Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ja i mój rozwój , Wstęp

12 lipca 2016

(Nie)cierpliwość

0 529

Jedni wciąż apelują o cierpliwość, inni uparcie zachęcają do niecierpliwości. Najdziwniejsze, że obie strony najpewniej mają rację.

Cierpliwość z jakiegoś powodu uchodzi za cnotę. Do jakiego stopnia uchodzi, uświadomiłem sobie dawno temu, gdy krótko po studiach terminowałem w zakładzie poprawczym. Jeden z wychowanków opowiedział mi o swoim ojcu, dla którego cierpliwość była nie tylko cnotą, nie tylko probierzem wartości dziecka, ale też dobrym pretekstem do zadawania bólu.

Tatuś ów miał zwyczaj testować cierpliwość swojego syna w ten sposób, że ustawiał puste (to ważne!) pudełko po zapałkach na samej krawędzi stołu, i to w równowadze chwiejnej. Każdy ruch, każdy powiew mógł je ze stołu strącić. Sadzał syna przy stole i ostrzegał, żeby pudełka pod żadnym pozorem nie dotykał, bo w razie jego upadku porachuje się z dzieckiem. I rachował się, bardzo boleśnie. Codziennie kilka razy. Bez sumienia. Nie wiedział prawdopodobnie, że stosuje się do słynnej zasady głoszonej przez Jeana Jacques’a Rousseau: „Cierpliwość jest gorzka, ale jej owoce są słodkie”.

Chłopiec opowiadał, że nie potrafił zbyt długo wytrzymać naprzeciw tego pudełka i – mimo dobrze sobie znanych konsekwencji – jeśli pudełko nie spadło samo, dotykał je delikatnie i strącał. W ten sposób skracał czas oczekiwania na chłostę. Niestety, psychopatyczny tatuś cierpliwości syna nie nauczył. Wręcz przeciwnie – chłopiec, o którym piszę, należał do najbardziej impulsywnych ludzi, jakich poznałem. Opowieść ta dała mi wiele do myślenia.

Cierpliwość to samokontrola. Więcej, bardzo efektywna samokontrola. To zdolność do panowania nad impulsami, umiejętność radzenia sobie z pokusami (wszelakimi). Zdolność do działania wbrew chętkom. Z takiej perspektywy cierpliwość rzeczywiście zakrawa na cnotę. Pytanie tylko, czy każda, czy zawsze, czy także cierpliwość za wszelką cenę. Choć sam należę do ludzi cierpliwych (a może właśnie dlatego), znam także uroki niecierpliwości. Nieraz słys...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy