Mowa, która krzywdzi

Ja i mój rozwój Praktycznie

Dzieci, które doświadczają mowy nienawiści, tracą pewność siebie i wiarę w swoje możliwości, izolują się od kolegów, zamykają się w sobie. Ale są i takie, które na agresję reagują agresją.

Powiedzenie „Maryśka to głupia krowa” jest hejtem czy mową nienawiści? A „Polskie kozy obronimy, islamistów nie wpuścimy”? Czy każda obelga to mowa nienawiści? Bardzo możliwe, że w kontakcie z młodzieżą usłyszymy takie pytania. Dlatego warto zdefiniować te pojęcia, aby móc jasno odpowiadać na wątpliwości.

Według słownika dostępnego na stronie rownosc.info mowa nienawiści to „różne typy negatywnych emocjonalnie wypowiedzi, wymierzonych przeciwko grupom lub jednostkom ze względu na domniemaną lub faktyczną przynależność do grupy, powstających na bazie uprzedzeń”. Z kolei Sławomir Łodziński w raporcie z 2003 roku Problemy dyskryminacji osób należących do mniejszości narodowych i etnicznych w Polsce za mowę nienawiści uznaje wypowiedzi „lżące, oskarżające, wyszydzające i poniżające grupy i jednostki z powodów po części od nich niezależnych – takich jak przynależność rasowa, etniczna, religijna, a także płeć, preferencje seksualne”.

Hejt definiowany jest nieco inaczej. Słownik dostępny na stronie edukacjamedialna.edu.pl za hejt uznaje „komunikat wymierzony przeciwko komuś, wyrażający niechęć lub brak aprobaty, często niezbyt sprecyzowanej. Zazwyczaj wyrażony jest ostrymi słowami (bywa, że wulgarnymi)”.

Te definicje umożliwiają dosyć precyzyjne rozróżnienie między mową nienawiści a hejtem. Powiedzenie „Prezydent Iksiński to sprzedawczyk, tchórz i zdrajca” stanowi przykład hejtu, ponieważ autor tej niepochlebnej wypowiedzi nie odnosi się do przynależności grupowej prezydenta Iksińskiego. Gdyby jednak ta sama wypowiedź zawierała odniesienia do jego domniemanej przynależności etnicznej („Chciwy jak każdy Żyd”) lub innej cechy chronionej przez polskie prawo, wtedy mielibyśmy do czynienia z mową nienawiści. Oczywiście w niektórych wypowiedziach hejt i mowa nienawiści są mocno ze sobą splątane, więc trudno je jednoznacznie rozróżnić.

Kto w Polsce stosuje mowę nienawiści?

Na stronie Fundacji im. Stefana Batorego przeczytać można bardzo ciekawy, choć równocześnie dosyć przerażający raport Mowa nienawiści, mowa pogardy. Zawiera on wyniki badań przeprowadzonych w 2016 roku przez zespół Mikołaja Winiewskiego z Centrum Badań nad Uprzedzeniami na Uniwersytecie Warszawskim. Pokazują one, że mowę nienawiści stosują przede wszystkim młodzi ludzie – 64 proc. nastolatków przynajmniej raz użyło sformułowań, które można za taką mowę uznać. Chłopcy i mężczyźni stosują ją znacznie częściej niż dziewczynki i kobiety. Przykładowo, mowy nienawiści dotyczącej gejów użyło około 55 proc. objętych badaniem chłopców i 27 proc. dziewcząt (wszyscy byli w podobnym wieku). Najwięcej przykładów mowy nienawiści znajdziemy w Internecie, ale nie brakuje jej także w prywatnych rozmowach, miejscach publicznych czy telewizji. Niestety, mimo najlepszych chęci nie damy rady ochronić młodzieży przed kontaktem z nią.

Komu szkodzi mowa nienawiści?

POLECAMY

...

Pozostałe 80% artykułu dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.



 

Przypisy

    POZNAJ PUBLIKACJE Z NASZEJ KSIĘGARNI