Dołącz do czytelników
Brak wyników

Nałogi i terapie , Praktycznie

23 lutego 2016

POZWÓL ZAGOIĆ SIĘ RANIE

70

Pierwszy krok do zmiany to uświadomienie sobie, kim jestem i w jaki sposób sytuacja rodzinna związana z nadużywaniem alkoholu przez rodzica wpłynęła na moje życie.

Wiele Dorosłych Dzieci Alkoholików przez lata boryka się na przykład z depresją czy lękami, myśląc: "Coś ze mną jest nie tak" – i nie widzą związku tych stanów z nadużywaniem alkoholu przez bliską osobę, kiedy byli dziećmi. Póki tak się dzieje, zmiana jest trudna. Czasem lektura artykułu o Dorosłych Dzieciach Alkoholików lub film w telewizji może kogoś skłonić do odkrycia, że jest DDA. Gdy oglądamy historię skrzywdzonego dziecka albo czytamy o tym, co dzieje się w rodzinie alkoholowej, łatwiej nam dostrzec, że doświadczaliśmy czegoś podobnego. Ci, którzy zaczynają identyfikować siebie jako DDA, dostrzegają nadzieję na to, że możliwa jest zmiana ich samopoczucia i sposobu życia.
Zanim jednak przystąpimy do zmiany, potrzebujemy rozeznać się, ile wysiłku kosztować nas będzie zmiana i czy warta jest tego wysiłku. Niektórzy odkrywają, że choć są DDA, wcale nie chcą się zmieniać, ponieważ żyje im się całkiem dobrze. Inni są zadziwieni bólem pojawiającym się w nich, gdy tylko zaczynają rozmawiać o swoich dawnych relacjach z rodzicami.

Jeśli w wyniku lektury lub rozmów o DDA zaczynasz myśleć: „To możliwe, abym czuł się radosny, abym czuł się dobrze z ludźmi, żebym założył rodzinę i cieszył się z bycia z moimi bliskimi, żebym czuł wewnętrzny spokój i pewność siebie” – to znaczy, że rozpoczynasz swój wewnętrzny proces zmiany.
Do prowadzonych przeze mnie grup terapeutycznych trafiają zwykle osoby w tej fazie: już świadome bycia DDA, z nadzieją na zmianę. Często jeszcze nie do końca wiedzą, co chcą zmienić, i dlatego we wstępnym etapie terapii ważne jest pogłębienie zrozumienia, w jaki sposób konkretne doświadczenia z przeszłości wpłynęły na ich przekonania, zachowania i sposoby radzenia sobie z życiem i ludźmi. Przydatne są tutaj różne formy pogłębionej psychoedukacji, pozwalające zrozumieć, jak funkcjonowała nasza rodzina, gdy byliśmy dziećmi, i jak to wpłynęło na nasz rozwój oraz to, kim jesteśmy dziś.
Ważne są również nowe pozytywne doświadczenia związane z ludźmi. Grupa pozwala poczuć się podobnym do innych, zrozumianym, wysłuchanym, zaakceptowanym. Te doświadczenia najłatwiej zdobyć w grupie terapeutycznej, choć podobną rolę może odegrać grupa samopomocowa. W grupie osoby uczą się takiego bycia razem, które służy ich rozwojowi. Spełnia to rolę treningu umiejętności interpersonalnych, których nabywanie jest możliwe, gdy przebywamy w grupie o jasnych i zdrowych regułach, dającej wsparcie, akceptującej odmienność i potrzeby uczestników. W takiej grupie łatwo o otwartość i pojawianie się silnych uczuć związanych z trudnymi wspomnieniami czy wydarzeniami z życia. Ważne jest nie tylko ich przypomnienie i zwierzenie się z nich innym ludziom, ale także zmiana sposobu, w jaki wydarzenie zapisało się w nas. Często nasze wspomnienie jest źródłem trudnych emocji, niezagojoną raną. Terapia ma pozwolić jej zagoić się tak, by nie wpływała już na nasze codzienne życie. Na tym etapie ważne jest znalezienie nowych rozwiązań dla tych sytuacji i relacji, z którymi sobie nie radziliśmy (lub radziliśmy sobie w sposób, który nam samym się nie podobał), adekwatnych do naszego wieku, poziomu naszego rozwoju i możliwości.

Istotą tej fazy psychoterapii DDA jest zmiana obrazu siebie zmierzająca w kierunku bardziej realnego i pozytywnego postrzegania własnej osoby – jako bardziej dorosłej, niezależnej, posiadającej znacznie więcej zasobów niż w okresie dzieciństwa. Trzeba skoncentrować się na tych doświadczeniach z przeszłości, które utrudniają lub uniemożliwiają korzystanie z aktualnego potencjału. Zmianie ulegają sche...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy