Dołącz do czytelników
Brak wyników

Tomasz Maruszewski

3 czerwca 2016

Polak, Rusek i Niemiec...

132

Pamiętacie serię dowcipów o Polaku, Niemcu i Rusku? Przedstawiciel każdej z tych narodowości miał pewne cechy charakterystyczne. Jakie? I dlaczego Polak wypadał najlepiej?

FELIETON POCHODZI Z NAJNOWSZEGO WYDANIA "CHARAKTERÓW". CZĘŚĆ NAKŁADU Z KSIĄŻKĄ "MĄDRE I POŻYTECZNE".

POLECAMY

Stereotypy etniczne, a także autostereotypy przejawiają się na różne sposoby. Mogą mieć formę zwrotów językowych typu „grzeczny jak Francuz”, „ocyganić”, „czeski film” albo „Polnische Wirtschaft”. Bardziej rozbudowany charakter mają dowcipy. Z pewnością wszyscy potrafimy przypomnieć sobie serię dowcipów o Polaku, Niemcu i Rusku. Przedstawiciel każdej z tych narodowości miał pewne cechy charakterystyczne: Rosjanina cechowała ślepa siła, Niemca posłuszeństwo wobec władzy, natomiast Polaka pomysłowość i elastyczność. Nietrudno zauważyć, że autostereotyp – w przeciwieństwie do stereotypów innych nacji – cechuje się najbardziej pozytywnymi cechami: Polacy potrafią poradzić sobie tam, gdzie inni są bezradni. Interesujące jest to, że stereotypy dotyczą najczęściej bliskich sąsiadów; nie mamy stereotypu mieszkańca Australii czy południowej Afryki.

Analogiczna zależność pojawia się u innych nacji: Niemcy „wiedzą”, jacy są typowi Holendrzy czy Francuzi. Również Skandynawowie – choć łączy ich wspólna kultura czy interesy – bywają niezbyt przychylnie do siebie ustosunkowani. Oto przykład złośliwych dowcipów; nie będę wymieniał narodowości, o której mowa, ani kraju, gdzie jest opowiadany. Podczas przejażdżki jeden z rowerzystów zatrzymuje się i wypuszcza powietrze z opony w tylnym kole. „Co robisz?” – pyta drugi. „Obniżam siodełko”. Po iluś kilometrach drugi rowerzysta odkręca siodełko i kierownicę, i zamienia je miejscami. „Co ci przyszło do głowy?”. „Wracam do domu” – pada odpowiedź.

Poczucie wyższości i pogarda wobec innych są aż nadto widoczne. Analogiczne postawy można dostrzec w amerykańskich dowcipach o Polaczkach. Nas to oburza, ale protesty są w tej sytuacji nieskuteczne – przyczyniają się do zwrócenia uwagi na polskich emigrantów, a nie do zmiany przekonań na ich temat.

Choć na ogół autostereotypy mają wydźwięk pozytywny, czasami zawierają cechy negatywne, na które przecież sobie nie zasłużyliśmy. Przykładem może być przekonanie, że jesteśmy „ofiarami historii”, „grabieżczych instynktów” naszych sąsiadów, choć zapominamy, że sami najeżdżaliśmy ich ziemie. Badania psychologów społecznych wskazują, że postrzeganie siebie w roli ofiary bardzo często prowadzi do działań mających na celu odzyskanie utraconej pozycji: „musimy podnieść się z kolan”, „mamy swój honor”.

Często też taka autopercepcja wykorzystywana jest do uzasadniania agresji i ni...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy