Narodziny cybermózgu

Wstęp

Dzięki Internetowi nasz mózg ewoluuje - spekulują naukowcy. Spacery po cyberprzestrzeni pobudzają komórki mózgowe do pracy i tworzenia sieci nowych połączeń synaptycznych. Surfowanie chroni przed zmianami demencyjnymi, a chorym na Alzheimera pomaga podtrzymać sprawność umysłową.

Mózg to beznadziejny przypadek pracoholika. Komórki mózgowe muszą być ciągle pobudzane i wciąż czymś zajęte, bo inaczej obumierają. Niezależnie od tego, czy odpoczywamy, pogrążamy się w letargu, czy też śpimy – nasz mózg utrzymuje wysoką aktywność. Żyje pracą i nowymi wyzwaniami. Każde nowe wrażenie, zdarzenie, bodziec jest dla układu nerwowego pożywką, momentalnie wychwytywaną, „wchłanianą” (różnymi kanałami-zmysłami) i przetwarzaną w komórkach mózgowych. Wywołuje kaskady zmian biochemicznych rozprzestrzeniających się w synapsach sieci neuronowych. Dzięki swojej plastyczności mózg w cyberprzestrzeni czuje się jak ryba w wodzie...

Szokujący eksperyment

Gdy korzystamy z Internetu nasz mózg jest wszechstronnie pobudzany. W odróżnieniu od radia i telewizji, które czynią z nas biernych, często bezmyślnych odbiorców, Internet to wymagające medium – zmusza nas do ciągłej aktywności, a nawet pewnej dozy rezolutności, dzięki czemu oddziałuje na nasz organizm. W jaki sposób? Badacze mózgu interesują się tym dopiero od niedawna. Prof. Gary Small, znakomity psychiatra z Uniwersytetu Kalifornii w Los Angeles, jako jeden z pierwszych ukazał wpływ korzystania z Internetu na pracę naszego mózgu. Wyszedł on z założenia, że istnieje międzypokoleniowa przepaść w obyciu z nowoczesnymi technologiami. Ludzie młodsi, którzy już od dziecka spędzali wiele czasu na pracy i rozrywce przy komputerze, są „cyfrowymi autochtonami” (digital natives), podczas gdy starsze pokolenie nie nadąża za zmianami i często ma duże problemy z oswojeniem się z nowymi technologiami i sprawnym poruszaniem się w cyberprzestrzeni. Starsi są „cyfrowymi imigrantami” (digital immigrants) i to właśnie u nich można zaobserwować wpływ Internetu na mózg i cały organizm – trudniej natomiast uchwycić zmiany w mózgach „autochtonów”, bo korzystają z sieci od małego, więc najprawdopodobniej pewne zmiany u nich już zaszły.
Grupa naukowców pod przewodnictwem prof. Smalla zebrała „cyfrowych imigrantów”, by przyjrzeć się pracy ich mózgów podczas korzystania z Internetu. Do pomiaru wykorzystano funkcjonalny rezonans magnetyczny (fMRI), dający możliwość zobrazowania aktywności poszczególnych obszarów mózgu, ale za cenę dyskomfortu badanych – trzeba się położyć w wąskiej tubie i wjechać pod wielką cewę hałasującego magnesu. Ochotnicy musieli korzystać ze specjalnych gogli, które wyświetlały im ekran odległego komputera, a pod palcami mieli urządzenie do sterowani...

Pozostałe 80% artykułu dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.



POLECAMY

Przypisy