Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ja i mój rozwój , Wstęp

1 września 2017

Pokusy

Gdyby nie pokusy, wszyscy bylibyśmy świętymi – powtarzała moja przyjaciółka… sama skłonna do nagminnego ulegania pokusom.

Wieść niesie, że wielki poeta rosyjski Włodzimierz Majakowski płacił za to, by móc zajrzeć do torebek znajomych kobiet. Ciekawość bywa silną pokusą, ale i samokontroli poecie nie brakowało. Wiele osób jednak nie potrafi się oprzeć tej pokusie i zaglądają do cudzych kieszeni, notatek. Jedni nie mogą powstrzymać ciekawości (albo wręcz wścibstwa), inni łakomstwa. Jedni nie zachowają powierzonej im w dyskrecji tajemnicy, inni nie powstrzymają się przed przywłaszczeniem eleganckiej bielizny pozostawionej przez panią domu w łazience.

Gdyby nie pokusy, wszyscy bylibyśmy świętymi – powtarzała moja przyjaciółka… sama skłonna do nagminnego ulegania pokusom. Znane są nieliczne przykłady braku podatności na działanie pokus. Pierwszym jest biblijny Józef, który nie uległ powabom żony swego pana, Putyfara. Drugi to niepodatny na kuszenie święty Antoni, który wyobraźnię miał równie bujną, jak silną samokontrolę. Niektórzy powiadają jednak, że te przykłady albo są dowodem niepohamowanej potrzeby przedstawiania się w korzystnym świetle, albo też z tym Józefem czy Antonim coś było nie tak, bo przecież pokusom wcześniej czy później ulegają wszyscy. Pokusa to pokusa, trzeba ulec.

Przypomnę, że Dekalog prawie w całości składa się z przestróg przed pokusami – większość przykazań zaczyna się przecież od sakramentalnego „nie”. Co takiego jest w pokusach, że mają tak nieodpartą siłę?

...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy