Dołącz do czytelników
Brak wyników

Tomasz Maruszewski

28 października 2016

Linia życia

118

Zdawałoby się, że scenariusze naszego życia są z góry określone i podobne do siebie.

„Świat na chwilę wstrzymał oddech” – oznajmiła prezenterka. „Angelina Jolie i Brad Pitt się rozwodzą”. Jak widać, według mediów świat wstrzymuje oddech nie przy wojnach czy klęskach, lecz przy rozstaniach gwiazd. Lepiej rozstaniach niż ślubach, bo zgodnie z efektem negatywności media przedkładają informacje negatywne nad pozytywne. Znacznie mniej osób interesuje się tym, że X zakochał/zakochała się w Y, niż tym, że ich związek się definitywnie rozpadł. Jednak w życiu związki rozpadają się niemal tak samo często, jak powstają. Nie mam na myśli związków sformalizowanych, spośród nich – jak wskazują oficjalne statystyki – rozpada się tylko (aż) co trzeci.

POLECAMY

Media wolą negatywne historie, zupełnie inaczej jest w naszych historiach życia. Kiedy zaczęto porównywać takie typowe opowieści w różnych populacjach, okazało się, że ludzie uwzględniają w nich bardzo podobne zdarzenia – narodziny, początek szkoły, naukę w college’u (to akurat jest zrozumiałe, ponieważ znaczną część tych badań przeprowadzono na studentach).

Były wśród nich także wydarzenia, które niejako są „jazdą obowiązkową”, takie jak narodziny i śmierć. Wśród wszystkich wymienianych przez badanych zdarzeń dominowały te o charakterze pozytywnym. Obraz własnego życia kontrastuje zatem z obrazem świata dostarczanym nam przez media. Co więcej, stwierdzono także, że w typowych scenariuszach życia pewne zdarzenia występują w tych samych okresach. Na przykład badania Dorthy Berntsen, Davida Rubina i Tilmanna Habermasa wykazały, że dom rodziców opuszcza się około 20. roku życia. Dane te odnoszą się do Niemiec, Danii i Stanów Zjednoczonych.

Ciekawe, że badani przewidywali długość swojego życia na około 74–75 lat, twierdząc zarazem, że najprawdopodobniej ich rodzice umrą lub umarli w wieku około 50 lat. To kolejny dowód spoglądania na własne życie ze znaczną dozą optymizmu. Pierwsza miłość...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy