Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

Obrona przed krzywdą

0 280

Nie ma uniwersalnego sposobu radzenia sobie z krzywdą. Dlatego warto zaufać swojej intuicji i nie oceniać własnych reakcji, warto też szukać zrozumienia i akceptacji innych.

Psychika człowieka została wyposażona w wiele umiejętności radzenia sobie z doznawaną krzywdą. Świadczy o tym choćby fakt, że na to samo krzywdzące wydarzenie każdy może zareagować w inny sposób. Na przykład kobiety zdradzone przez mężów mogą albo czuć do nich nienawiść i agresję, albo uznać, że to one są winne zdrady, albo też stwierdzić, że nic się nie stało. Zdarza się jednak, że ten sam człowiek najpierw nienawidzi kogoś, kto go skrzywdził, za chwilę ma wobec niego poczucie winy, a potem jest w stanie wytłumaczyć sobie, że tak naprawdę nic się nie stało.
Problem w istocie jest dość złożony, ale jednocześnie podstawowy i powszechny. W gabinecie terapeutycznym bardzo często można spotkać osoby próbujące na różne sposoby uwolnić się od doznanej krzywdy. Niektórym z nich trudno wyzwolić się od agresji, nienawiści czy chęci zemsty, inne dopiero odkrywają, że zostały skrzywdzone i że u podłoża ich problemów leży niemożność poradzenia sobie z doznaną krzywdą.
Jak już wspomniałem, jednym ze sposobów reagowania na krzywdę jest agresja, atakowanie krzywdziciela. Atakować można różnie: bez przemyślenia i bezpośrednio albo z premedytacją, fizycznie albo słownie. Co zyskujemy, zachowując się w taki sposób? Świadomość krzywdy (wbrew pozorom nie zawsze jest ona oczywista) i poczucie siły: atakujemy, żeby obronić swoją wartość. Co tracimy? Tracimy relację – albo się rozstajemy, albo zaczynamy dominować, albo dochodzi do eskalacji konfliktu. Atakując, krzywdzimy – czyli z ofiary stajemy się krzywdzicielem. To zaś rodzi poczucie winy, z którym musimy sobie jakoś poradzić. Agresja może wymknąć się spod kontroli, przerodzić w nienawiść, w poszukiwanie zemsty, może też być przenoszona na innych. Zachowania agresywne rzadko przynoszą oczekiwaną ulgę, a niejednokrotnie powiększają problem.
Inną z form reagowania na krzywdę bywa uznanie, że dana sytuacja wcale nie jest krzywdząca. Obojętność na krzywdę jest również formą obrony. Jakie są zyski? Zachowujemy spokój, nie dajemy się wyprowadzić z równowagi, żyjemy w przeświadczeniu, że jesteśmy mocni i nic nas nie rusza. Taka postawa może doprowadzać krzywdziciela do furii, co daje nam satysfakcję. Jakie są straty? Zaprzeczanie, że doznaliśmy krzywdy, powoduje blokowanie emocji, a to z kolei pociąga za sobą wiele negatywnych konsekwencji: nieadekwatne do sytuacji reakcje emocjonalne, wybuchy złości, napady płaczu, zmienność nastrojów, poczucie niezrozumienia siebie, trudności w podejmowaniu decyzji, objawy somatyczne. Długotrwałe fałszowanie znaczenia wydarzeń powoduje utratę kontaktu z rzeczywistością i z własną tożsamością.
Na krzywdę można też zareagować ucieczką, wycofaniem się, poczuciem bezsilności. Takiej postawie często towarzyszy smutek, czasami rozpacz. Jakie są korzyści? Nie rozpętujemy wojny, a wręcz przeciwnie – pokazując skutki doznanej krzywdy, wzbudzamy w krzywdzicielu poczucie winy, a u pozostałych osób współczucie. Czasami pojawia się ktoś, kto, widząc naszą krzywdę i bezradność, zaczyna nas bronić, a więc zyskujemy przyjaciela. Jakie są straty? Przede wszystkim słabnie poczucie własnej wartości, rodzi się poczucie klęski i bezradności. W efekcie czujemy się gorsi, słabsi, a to ma zasadniczy wpływ na sposób naszego funkcjonowania. Ten typ reagowania może prowadzić do szukania słabszych i odreagowywania na nich złości, może też rodzić autoagresję.
Są i tacy, którzy na krzywdę reagują poczuciem winy. Wydaje się to paradoksalne, ale w krzywdzie bardzo często zawarty jest komunikat „To twoja wina”. Na przykład kiedy rodzic bije swoje dziecko, daje mu do zrozumienia, że zawiniło; gdy mąż pije i mówi, że pije przez żonę, bo nie jest dla niego dobra, obwinia ją. Jeżeli takich komunikatów jest dużo, bardzo trudno uwolnić się od tego typu myślenia. Zaczynamy wierzyć we wł...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy