Dołącz do czytelników
Brak wyników

Psychologia i życie

25 lutego 2022

NR 3 (Marzec 2022)

Mózg, seks i nagrody

0 368

Seks jest czasochłonny, wymaga mnóstwa wysiłku, pochłania morze energii. Daje jednak taką dawkę przyjemności, że wszystkie te wady tracą znaczenie.

Rozmnażanie płciowe najlepiej służy naczelnemu biologicznemu zadaniu człowieka, czyli unieśmiertelnianiu własnych genów. Istoty, którym nie zależy na przekazaniu genów, wymierają. Żyją tylko te, które męczą się, aby geny przekazać następnemu pokoleniu. Seks i związana z nim reprodukcja są więc niezbędne dla istnienia ludzkości, choć pociągają za sobą znaczące koszty. Reprodukcja jest w zasadzie szkodliwa dla organizmu – wymaga ogromnej ilości energii, którą można byłoby spożytkować na coś innego. Dlaczego zatem organizm podejmuje się tego zadania? Dlatego, że większość czynności związanych z reprodukcją mózg nagradza ogromną dawką przyjemności. 

Dwie strony nagrody

Zachowania seksualne człowieka są bezpośrednio związane z układem nagrody w mózgu, którego drażnienie daje uczucie przyjemności. Każda nagroda ma dwa aspekty. Pierwszy to oczekiwanie na nią, które samo w sobie może być przyjemne – czyli aspekt apetytywny. Wyobraźmy sobie człowieka, który siedzi przed telewizorem i przerzuca kanały. On przecież nie ma przyjemności z konsumpcji, bo nie ogląda żadnego programu. Ma wyłącznie przyjemność z czekania. Drugi aspekt to nagroda sama w sobie, czyli jej aspekt konsumatywny.
Układ nagrody działa nie tylko wtedy, gdy dochodzi do zbliżenia seksualnego. Daje nam poczucie przyjemności także w trakcie jedzenia i picia czy wysiłku fizycznego. Poczucie przyjemności może też być związane z rodzicielstwem czy opieką nad wnukami. Układ nagrody to układ podkorowy, co oznacza, że dosyć mocno związany jest z emocjami, a więc nasza racjonalność nie kontroluje go całkowicie. Tworzą go kora przedczołowa, jądro półleżące, pole brzuszne nakrywki i struktura znajdująca się w płacie skroniowym, zwana kompleksem jąder migdałowatych albo amygdalą. Amygdala reguluje uczucie lęku, wściekłości i innych emocji, angażuje się także w procesy pamięciowe. W jej obrębie można wytyczyć dwa ważne szlaki związane z nagrodą. Jednym z tych szlaków centralne jądro migdałowate przesyła sygnały do przyśrodkowego obszaru przedwzrokowego, czyli struktury regulującej aspekt konsumatywny nagrody. Drugim szlakiem podstawnoboczne jądro migdałowate wysyła sygnały do jądra półleżącego i do obszaru nakrywki brzusznej, a więc struktur regulujących aspekt apetytywny nagrody. 

POLECAMY

Kora i seks

Choć na zachowania seksualne w znacznej mierze wpływa gra hormonów, to nie należą one tylko do świata fizjologii. U człowieka w dużym stopniu wpływają na nie psychika, kultura, wychowanie i akceptacja społeczna. W fizjologii ludzkich zachowań seksualnych dominującą rolę odgrywa najwyższe piętro układu nerwowego: kora mózgowa. Pełni ona funkcje hamujące w stosunku do aktywności struktur podkorowych, w tym amygdali. Skuteczne hamowanie konieczne jest dla racjonalnej aktywności seksualnej. Zaburzają je takie czynniki, jak alkohol, narkotyki i choroby. Dlatego prawdziwa jest stara maksyma: „Jeżeli na imprezie wszystkie kobiety wydają ci się atrakcyjne, oznacza to, że natychmiast powinieneś przestać pić”. 
Kora mózgowa w dużej mierze wpływa na poczucie przynależności do płci. Pełni też istotną rolę w uczeniu się zachowań seksualnych. Początkowo aktywność w sferze seksu jest stosunkowo nieporadna, dopiero z biegiem czasu uczymy się, jak czerpać pełną przyjemność z życia seksualnego. Przykładem może być to, jak kobiety uczą się osiągać orgazm. Dla większości z nich w partnerstwie seksualnym mniej liczy się przyjemność płynąca ze stosunku płciowego (początkowo raczej mizerna), a bardziej miłość – czyli zrozumienie drugiej osoby, poczucie więzi emocjonalnej, wzajemnego zaufania, pewności i oparcia. Utrata takiej miłości jest dla młodej kobiety znacznie boleśniejsza niż dla czterdziestolatki odejście sprawnego kochanka. 

Od pożądania do orgazmu

Pierwszym etapem zachowań seksualnych jest pożądanie, czyli libido. Narasta silnie w okresie dojrzewania, co szczególnie widać u nastoletnich chłopców. Libido jest od nas w zasadzie niezależne. Napędzają je głównie hormony płciowe – testosteron (u mężczyzn i kobiet) i estradiol (u kobiet). Kolejny etap to podniecenie. Do akcji wkracza autonomiczny układ nerwowy, który przygotowuje narządy płciowe do współżycia. Mózgiem rządzą wówczas różnego rodzaju neuroprzekaźniki, przede wszystkim dopamina, noradrenalina i serotonina. Poprzez oddziaływanie na odpowiednie ośrodki mózgu zapewniają one obniżenie lęku i poczucie przyjemności. Następne etapy to stosunek intymny i orgazm. W ich trakcie w mózgu dochodzi do chemicznych eksplozji. Wydzielają się hormony, monoaminy, prolaktyna, wazopresyna, oksytocyna. W czasie orgazmu mózg otrzymuje to, o co mu najbardziej chodzi – ogromną dawkę przyjemności. Choć nie można zaprzeczyć ważnej roli orgazmu, to zwłaszcza u kobiet przyjemność ze współżycia może niekiedy, jak już wspomniałem, w większym stopniu zależeć od poczucia więzi, przyjaźni itp.
Orgazm może być osiągnięty bez udziału partnera, ale na szczęście dla naszego gatunku wolimy przeżywać go z drugą osobą. Uwalniane w czasie orgazmu i podczas dalszego współżycia oksytocyna i wazopresyna powodują powstanie silnej więzi uczuciowej. Fakt, że się w ogóle zakochujemy i chcemy dłużej być razem, jest między innymi zasługą tych białek. Powstanie przywiązania służy utworzeniu pary, która w przyszłości zaopiekuje się nośnikami wspólnych genów, czyli swoim potomstwem.
 

Warto wiedzieć

Profesor Glenn Weisfeld z Wayne State University i jego współpracownicy przeprowadzili eksperyment, w którym udział wzięło 25 rodzin wielodzietnych. Poprosili uczestników, aby wieczorem umyli się bezwonnym mydłem i założyli do spania otrzymane od nich...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy