Dołącz do czytelników
Brak wyników

Zdrowie i choroby , Praktycznie

22 lutego 2016

Przy nadziei i przy smutku

87

Z przeprowadzonych przeze mnie badań wynika, że depresja porodowa o różnym nasileniu i czasie trwania dotyka około 50 procent rodzących kobiet - pisze Monika Wasilewska-Pordes.

Niektóre kobiety po porodzie przeżywają krótkotrwały kryzys, stają się płaczliwe i rozdrażnione. Stan ów, określany mianem smutku poporodowego (postpartum blues depression), mija z reguły po kilku dniach. Niekiedy jednak okres ten przedłuża się do miesiąca czy nawet roku.

Z naukowego punktu widzenia istotne jest jednak nie tylko określenie częstotliwości występowania zjawiska postartum blues depression i znacznie bardziej niebezpiecznej depresji porodowej, lecz także scharakteryzowanie kobiet zaliczanych do grupy szczególnie narażonej na depresję. Ustalenie czynników sprzyjających pojawieniu się takiego zaburzenia mogłoby pomóc w zaplanowaniu działań profilaktycznych, a tym samym zmniejszyć liczbę zachorowań bądź złagodzić nasilenie objawów.

Zjawisko depresji poporodowej zainteresowało uczonych już wiele wieków temu. Pierwsze wzmianki na ten temat spotykamy w pismach Hipokratesa, który (tak jak i późniejsi badacze) łączył występowanie poporodowych zaburzeń depresyjnych z czynnikami endogennymi. Przyjęcie takiego stanowiska zahamowało badania w tej dziedzinie na wiele dziesiątków lat. Dopiero w połowie XX wieku, w związku z dynamicznym rozwojem nauk medycznych i społecznych (głównie w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych), uczeni zaczęli poświęcać więcej uwagi badaniom nad kobietami ciężarnymi. Szukali odpowiedzi na szereg pytań dotyczących kształtowania się więzi między matką a dzieckiem, postawy macierzyńskiej, psychologicznej sytuacji kobiet rodzących oraz stanów emocjonalnych przeżywanych przez kobietę, a jednocześnie wpływających na rozwój dziecka, czy też związanych z samym przebiegiem porodu. Prowadzone na szeroką skalę badania nad występowaniem objawów depresji poporodowej wśród kobiet pozwoliły na wyodrębnienie trzech rodzajów poporodowych zaburzeń depresyjnych, różniących się między sobą dynamiką i objawami.

Pierwszy z nich to postpartum blues, czyli chwiejny, obniżony nastrój pojawiający się między 1 a 14 dniem po porodzie. Pacjentki skarżą się wówczas na zaburzenia snu, lęk, skłonność do płaczu, bóle głowy, brak apetytu, nadwrażliwość. Z kolei depresja porodowa (drugi rodzaj) jest stanem występującym w różnym nasileniu w czasie pierwszych trzech miesięcy po porodzie u około 10-20 procent kobiet, które przeżyły postpartum blues. Trzeci rodzaj to psychoza poporodowa, czyli postać depresji zaliczana do chorób psychotycznych i pojawiająca się po porodzie raz na 500-1000 przypadków.

Z dotychczasowych badań wynika, że istnieją cztery główne grupy czynników wpływających na powstawanie objawów poporodowych zaburzeń depresyjnych: demograficzne (np. status społeczny, wykształcenie i wiek); biologiczne (zmiany hormonalne, czyli niestabilny poziom takich hormonów, jak estrogeny, progesteron, kortyzol i prolaktyna); położniczo-ginekologiczne (czas trwania porodu, komplikacje poporodowe i połogowe, stosunek do karmienia piersią, napięcie miesiączkowe); psychologiczno-społeczne (stresy przeżywane przez kobietę w okresie ciąży i w trakcie porodu, jakość związku małżeńskiego, własna lub rodzinna historia psychiatryczna, wsparcie społeczne, osobowość, styl poznawczy).

Wśród naukowców nie ma zgody co do wagi wymienionych wyżej zmiennych. Na podstawie własnych badań mogę stwierdzić, że jednym z podstawowych czynników decydujących o pojawieniu się zaburzeń depresyjnych w okresie poporodowym jest obniżony nastrój utrzymujący się przez większość czasu trwania ciąży. Można zatem szukać przyczyn występowania depresji poporodowej już przed urodzeniem dziecka. Co więcej, depresja występująca przed porodem u większości kobiet utrzymuje się również po nim.

Otrzymane przeze mnie wyniki badań pozwalają ponadto określić, że do kobiet najbardziej narażonych na występowanie okołoporodowych zaburzeń depresyjnych należą kobiety starsze (średnia wieku około 29 lat), lepiej wykształcone (przeważnie z wykształceniem wyższym i średnim), częściej od innych doświadczające w okresie ciąży stresujących wydarzeń (należy pamiętać, że wydarzenie stresujące dotyczy wszelkich poważnych zmian w życiu, nie tylko nacechowanych ujemnie). Ponadto przez cały okres ciąży utrzymuje się u nich zmienne samopoczucie (z przewagą złego), charakteryzujące się wzmożonym lękiem. Może to oznaczać wyższy poziom neurotyzmu, a tym samym większą skłonność do przeżywania nastrojów negatywnych, częstsze epizody lęku i wrogości, negatywizm w postrzeganiu świata oraz nasiloną skłonność do introspekcji.

POLECAMY

Kobiety z grupy ryzyka gorzej radzą sobie ze stresem, zgłaszają więcej dolegliwości o podłożu psychosomatycznym. Odczuwają zwiększony lęk wobec aktualnej sytuacji życiowej (co koreluje dodatnio z podwyższonym neurotyzmem), częściej przeżywają napięcie przedmiesiączkowe, a w trakcie ciąży zapadają na różnego rodzaju infekcje i przeziębienia. Ich relacje z mężami są wyraźnie konfliktowe (sugeruje to zarazem mniejsze wsparcie z jego strony). Często pojawia się również patologiczny przebieg ciąży, np. zaburzenia tarczycy czy nadciśnienie, co grozi wystąpieniem depresji porodowej. Dla lepszego zobrazowania przeżyć kobiet cierpiących na depresję warto przytoczyć dane uzyskane przez Nielanda i Rogera. Udało się im bowiem skonstruować profil zaburzeń depresyjnych, charakterystyczny dla okresu poporodowego.

Wybrali 11 najbardziej typowych objawów: nieznośna samotność kobiet (przejawia się świadomością, że nikt ich nie rozumie, z nikim nie mogą podzielić się koszmarem, który przeżywają); niemożność sprostania społecznym oczekiwaniom (powoduje, że izolują się psychicznie i fizycznie); rozważania nad śmiercią; obsesyjne myślenie, że się jest złą matką, które wpływa destrukcyjnie na funkcjonowanie psychofizyczne kobiety, np. nie pozwala spać w nocy; przeświadczenie, że życie już nigdy nie będzie normalne i szczęśliwe; przekonanie, że życie jest puste, pozbawione sensu i zainteresowań, w tym seksualnych; przerażenie myślą, że można skrzywdzić własne dziecko; niezdolność do koncentracji (kobiety w tym stanie nie mogą czytać, robić zakupów itp.); postrzeganie...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy