Dołącz do czytelników
Brak wyników

Rodzina i związki , Praktycznie

28 lipca 2016

Partnerska gra pozorów

95

Choć na ślubnym kobiercu przysięgamy partnerowi uczciwość małżeńską, to szybko zapominamy o szczerości i gramy w związku jakąś rolę. Mężowie często stają się Panami, Ojcami, a żony wcielają się w role Matek, Lalek, Wiedźm lub Służących. Dlaczego zakładamy te maski i rezygnujemy z bycia sobą?

Na imieninach znanego architekta spotkało się sześć par. Do solenizanta i jego żony przyszli wraz ze swoimi żonami: dyrektor, zastępca dyrektora, księgowy, prawnik i piarowiec. Były to małżeństwa z wieloletnim stażem. Panie rozmawiały o strojach, panowie o giełdzie, wszyscy podziwiali niezwykły wystrój wnętrza i organizację przyjęcia. To wszystko zasługa mojej mamy – mówił architekt. – To ona prowadzi dom. Był w doskonałym nastroju, świetnie prezentował się w garniturze wybranym przez „mamę”, kontynuował przyjacielską pogawędkę z dyrektorem. Żona architekta nieustannie dbała o samopoczucie gości, od czasu do czasu pouczając wynajętego na ten wieczór kelnera. W pewnej chwili poprosiła męża, by przyniósł z kuchni szklanki. Nie wiem, czy znajdę. A gdzie są?– zapytał uprzejmym tonem architekt. Ja sama przyniosę, on nigdy nie wie, gdzie co jest... – odpowiedziała z lekką naganą w głosie, po czym uśmiechnęła się i wyszła z pokoju. Architekt dalej rozmawiał z dyrektorem, miłym i układnym pięćdziesięciolatkiem. W tym czasie żona dyrektora (młodsza od niego o ponad dwadzieścia lat) flirtowała z przystojnym piarowcem, czarującym trzydziestoparolatkiem, słynącym z powodzenia u pań. Żartowali i przekomarzali się, a potem zaczęli tańczyć na środku salonu. Obserwująca ich żona piarowca rzuciła ironicznie: Od kiedy jesteśmy małżeństwem, nie tańczyłam z nim ani razu... No ale on ma tyle poczucia rytmu co krokodyl. Powinien tańczyć z komputerem, bo to z nim spędza najwięcej czasu. Jej mąż, jak to miał w zwyczaju, zignorował tę wypowiedź.

POLECAMY

Dyrektor doskonale zdawał sobie sprawę, że jego żona flirtuje z piarowcem, ale jak zwykle w takich sytuacjach zachowywał spokój. Traktował ją jak maskotkę – była atrakcyjna, zawsze wyglądała bardzo efektownie i doskonale sprawdzała się „w funkcjach” reprezentacyjnych. To było już trzecie małżeństwo dyrektora. Nie mógł sobie pozwolić na jego rozpad, więc zaspokajał wszystkie zachcianki młodej żony – nie tylko te dotyczące strojów. Wiedział też, że nie lubiła seksu i że jej uwodzicielskie zachowanie wobec innych mężczyzn to jedynie element pewnej gry...

Emocje na party
W drugiej części salonu prawnik z żoną rozpoczynali kolejną sprzeczkę – tym razem kłócili się o łamanie praw człowieka w Chinach. Nikt nie ośmieli się nałożyć embarga na kraj, który stał się jedną z największych potęg gospodarczych świata – stwierdził prawnik. – Chińscy politycy nie muszą się nikogo obawiać ani radzić, bo sami wiedzą, co mają robić. Żona prawnika wypominała mu, że nigdy nie był za demokracją: Uspokój się, nie jesteś teraz w sądzie i nie przemawiasz do nierozgarniętych ławników.

Sprzeczającą się parę próbowali godzić księgowy i jego żona. Sytuacja była dla nich przykra, ponieważ sami nigdy się nie kłócili. Zwykle byli jednomyślni – zdarzało się nawet, że jedno kończyło zdanie rozpoczęte przez współmałżonka. Czy ktoś ma ochotę na drinka? – zapytał księgowy, próbując rozładować nieco atmosferę. Jego żona od razu zaoferowała, że przyniesie drinki, ale on nalegał, by została: Ja to zrobię. Żona prosiła księgowego, by starał się nie pić za dużo i przypomniała mu, jak bardzo się niepokoiła o niego po wypadku, który przydarzył mu się niedawno. Księgowy nie chciał, aby żona poruszała ten temat, więc odparł: Moja droga, wiesz przecież, że to z powodu śliskiej nawierzchni. – Tak, kochanie, ale alkohol mógł jednak osłabić nieco twój refleks – kontrowała żona. Może rzeczywiście masz rację – przyznał księgowy po chwili.

Żona księgowego zapytała prawnika, czy wyjeżdża wraz z żoną na wakacje. Ten spojrzał na nią zaskoczony i powiedział: Taaak. Mamy zamiar spędzić tydzień w... zoo, w oddzielnych klatkach.
W tym czasie zastępca dyrektora siedział w bujanym fotelu i rozmawiał z rozgoryczoną żoną piarowca: Ci wszyscy ekolodzy nie zamartwialiby się tak o obszary ziemi, gdyby sami nie mieli gdzie mieszkać. Żona piarowca nie odrywała wzroku od męża, obserwując każdy ruch tańczącej pary. Natomiast żona zastępcy dyrektora – nieśmiała i nerwowa – przytakiwała tylko mężowi i czuwała nad jego dobrym samopoczuciem. Dawno już nauczyła się nie wypowiadać swoich opinii. Zastępca dyrektora powiedział nagle: Po prostu za dużo jest tych przeklętych marzycieli!, rozlewając przy tym zawartość kieliszka. Jego żona natychmiast pobiegła poszukać czegoś, czym mogłaby zetrzeć alkohol. Wróciła z papierowym ręcznikiem i delikatnie zaczęła czyścić plamę z marynarki męża. Ten nie zwracał na nią uwagi – obserwował drugą część salonu, wyraźnie rozczarowany, że dyrektor tak długo rozmawia z architektem. Każdy chce coś za nic – stwierdził po chwili. – Ci gówniarze nie wiedzą nawet, co to znaczy dzień w pracy. Jego żona przytaknęła szybko: Właśnie, dziś nawet trudno o dobrą sprzątaczkę.

Żona piarowca nadal spoglądała w kierunku tańczących. Denerwują mnie dziewuchy w miniówach i naiwni faceci, którzy dają się nabrać... – powiedziała w końcu. Żona architekta nadal krzątała się po salonie, starając się nie zwracać na siebie uwagi. W drugim końcu salonu prawnik nadal sprzeczał się ze swoją żoną...

Matka z Synem, Ojciec z Lalką
Opis małżeństw goszczących na imieninach u architekta doskonale ilustruje typologię związków małżeńskich, stworzoną przez amerykańskich psychologów Everetta L. Shostroma i Jamesa J. Kava[-]naugha. Opisali ją w książce Between Man and Woman, dzieląc związki na zależne i niezależne. Wyodręb[-]nili sześć schematów, z jakimi najczęściej spotykają się psychoterapeuci pracujący z parami: związek opiekuńczy, wspierający, wyzywający, wychowawczy, konfrontacyjny i usłużny.

Związek opiekuńczy (nurturing relationship) to układ typu Matka – Syn. Świetnym przykładem takiego związku są architekt i jego żona. Zazwyczaj takie pary postrzega się jako wyjątkowo dobrze dobrane – Syn często bywa uważany za idealnego męża, bo daje swojej żonie dużo swobody, a jego żona podziwiana jest za troskliwość i oddanie rodzinie. W rzeczywistości architekt wcale nie jest spolegliwy, a jego żona tak silna i pewna siebie, jak by się mogło wydawać. Oboje grają role uniemożliwiające wchodzenie w autentyczne interakcje, powielając wzory wyniesione z dzieciństwa – mężczyzna pozostaje bezradnym dzieckiem, kobieta natomiast naśladuje swoją matkę, która podejmowała większość decyzji dotyczących rodziny i domu. Żona architekta tkwi w przeświadczeniu, że będzie tak długo potrzebna, dopóki mąż czuje się przy niej niepewny, dlatego stara się utwierdzać w nim przekonanie o jego słabości i swojej mocy. Na każdym kroku zdaje się mówić: spójrz, jaka jestem doskonała, ile dla ciebie robię, a ty jesteś taki głupi i niewdzięczny. Mężczyzna, choć czuje się upokarzany, boi się zaprotestować, aby nie stracić względów żony. W efekcie towarzyszy mu ból dziecka, które ciągle pouczano i nigdy nie traktowano poważnie, jej zaś nie opuszcza lęk przed odrzuceniem i przykre uczucie, że może być kochana tylko za to, co robi.

Dyrektor i jego żona to typowy zwią[-]zek wspierający (supporting relationship). On jest jak Ojciec, a ona jak Lalka. Związek taki odpowiada kulturowym stereotypom męskości i kobiecości – kobieta stanowi atrybut męskości męża, który w zamian zaspokaja jej kaprysy. Dyrektor ostentacyjnie demonstruje swoją siłę i pozornie lekceważący stosunek do uwodzicielskich zachowań żony, ona zaś gra rolę słabej i potrzebującej pomocy. Tego typu relacja często występuje w drugim małżeństwie mężczyzny – postrzega on żonę-Lalkę jako kosztowną zabawkę. Za „wspaniałomyślnością” mężczyzny kryje się lęk przed kolejnym rozwodem, w rzeczywistości więc żona jest od niego silniejsza – to ona kontroluje sytuację, kierując mężem poprzez przesadne okazywanie słabości i czyniąc z niej narzędzie manipulacji. Zazwyczaj Ojcowie silnie identyfikują się ze swoimi matkami, które były przesadnie ciepłe, serdeczne i tolerancyjne, ale jednocześnie zaborcze w swojej miłości, uniemożliwiając nawiązanie prawidłowych relacji między synem a ojcem. Tacy mężczyźni nauczyli się w dzieciństwie, że powinni być silni, opiekuńczy i muszą dostarczać powodów do zadowolenia. Przede wszystkim mieli być jednak dobrzy dla swoich matek, które często dawały do zrozumienia, że synowie zastępują im mężów. Natomiast Lalki jako dzieci zazwyczaj nie były akceptowane i czuły się odrzucone przez swoich ojców – grając rolę bezradnych, zmuszały ich do okazywania zainteresowania i uczucia.

Wiedźma i Służąca
Kolejnym typem związku opisa[-]nym przez Shostroma i Kava[-]naugha jest związek wyzywający (challenging relationship), który tworzą Wiedźma i Czarujący Mężczyzna. Na imieninach architekta Czarującym Mężczyzną był piarowiec, a jego żona to typowa Wiedźma. Pozornie tworzą związek dominującej kobiety i słabego mężczyzny: ona wyraża swoją siłę poprzez ciągłe atakowanie męża, on zaś słabość poprzez stałe unikanie konfliktów. Gniew żony piarowca jest wrogi i niszczący – mieści się w nim cała gorycz niespełnionych oczekiwań, a jednocześnie lęk przed ujawnieniem swojej słabości, łagodności oraz pragnienia, aby być kochaną. Wiedźma nie ma odwagi na szczerą rozmowę z partnerem, więc stara się wyegzekwować to prawo do miłości dokuczając mu i zadręczając go. Z kolei Czarujący Mężczyzna – pozornie łagodny, cichy i wyrozumiały – jest człowiekiem obawiającym się wszelkich konfliktów. Zaprzeczając własnemu gniewowi, stara się być uprzejmy po to, by za wszelką cenę nie dopuścić do ostrzejszej wymiany zdań. Kiedy żona staje się dla niego przykra, po prostu jej nie zauważa. Czarujący Mężczyźni zazwyczaj pochodzą z rodzin, w których panowała atmosfera ciągłego napięcia i lęku, wywoływana przez ojca – człowieka despotycznego, bezwzględnego i niewrażliwego na uczucia pozostałych członków rodziny. Czarujący Mężczyzna to osoba nadwrażliwa, nerwowa, nieśmiała, szukająca uznania i akceptacji. Z kolei Wiedźma czuła się silnie związana ze swoim ojcem, który był dla niej ogromnym autorytetem. Dziewczynce zależało na jego miłości i akceptacji. Jako dorosła kobieta, wchodząc w związek małżeński, przeniosła obraz ojca na swojego męża.

W początkowej fazie związku wyzywającego Czarujący Mężczyzna sprawia wrażenie opiekuńczego i wyrozumiałego, jednak w rzeczywistości nie angażuje się w małżeństwo, obawiając się, że może to pociągnąć za sobą problemy. Na wszelki wypadek woli więc stać z boku, a kiedy pojawiają się konflikty – ucieka przed nimi. Gdy żona będzie próbowała nakłonić go, aby wspólnie je rozwiązali, zacznie uciekać także od niej, co zostanie odebrane jako odrzucenie. Zachowanie małżonka uświadomi jej, że nie jest on już tym wspaniałym i opiekuńczym mężczyzną. Ponieważ jednak nie potrafi zrezygnować ze swoich oczekiwań – podejmie walkę, w której będzie stroną atakującą, podczas gdy mąż zacznie się coraz bardziej wycofywać. Większość zarzutów, jakie mu stawia, tak naprawdę jest projekcją jej własnych słabości. Zdaniem badaczy, zachowanie obojga małżonków w związku Wiedźma – Czarujący Mężczyzna jest sposobem na unikanie rzeczywistych konfliktów w małżeństwie: blokuje komunikację między małżonkami na poziomie błahych problemów, nie dopuszczając do wymiany zdań w sprawach istotnych.

O prawidłowej komunikacji między małżonkami nie ma mowy również w związku wychowawczym (controlling relationship), który tworzą Pan i Służąca. W te role wcielili się inni goście przyjęcia imieninowego: zastępca dyrektora i jego żona. Chociaż oboje czują, że małżeństwo nie dostarcza im satysfakcji, tak dalece identyfikują się ze swoimi rolami, że nie próbują nawet zastanowić się nad tym, jacy są naprawdę. I tak Pan za siłą i brutalnością może doskonale ukryć swoją słabość, a Służąca, grając rolę słabej, głupiej i zatroskanej, nie musi obawiać się ujawnienia niepewności, której w sobie nie akceptuje. Związek ten odzwierciedla „naturalną wyższość” mężczyzny nad kobietą, umożliwiając małżonkom funkcjonowanie w związku o dokładnie określonych rolach. Mężczyzna jest silny i pewny siebie, konsekwentny i nieustępliwy, zna się na wszystkim, w stosunku do żony jest wymagający i żąda całkowitego podporządkowania. Kobieta gra rolę doskonałej żony, matki i służącej – jest słaba, całkowicie oddana rodzinie, uzależniona od męża i zawsze mu posłuszna. Mimo że rola sługi budzi w niej głęboką niechęć, pozostaje w niej ze względu na swoją niepewność. Gra swoją rolę w sposób doskonały, zaprzeczając własnej wartości i całkowicie rezygnując z bycia sobą. Nie ma czasu zajmować się sobą ani dbać o swój rozwój, dlatego z upływem lat staje się nieatrakcyjna i nudna. Pan z pozoru wydaje się być typem złego człowieka, a jego żona niewinną ofiarą. Pod arogancją mężczyzny i jego pozorną pewnością siebie, kryje się chęć uniezależnienia się od wszechpotężnej matki, bowiem Pan potrzebuje ciągłego potwierdzania wielkości i siły, przy każdej okazji podkreślając swoją doskonał...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy