„My kontra oni”?

O tym, dlaczego nowa rodzina dziecka bywa wyzwaniem

Na temat

Rodzina generacyjna stanowi pierwszą wspólnotę i początkowe źródło zaspokojenia naszych potrzeb. To najbliżsi krewni w pierwszych latach życia są źródłem miłości, bliskości i wsparcia. Rodzice i najbliżsi członkowie rodziny stanowią centrum naszego świata, będąc równocześnie pierwszymi nauczycielami życia i wyznawanych wartości. W oparciu o przekazywany przez nich wzorzec norm i przekonań stopniowo budujemy własny obraz świata.


W procesie dojrzewania dziecka rodzina stopniowo ustępuje miejsca również innym relacjom interpersonalnym, takim jak przyjaźnie, a docelowo związki romantyczne. Symbolicznym momentem bywa chwila, w której dorosłe dziecko zaprasza do rodziny swojego partnera lub partnerkę, tworząc z jednej strony własną wspólnotę, z drugiej włączając nową osobę do tej, już istniejącej struktury.

Nowi członkowie rodziny

Wiele rodzin ze szczerym entuzjazmem przyjmuje nowych członków do swojej wspólnoty. Wykazują się ciekawością, ciepłem, otwartością na to, co nowe i często inne niż to, co znane. Wyzwaniem bywają natomiast sytuacje, w których integracja tych dwóch światów przebiega w sposób mniej optymistyczny. Okazuje się, że rodzina nie chce przyjąć nowego członka, a dodatkowo puścić swojego dziecka do drugiej rodziny. 

POLECAMY

Deklarowane postawy mają czasami niewiele wspólnego z tym, co dzieje się, kiedy jakakolwiek odmienność ma dotyczyć najbliższych nam osób. Czasami rodzice nie potrafią zaakceptować wyboru swojego dziecka, bowiem pada on nie na taką osobę, jaką matka lub ojciec chcieliby widzieć u jego boku. 

Nie taki wygląd, zbyt niskie wykształcenie, inna narodowość lub odmienne poglądy polityczne, wyznawana religia czy też gotowość do posiadania potomstwa. Wydawałoby się, że są to kwestie, które u obcych nam osób nie wzbudzają większych emocji, rosną jednak do rangi trudności nie do przeskoczenia, kiedy dotyczą przyszłej synowej lub zięcia. 

Przyczyną braku zadowolenia bywa także strach przed nieznanym, który motywuje do tego, aby pokazać swoją przewagę i wyższość. Takie zamknięcie się na zmieniającą się rzeczywistość okazuje się trudne dla każdej ze stron. Zaobserwować to możemy częściej u rodziców cechujących się nadopiekuńczością, wyższym poziomem lęku, a także niższymi kompetencjami w radzeniu sobie ze stopniowym separowaniem się dziecka. 

Jedyny słuszny punkt widzenia

Każda rodzina ma nieco inny schemat działania i wewnętrznych zasad budowanych na bazie doświadczeń i indywidualnego wkładu jej członków. Nie wszyscy mają w sobie gotowość i elastyczność w przyjmowaniu odmiennego podejścia. Część rodziców bez większej ingerencji przyjmie do wiadomości, że rodzina synowej bądź zięcia żyje po prostu inaczej. 

Zdarza się natomiast, że ciężko jest im bez komentarza zaakceptować odmienne funkcjonowanie, a nadrzędnym celem staje się udowodnienie, że to, co nasze, jest lepsze. Za wszelką cenę próbują bronić swojej odrębności poprzez kwestionowanie tego, co nie wpisuje się w wyznawane przez nich wartości. Często są to zachowania podyktowane szczerym niepokojem o dobro dziecka. 

Szczególnie trudno akceptacja przychodzi w rodzinach, które cechują się niską gotowością i umiejętnością adaptacji do zmian, a także wewnętrznie zmagającymi się z różnymi trudnościami. Rodzice często blokują proces osiągania auton...

Pozostałe 80% artykułu dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.



 

Dołącz do 50 000+ czytelników, którzy dbają o swoje zdrowie psychiczne

Otrzymuj co miesiąc sprawdzone narzędzia psychologiczne od ekspertów-praktyków. Buduj odporność psychiczną, lepsze relacje i poczucie spełnienia.

2500+ artykułów online
110+ numerów archiwalnych
25 lat doświadczenia
Ćwiczenia i medytacje audio
Dostęp online i offline
Czytaj lub słuchaj - jak wolisz!
Charaktery - Twoje wsparcie psychologiczne • Prenumerata już od 99 zł/rok

Przypisy

    POZNAJ PUBLIKACJE Z NASZEJ KSIĘGARNI