Dołącz do czytelników
Brak wyników

Zdrowie i choroby , Praktycznie

13 lipca 2018

Kot na wszystko

81

Droga do spokoju, szczęścia i zdrowia może być całkiem prosta. Wystarczy posłuchać swojego kota.

W znanej bajce Charlesa Perraulta najmłodszy syn bogatego młynarza w spadku otrzymał tylko kota. Podarek wydawał się mniej cenny niż młyn i osioł, które trafiły w ręce jego starszych braci. A jednak ten wesoły i sprytny koci kompan tak zadbał o swojego właściciela, że młynarczyk wkrótce został właścicielem zamku i mężem pięknej księżniczki. Tyle bajka. A jak ma się ona do rzeczywistości? Co nam daje życie z kotem?

Kot przeciwbólowy

POLECAMY

Gdy jest ci zimno – pogłaskaj kota, jego delikatne, miękkie i puszyste futerko. Naturalna temperatura ciała kota wynosi ok. 38°C i działa jak termofor. Głaskanie kota jest znakomitą gimnastyką dla osób dotkniętych reumatyzmem czy cierpiących z powodu usztywnienia stawów dłoni. Badania wskazują, że kot wyczuwa bolesne miejsca na ciele człowieka, układa się na nich i je wygrzewa aż do uśmierzenia bólu. Sierść jest najonizowana ujemnie, a chore miejsca dodatnio – zatem kładąc się na bolące miejsca, nasz pupil neutralizuje szkodliwe jony.

Kot dla kości

Miłośnicy kotów wiedzą, że nie ma nic bardziej relaksującego niż przytulanie kota, drapanie go za uchem i słuchanie słodkiego mruczenia. Koty mruczą z bardzo specyficzną częstotliwością, która – jak wynika z wielu badań – jest idealnym poziomem wibracji dla naszego organizmu. Taka wibracja wpływa pozytywnie na pracę serca, ciśnienie krwi, układ kostny. Naukowcy odkryli, że ta kocia muzyka pomaga zwiększyć wytrzymałość kości, co ułatwia ich leczenie po pęknięciu lub złamaniu. Najlepsze częstotliwości do wzmocnienia wytrzymałości kości wynoszą od 25 do 50 Hz, a większość kotów osiąga około 20 Hz. Takie wibracje leczą nie tylko kości, ale też usprawniają regenerację tkanek miękkich.

Kot od serca

Właściciele kotów są również mniej narażeni na śmierć z powodu zawału serca. Do takiego wniosku doszli badacze po przeanalizowaniu stanu zdrowia prawie 4500 osób w wieku od 30 do 75 lat. Odkryli, że posiadanie futrzaka wiąże się z niższym ryzykiem wystąpienia śmiertelnego zawału serca. Badaniami kierował neurolog Adnan Qureshi, a wyniki zostały zaprezentowane na Międzynarodowej Konferencji Udarowej w Monte Carlo. Korzystny wpływ kota zaobserwowano nawet u tych uczestników badania, którzy mieli problemy z nadciśnieniem, chorowali na cukrzycę, palili i mieli wysoki poziom cholesterolu. Naukowcy przypuszczają, że codzienny kontakt z kotem zmniejsza stres i lęk, a tym samym może chronić przed chorobą sercowo-naczyniową.
Towarzystwo kota wpływa kojąco nie tylko na ciało, ale i duszę. Zwierzę daje nam swoją cierpliwość i przyjaźń, niewiele oczekując w zamian. „To wspaniałe zwierzęta. Ich niezależność łączy się z niezwykłą empatią. Doskonale rozumieją, kiedy potrz...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy