Dołącz do czytelników
Brak wyników

Trening psychologiczny

10 marca 2020

NR 3 (Marzec 2020)

Łzy dla Puszka

87

Co trzeci Polak ma psa, co czwarty –kota. Gdy pupil umiera, przeżywamy żałobę i niejednokrotnie jest ona równie silna, jak w przypadku śmierci bliskiego człowieka.

„Nie ma dwóch serc, jednego dla zwierząt i jednego dla ludzi. Albo mamy serce, albo go nie mamy” – twierdził słynny pisarz i polityk Alphonse de Lamartine. Wielu z nas nawiązuje z psem czy kotem więź równie silną jak z partnerem, przyjaciółką. Z badań przeprowadzonych przez Kantar TNS w 2017 roku wynika, że w co drugim gospodarstwie domowym mieszkają zwierzęta, ponad 40 procent badanych Polaków ma psa, a 25 procent – kota.

Przed laty brytyjska psycholożka i psychoanalityczka Melanie Klein, autorka teorii relacji z obiektem, podkreślała, że od dziecka dążymy do kontaktu z drugim człowiekiem, a ważne obiekty, takie jak matka czy inny opiekun, uwewnętrzniamy w miarę trwania relacji, tworząc ich reprezentację. Dziś wiemy już, że takim ważnym, znaczącym obiektem może być także domowy zwierzak, z którym kontakt dostarcza nam pozytywnych doświadczeń i wspomaga równowagę psychiczną. Potwierdzają to badania Carla J. Charnetskiego, Sandry Riggers i Francisa X. Brennana, które pokazują, że więź ze zwierzęciem może pozytywnie wpływać na nasz układ immunologiczny, stymulując produkcję przeciwciał.

Jak przyjaciel, jak dziecko

Gdy odchodzi ukochany pies czy kot, przeżywamy intensywne emocje i doświadczamy żałoby. Odczuwamy tę stratę tak samo boleśnie jak stratę bliskiej osoby. Puszek, Burek, Mruczek nie jest tylko zwierzęciem hodowlanym, ale istotą bliską jak drugi człowiek. – Ostatnio do przychodni, w której pracuję, przyszła kobieta tak rozpaczająca po śmierci królika, że nie była w stanie podać jego imienia – opowiada Małgorzata Roszkowska, zootechnik. Sama zresztą przyznaje, że zdarza jej się mówić do swoich mopsów „synciu”. Karci się za to w myślach, bo wie, że moment pożegnania kiedyś nastąpi. Dzięki postępowi medycyny możemy przedłużyć życie naszych pupili i zadbać, by było ono komfortowe, jednak w większości przypadków właściciel przeżyje ukochanego psa. Co więcej, jak pokazują badania Thomasa A. Wrobela i Amandy L. Dye, śmierć zwierzęcia dla większości właścicieli jest pierwszym odejściem, jakiemu musieli stawić czoła. Może ono także aktywizować nieprzepracowane wcześniej utraty i sprawiać, że zaczynamy mówić też o śmierci ważnych osób w naszym życiu.

Żałoba po zwierzęciu nie jest jednak społecznie akceptowana, w obowiązującym dyskursie nie ma na nią miejsca. Niemniej istnieje, a w przypadku 4 procent właścicieli zwierząt przyjmuje patologiczny charakter i utrudnia codzienne funkcjonowanie. Po odejściu psa lub kota może pojawić się uczucie odrętwienia, głęboki smutek, tendencja do izolowania się i pozostawania w domu, trudności z zasypianiem, zaburzenia apetytu, złość i rozgoryczenie, a także poczucie osamotnienia i uporczywe rozmyślanie o przeżytej stracie. Badania Geraldine Gage i Ralpha Holcomba przeprowadzone wśród par, które straciły zwierzę towarzyszące, pokazały, że trudności psychicznych w tym okresie doświadczała ponad połowa kobiet i co czwarty mężczyzna. Mężczyźni porównywali ten stan do uczuć, które pojawiały się po stracie najlepszego przyjaciela, natomiast ich partnerki do uczuć po odejściu z domu dorosłych dzieci.

Prawo Do Smutku

Jak poradzić sobie po śmierci psa lub kota?

  • Daj sobie prawo do przeżywania żałoby, doświadcza jej większość właścicieli, nie jesteś w tym odosobniony.
  • Bądź dla siebie łagodny i wyrozumiały, w tym okresie możesz częściej płakać, odczuwać żal, smutek czy złość, a także nie mieć apetytu i z trudem zasypiać.
  • Poszukaj wsparcia – rozmowa o stracie może pomóc w zmierzeniu się z trudnymi uczuciami.
  • Weź pod uwagę to, że może się zmienić twoja aktywność w ciągu dnia – w czasie przeznaczonym do tej pory na spacery, zabawę z psem czy karmienie. Pomyśl o innych działaniach, które przyniosą ci radość i satysfakcję.
  • Zastanów się nad skorzystaniem z pomocy specjalisty, jeśli objawy żałoby trwają dłużej niż rok i utrudniają ci funkcjonowanie. Pamiętaj jednak, że zdarza się to rzadko i dotyka co dwudziestego właściciela.

 

Pięć faz żałoby

Pierwszą reakcją na utratę jest zazwyczaj zaprzeczenie i niedowierzanie. Katarzyna Popielczyk, lekarz weterynarii, wspomina właścicielkę yorka potrąconego przez samochód. Kobieta przyniosła zwłoki psa i kazała go ratować…

Badania Lynn A. Planchon pokazują, że gdy ukochane zwierzę umiera w następstwie wypadku, przeżywane emocje mogą być intensywniejsze, a żałoba dłuższa. Potem pojawia się złość, kierowana niejednokrotnie do personelu medycznego, który zajmował się zwierzęciem. Kolejną fazą jest smutek i depresja, kiedy właściciel pochłonięty jest myślami o zmarłym pupilu, wspomnieniami wspólnie przeżytych chwil. Jamie Quackenbush i Denise G...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy