Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ja i mój rozwój , Wstęp

20 grudnia 2016

Dobry rok

Marzy mi się szacunek zbudowany na przekonaniu, że ten drugi to też człowiek, taki sam jak ja, jak my.

Co zrobić, by nadchodzący rok był dobry i ważny? Niełatwe pytanie. Nie tylko dlatego, że dla ludzi starych jak ja, lata lepsze (choć niekoniecznie ważniejsze) już minęły. Także dlatego, że odpowiedź jest inna wtedy, gdy myślę o sobie jako jednostce, a inna kiedy myślę o sobie jako części społeczności, w której żyję i losy której wyznaczają także mój indywidualny los.
Aby rok był ważny i dobry (nie musi być ważniejszy i lepszy niż obecny), jako jednostce wystarczy mi, by go przeżyć, zachować jaką taką kontrolę nad zdrowiem i nie utracić sprawności umysłu, co oznacza, że będę mógł nadal czytać i pisać oraz pracować ze studentami.

Ciemniej wygląda sprawa z perspektywą wspólnotową. Wiem bowiem dobrze, czego bym pragnął, ale nie wiem, jak to zrobić. Nie przestaję jednak myśleć o tym. Codzienne życie społeczności stawia nas, niestety, przed trudnymi wyborami.
Z mojej perspektywy widzę, że podstawową regułą życia społecznego stało się proste przeciwstawienie my – oni, swoi (nasi) lub obcy. To – powie ktoś – reguła uniwersalna, ale doszła teraz do skrajności. My, swoi, jesteśmy dobrzy, piękni i mądrzy, oni, obcy – są źli, brzydcy i głupi. Swoich lubimy, obcych zwalczamy. Swoich faworyzujemy, obcych zezwierzęcamy, odbieramy im człowieczeństwo, zdolność przeżywania ludzkich emocji, pom...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy