Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

Przeciw zastraszaniu

65

Wbrew pozorom istnieje wiele podobieństw między ofiarami i sprawcami bullyingu. I jednym, i drugim można skutecznie pomóc, choć to niełatwe zadanie.

Bullying to forma prześladowania, którą niezwykle często możemy spotkać w szkołach na całym świecie. Pionierem w zakresie badań nad tą formą przemocy jest norweski psycholog Dan Olweus. Definiuje on bullying jako zamierzone, powtarzalne i nieprowokowane zachowania agresywne jednego sprawcy lub grupy wobec ofiary, z zamiarem sprawienia jej bólu fizycznego, przykrości, poniżenia lub przerażenia. Zachowania takie mają miejsce najczęściej w obecności „widzów”, z wyraźną nierównowagą sił (ofiara nie może się bronić, a sprawca ma poczucie bezkarności). Badania jasno dowodzą, że znęcanie się skutkuje nie tylko negatywnymi konsekwencjami dla ofiary, ale również dla sprawcy.

Bullying może mieć charakter bezpośredni, a więc przybierać formę agresji fizycznej (np. plucie, popychanie, kopanie, zmuszanie do wykonywania poniżających czynności), jak i słownej (np. grożenie, przezywanie, prowokowanie, robienie min). Może również mieć charakter pośredni i przybierać formę agresji relacyjnej, np. wykluczania ofiary, obmawiania, ignorowania, rozpuszczania plotek. Jedną ze współczesnych form prześladowania jest cyberbul­lying, a więc umieszczanie w sieci oszczerczych informacji czy zdjęć. Zdecydowanie najłatwiej jest zidentyfikować sprawcę bullyingu bezpośredniego.

Sprawca, ofiara zastraszania oraz „widzowie” są zazwyczaj w podobnym wieku. Zjawisko to dotyczy dzieci w okresie całej edukacji, a więc w przedziale wiekowym od 6 do 18 lat. Bardzo często towarzyszy mu fałszywie rozumiana lojalność widzów wobec sprawcy.

Pierwsze zakrojone na szeroką skalę badania nad bullyingiem przeprowadzili w 1993 roku skandynawscy naukowcy. Ustalili, że ta forma przemocy jest niezwykle powszechna wśród młodzieży szkolnej. Oczywiście, problem nie dotyczy jedynie krajów skandynawskich.  Zadaniem nauczycieli jest szybkie rozpoznawanie i wygaszanie wszelkich objawów zastraszania. Jak jednak rozpoznać sprawcę? Po czym poznać, że dziecko jest ofiarą?

Sprawca

Sprawca przemocy często uważany jest za kogoś, kto poprzez jej stosowanie próbuje osiągnąć swoje cele osobiste. Niektórzy badacze wskazują też, że zachowania agresywne dzieci mogą mieć charakter adaptacyjny i jako takie bywają akceptowane, zwłaszcza przez chłopców. Dlatego też to oni są znacząco częściej sprawcami zastraszania bezpośredniego. Warto jednak zwrócić uwagę, że dziewczęta zazwyczaj wybierają bardziej subtelne, pośrednie formy zastraszania (np. wykluczenie). Co ciekawe, one też znacznie rzadziej niż chłopcy odrzucają sprawczynie przemocy, w dodatku wskazując je często jako te, z którymi chcą spędzać czas albo zaprzyjaźnić się.

Sprawcami prześladowania są zazwyczaj uczniowie impulsywni, dominujący, którzy mają kłopot z rozumieniem emocji innych. Wierzą, że ofiary prowokują ich do stosowania przemocy. Często pozytywnie postrzegają przemoc, uważając ją za dobry sposób rozwiązywania konfliktów czy też realizowania swoich celów. Mają obniżoną samoocenę oraz dużą potrzebę zdobycia społecznego prestiżu, który ich zdaniem jest możliwy do osiągnięcia głównie poprzez zastraszanie. Uczniowie tacy funkcjonują społecznie znacznie gorzej niż inni, mają kłopoty z rozumieniem zasad i norm, mogą wykazywać zachowania antyspołeczne oraz odmawiać współpracy. W kontaktach społecznych początkowo mogą okazywać niepewność i lęk. Co ciekawe, sprawcy z łatwością nawiązują przyjaźnie oraz otrzymują wsparcie ze strony kolegów z klasy.

Sprawcy zastraszania gorzej przystosowują się do sytuacji szkolnej, zarówno pod względem zachowania, jak i nauki. Mają kłopoty z przestrzeganiem regulaminów, realizacją obowiązków szkolnych, otrzymują od nauczycieli mniej wsparcia, mogą sprawiać wiele kłopotów podczas lekcji (takie zachowania można zinterpretować jako pośrednią formę przemocy wobec nauczyciela).

Często sami doświadczają przemocy w domu rodzinnym. Ich rodzice często wybierają kary fizyczne jako formę dyscyplinowania, są wrogo nastawieni do szkoły i dzieci, nie potrafią efektywnie rozwiązywać problemów wychowawczych, często też wykazują duży liberalizm wobec agresywnych zachowań. Zdarza się również, że od wczesnych lat uczą dzieci reagowania agresją na każdą prowokację czy frustrację.

Ofiara

Ofiarami znęcania są zazwyczaj dzieci odrzucone przez rówieśników. Musimy jednak pamiętać, że odrzucenie może być zarówno przyczyną, jak i skutkiem znęcania: ofiara jest wybierana z grona osób mniej akceptowanych w klasie, co wpływa na jeszcze większe obniżenie jej statusu społecznego. Ofiary zastraszania często charakteryzuje wysoki niepokój, wycofanie, niepewność, mają objawy depresji. Często zgłaszają, że czują się samotne, nieszczęśliwe, mają też kłopot z nawiązywaniem i utrzymywaniem bliskich przyjaźni. Najczęściej zgłaszaną przyczyną wiktymizacji jest stwierdzenie, że ofiara nie potrafiła się dopasować do grupy czy klasy. Jednocześnie inne dzieci mogą unikać kontaktu z ofiarą – z obawy przed sprawcami zastraszania lub utratą statusu w grupie.

Ofiary reagują bardzo różnie na przemoc, jednak najczęściej stosują różne uniki (wagarują, nie chcą wychodzić z sali na przerwę itp.). W czasie przerw starają się być zazwyczaj blisko nauczyciela dyżurującego lub innych dorosłych (szatniarki, kucharki, konserwatora). Warto więc zwrócić uwagę na dzieci, które spędzają przerwy samotnie, nie są dopuszczane do zabaw grupowych.

Czujność powinni też wzbudzać uczniowie, którzy mają kłopoty z odpowiadaniem na lekcjach, sprawiają wrażenie niepewnych i nerwowych, często są smutni i płaczliwi. Warto również bacznie obserwować dzieci, które stosują wiele wymówek, aby nie chodzić do szkoły (bóle głowy, brzucha, nudności), mają zmienne nastroje i napady lęku, skarżą się na bezsenność. Oczywistym objawem przemocy mogą być siniaki, zadrapania, urazy, zniszczona garderoba czy częste „gubienie” kieszonkowego.

Ofiarami przemocy są często zarówno dzieci nadopiekuńczych rodziców, jak i słabo identyfikujące się z opiekunami. Co ciekawe, amerykańska psycholog Regina Finnegan wskazuje, że doświadczanie przemocy rówieśniczej jest często związane z nadopiekuńczością matek wobec chłopców i poczuciem odrzucenia przez matkę u dziewcząt. Zauważyła również, że rodzice ofiar bardzo często są mocno zaangażowani w działania szkoły i naukę dziecka. Może to być rezultat rodzicielskiej świadomości problemów, jakie dzieci przeżywają, ale może też wynikać z niewielkiej samodzielności ich synów i córek.

Widzowie

Widzowie nie uczestniczą aktywnie w akcie przemocy, natomiast mogą wzmacniać działania sprawców (np. poprzez wyśmiewanie ofiary). Może się zdarzyć również tak, że widzowie, chcąc uniknąć szykan, nie będą reagować na działania sprawcy. Czasami jednak aktywnie bronią ofiary. Obrońcy charakteryzują się właściwym rozumieniem sytuacji społecznych i wysokim poziomem empatii. Więcej obrońców znajdziemy wśród dziewcząt niż wśród chłopców, a różnica ta może wynikać ze specyfiki ról społecznych, jakie pełnią kobiety i mężczyźni.

Musimy pamiętać, że zastraszanie to zjawisko społeczne. Zarówno dzieci, jak i dorośli częściej zachowują się agresywnie, gdy widzą innych reagujących agresją. Wpływ ten jest większy, gdy pozytywnie oceniamy osobę, z której bierzemy przykład. Zgodnie z założeniami teorii uczenia się, gdy widzimy, że jest ona wynagradzana za swoją agresję (np. uznaniem społecznym), to słabną nasze mechanizmy kontroli nad własnymi zachowaniami agresywnymi oraz hamulce moralne.

Warto zwrócić również uwagę, że rozmywanie się odpowiedzialności często przyczynia się do zmniejszenia poczucia winy i osłabienia wyrzutów sumienia widzów. John Darley i Bibb Latane, amerykańscy psychologowie społeczni, zwracają uwagę, że jednym z warunków wpływających na postawy widzów jest ich gotowość do przyjęcia osobistej odpowiedzialności za wydarzenie. W sytuacji zastraszania uczeń może mieć przeświadczenie, że nie ponosi żadnej odpowiedzialności za daną sytuację, co jednocześnie zwalania go z konieczności reagowania. Obecność innych widzów znacząco zmniejsza szansę na indywidualne reakcje.

Sprawca – ofiarą

Część badaczy wskazuje, że sprawcy i ofiary nie są wzajemnie wykluczającymi się kategoriami. Według niektórych danych nawet połowa sprawców przemocy może być również jej ofiarami. Można więc powiedzieć, że uczeń stosujący przemoc, który j...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy