Dołącz do czytelników
Brak wyników

Tomasz Maruszewski

30 sierpnia 2016

Priorytety, głupcze

109

Dlaczego poświęcamy więcej czasu i energii na decyzje dotyczące spraw błahych, niż na kwestie naprawdę ważne, jak choćby wybór partnera na życie?

Odróżnianie, co jest ważne, a co ma znaczenie drugorzędne, powinno być jedną z elementarnych czynności naszego umysłu. Dzięki takiej ocenie angażujemy się w jedną formę aktywności, unikamy drugiej, a przed niektórymi sytuacjami wręcz uciekamy. Często słyszymy od mądrych ludzi, by ustalić priorytety i wybrać ten najważniejszy. Taki wybór wymaga namysłu i uważnego rozważenia wszystkich za i przeciw. Tymczasem, jak pisze Richard Nisbett w niedawno wydanej książce Mindware, na podjęcie najważniejszej decyzji ekonomicznej w życiu ludzie poświęcają zaledwie kilka minut. Co jest tą najważniejszą decyzją w życiu Amerykanina?

POLECAMY

Chodzi o wybór planu emerytalnego i ustalenie, jaki procent wynagrodzenia będzie odkładany na emeryturę, a także w jaki sposób będą „pracowały” te pieniądze. W Polsce ustawodawca nie dał takich możliwości wyboru – wysokość składki emerytalnej jest z góry ustalona i mamy niewielki wpływ na to, co zrobi z nią ZUS. Można jednak samodzielnie odkładać pieniądze na kontach emerytalnych i zazwyczaj nie zastanawiamy się nad tym, ile i jak często odkładać. Takie decyzje podejmujemy bardzo szybko.

Spójrzmy teraz na nasze zaangażowanie w podejmowanie decyzji w innej sytuacji – oto jesteśmy w sklepie odzieżowym lub w drogerii. Wybór wody toaletowej czy ubrania pochłania nierzadko wiele naszego czasu i energii. A przecież suma wydanych pieniędzy jest niewielka, a konsekwencje wyboru krótkotrwałe. Mimo to nie podejmujemy decyzji od razu, czasami wychodzimy ze sklepu i dopiero podczas kolejnej w nim wizyty podejmujemy ostateczną decyzję.
Dlaczego tak się dziej...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy