Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

Otello lęka się porównań

0 213

Największą ze wszystkich męczarni nazwał ją Stendhal. A Cervantes podobno mawiał, że to „namiętność, która gorliwie szuka cierpienia”. Zazdrość – czym jest? Wynika z obawy, że utracimy ukochaną, najbliższą osobę na rzecz kogoś innego. Zazdrością reagujemy na faktyczne lub wyobrażone przejawy zainteresowania partnera kimś, kto automatycznie staje się rywalem.

Posiniaczona duma
Większość psychologów wyróżnia w zazdrości: poczucie zranionej dumy i poczucie, że prawo własności zostało naruszone. Według Zygmunta Freuda czy Margaret Mead, zazdrość jest czymś niewiele więcej niż „posiniaczoną” dumą. Im bardziej chwiejne jest czyjeś poczucie godności i samoocena, tym większa podatność na odczuwanie zazdrości: „Zazdrość nie jest barometrem, za pomocą którego można sprawdzić głębokość miłości. Pokazuje jedynie stopień niepewności. To jest negatywny, żałosny stan – uczucie, które ma swe korzenie w poczuciu niepewności i niższości” – uważa Margaret Mead. Właśnie kompleks niższości jest według psychiatry Paula Haucka źródłem podejrzliwości, chorobliwej zaborczości wobec partnera i przemożnej chęci kontrolowania jego życia.

Zazdrośnik domaga się ciągłej uwagi i obecności partnera nie z obawy, że go utraci, lecz bardziej dlatego, że bez jego miłości czuje się mniej ważny. Narcyzm, egocentryzm, wybujałe aspiracje i oczekiwania – takie cechy zdaniem Zbigniewa Lwa Starowicza bywają tłem dla zaborczej zazdrości. Pisarz Max Frisch powiedział: „Zazdrość to lęk przed porównaniem”. Osoba o zaniżonej samoocenie może panicznie obawiać się, że partner odkryje kiedyś, iż nie jest ona tak atrakcyjna i godna pożądania, jak inni. „Zazdrośnikami mogą być neurotycy, którym szczególnie zależy na nieustannej akceptacji otoczenia i zainteresowanie partnera kimś innym odbierają jako symptom obniżenia własnych walorów w jego oczach.” – pisze Zuzanna Celmer w książce „Człowiek na całe życie”.

Buddyzm i konfucjanizm postrzegają zazdrość jako podporządkowanie się negatywnym emocjom, oddalającym od cnotliwego życia. Bhagavad-gita, święta księga hinduizmu, ceni osobę wolną od uczucia zazdrości. W Talmudzie odnajdziemy słowa: „Zazdrość przystoi kochającemu swą żonę mężowi, nie powinien on jednakże jej do namiętności podnosić”. W chrześcijaństwie zazdrość, jako przejaw egoizmu, jest jednym z siedmiu grzechów głównych.

Trzy dni wierności na Samoa
W różnych kulturach inaczej traktuje się wierność i różnie przeżywa zazdrość. Na Samoa, jak pisze Margaret Mead, tubylcy liczą wierność na dni i tygodnie i... śmieją się z opowieści o tzw. dozgonnej miłości. Zazdrość nie jest tu powszechnym zjawiskiem, nie wywołuje też współczucia. W społeczności pierwotnych z wysp Triobrianda, opisywanej przez Bronisława Malinowskiego, mimo dużej swobody seksualnej można znaleźć wiele przykładów niewierności i zazdrości. Pisze on: „Przy-kładem na to jest tabu obejmujące żony wodza. Dawniej było ono niezwykle surowe. Popełnienie cudzołós-twa z żoną wodza, nawet jeśli stary wódz nie żywił do niej żadnego uczucia ani nie żył z nią, stanowiło wykroczenie, za które groziła kara śmierci. Nawet schwytana in flagranti żona zwyczajnego obywatela mogłaby wraz z kochankiem ponieść śmierć”.

W większości kultur świata zaznacza się dominacja mężczyzn, kobiety często traktowane są jak własność męża i zazdrość wypływa z naruszenia tej własności. W niektórych kulturach prawa mężczyzny do kobiety wiążą się z potrzebą „zachowania twarzy” i swoiście pojmowanym poczuciem prestiżu i honoru. Mężczyźni zwykle cieszą się większym zakresem swobody w zachowaniach seksualnych. Przykładowo w kulturze islamu kobiety obawiają się prowokować zazdrość męża, gdyż mogłoby to doprowadzić do rozwodu. Jednak to kobiety – surowo pilnowane – bywają bardzo zazdros-ne z powodu lęku przed pojawieniem się kolejnej, atrakcyjniejszej żony. Mówi się nawet o „sar”, chorobie na tle tłumionej zazdrości i agresji wobec męża sprowadzającego do domu kolejną żonę. „Zespół złamanego serca” (Hiwa-Itck) u indiańskiego plemienia Mohi-kan dotyczy zazdrości z powodu odejścia młodej żony do innego mężczyzny. Porzuceni mężowie malują twarz na czarno, izolują się od otoczenia i pogrążają się w smutku, a niekiedy popełniają samobójstwo – podaje Zbigniew Lew Starowicz.

Nie ma wierności bez zazdrości
Czemu służy zazdrość? Według Davida M. Bussa, zwolennika psychologii ewolucjonistycznej i autora „Ewolucji pożądania”, zazdrość jest jedną z naszych strategii radzenia sobie z niewiernością partnera. Nasi praprzodkowie, wpadając w gniew wobec oznak niewierności partnera i przeciwdziałając jego zdradzie, zwiększali swe szanse na sukces reprodukcyjny. Obo-jętne odnoszenie się mężczyzny do niewierności partnerki pociągało za sobą ryzyko inwestowania wysiłków, czasu i energii w chowanie nie swoich dzieci. Natomiast kobieta wiążąca się ze skłonnym do niewierności mężczyzną ryzykowała utratę jego zasobów, energii i zaangażowania, niezbędnych do wychowania ich wspólnych dzieci. Zazdrość wzmaga czujność, skłania do dbałości o związek. Plzák w książce „Małżeńskie katastrofy” pisze, że nieufność i zazdrość mogą chronić relację. Są wszak wyrazem niepewności, strachu i obawy, że związek jest lub będzie zagrożony. Dla niektórych zazdrość jest miarą uczucia.

Wszystko zależy od skali zazdrości. Doktor Elżbieta Zubrzycka, psycholog z Uniwersytetu Gdańskiego, uważa, iż zazdrość w niewielkim nasileniu może służyć związkowi, uświadamiając partnerom potrzebę pielęgnowania łączącej ich więzi. W swej książce „Narze-czeństwo, małżeństwo, rodzina, rozwód?” pisze: „Lekka obawa o związek dla obojga partnerów stanowi motywację do działań na korzyść związku. (...) Przekroczenie pewnej granicy sprawia, że osoba zazdrosna zaczyna się czuć nieszczęśliwa i bezradna. Jej poczucie własnej wartości i atrakcyjności gwałtownie spada. (...) Obezwładniający lęk nie pozwala zająć się czymś innym, przestać zwracać uwagę na osobę wywołującą zazdrość. W związku z czym napięcie narasta i pozostają już tylko pretensje i awantury, łzy i ból. Albo całkowite zam-knięcie się w sobie”.

Podejrzenia pchają do zdrady
Nasze myśli i przekonania działają często jak samosprawdzające się proroctwa. Dlatego mądrzej byłoby zakładać, iż jest się kochanym przez partnera niż sprawdzać odwrotną hipotezę. Bowiem w obu przypadkach nieświadomie zachęcamy partnera do zachowań zgodnych z naszym założeniem. Osoba o wysokiej samoocenie, przekonana, że jest atrakcyjna i warta miłości partnera, zachęca go do potwierdzania tego przekonania i odwrotnie – niska samoocena i przekonanie, że się na miłość partnera nie zasługuje, utrudnia mu dostrzeganie naszych walorów – uważa psycholog społeczny, prof. Bogdan Wojciszke.

Zazdrość może stać się więc przyczyną rzeczywistego romansu. Psychoterapeuci często w praktyce spotykają się z przypadkami, w których partner „zrobił skok w bok” z przekory, na złość. Jedna z pacjentek relacjonowała: „Od lat podejrzewał, że romansuję na boku, chociaż byłam mu zawsze wierna. A teraz zrobiłam to na przekór. Jeśli już mam za coś obrywać, to chcę chociaż wiedzieć za co”.

Szpiegowanie, drobiazgowe śledztwa, ciągłe telefony do pracy, sprzeczki, okraszone wyzwiskami awantury robione ewentualnej „rywalce” lub „rywalowi”, przeglądanie rzeczy i bielizny w celu znalezienia „dowodów winy”, czasem rękoczyny – zawsze niszczą wzajemny związek. Nawet jeśli partner ograniczy kontakty, zerwie przyjaźnie, to ciągły brak zaufania i zaborczość muszą w końcu doprowadzić do buntu.

Mężczyźni o seks,kobiety o uczucia

„Zazdrośnik rzadko cierpi w milczeniu. Z reguły wyraża swoje pretensje głośno i dosadnie. Wrzeszczy na partnera, atakuje bez skrupułów, nie liczy się z niczym – musi uzyskać przewagę.” – pisze Paul Hauck. To się obraca przeciw niemu: z energią godną lepszej sprawy zraża do siebie osobę, której miłości nie chce stracić. Terapeuci rodzinni uznają zazdrość za jedno z najbardziej zakłócających uczuć w związku. Z badań prof. Marii Braun-Gałkowskiej wynika, że duża podejrzliwość, skrytość i zazdrość, a także skłonność do agresji, są przyczynami narastającego niezadowolenia małżonków. Silna zazdrość utrudnia wzajemne porozumienie, z czasem niszczy nawet głębokie więzi uczuciowe. Rodzi cierpienie zarówno zazdrośnika, jak i osoby podejrzewanej o niewierność.

To raczej mężczyźni niż kobiety zareagują agresją w chwili zazdrości. Mężczyźni i kobiety inaczej przeżywają zazdrość. Mężczyźni raczej zaprzeczają, że ją przeżywają, kobiety są bardziej skłonne przyznać się do niej. Co innego powoduje ich do zazdrości? Mężczyźni na pie...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy