Jesienna melancholia

Zdrowie i choroby Praktycznie

Szacuje się, że nawet 20 proc. populacji doświadcza umiarkowanych objawów jesienno-zimowej melancholii. Większość spośród cierpiących na nią to kobiety, a najczęściej pojawia się u osób w wieku od 20 do 40 lat. Jak można sobie z nią radzić?

TEKST MOŻESZ PRZECZYTAĆ BEZPŁATNIE DZIĘKI FIRMIE SIROWA POLAND DYSTRYBUTOROWI WYROBU MEDYCZNEGO VAGISAN

POLECAMY

Jesienią dni stają się krótsze od nocy i dociera do nas coraz mniej światła. To poważnie wpływa na nasze samopoczucie. Do potocznego języka weszły takie określenia, jak „jesienne smutki” czy „jesienna depresja”. Obrazują one zjawisko (a właściwie wachlarz zjawisk), które staje się udziałem wielu ludzi w okresie tzw. przesilenia jesiennego, a potem także w trakcie zimy.

Przez całe wieki poeci i pisarze opisywali uczucia smutku, straty i apatii, pojawiające się wraz z coraz krótszymi dniami. W wielu kulturach i religiach istnieją specjalne rytuały, które mają pomóc przygotować się do tego czasu, a później przetrwać go. Te jesienno-zimowe obrzędy polegają zazwyczaj na przebywaniu we wspólnocie oraz na czczeniu ognia jako symbolu światła, dobrego samopoczucia i bezpieczeństwa (zadziwiające, jak wiele wspólnego mają one z zaleceniami specjalistów dotyczącymi dolegliwości wynikających z przesilenia jesiennego).

Podczas okresu jesienno-zimowego wielu ludzi obserwuje u siebie większe niż zwykle zmęczenie, nieznaczny przyrost wagi, trudności z porannym wstawaniem i częstszy smutek. Niektórzy doświadczają tych objawów w bardzo silnej formie – smutek i przygnębienie oraz spadek energii stają się dla nich tak obezwładniające, że uniemożliwiają im lub bardzo poważnie komplikują normalne, codzienne funkcjonowanie.

Szacuje się, że od 10 do 20 proc. populacji doświadcza umiarkowanych objawów jesienno-zimowej melancholii, a w przypadku około 4-6 proc. możemy mówić o występowaniu pełnoobjawowej depresji sezonowej. To zaburzenie, nazywane również afektywnym zaburzeniem sezonowym, jest specyficzną postacią depresji, która zazwyczaj rozpoczyna się jesienią lub zimą, a kończy wiosną albo wczesnym latem. Większość spośród cierpiących na nią to kobiety, a najczęściej pojawia się u osób w wieku od 20 do 40 lat. Jest to zatem zjawisko o dość szerokim zasięgu. W Stanach Zjednoczonych ustanowiono nawet grudzień miesiącem poświęconym depresji sezonowej – publikuje się wtedy wiele artykułów i nadaje wiele programów telewizyjnych czy radiowych, które służyć mają pogłębieniu wiedzy o tym zjawisku i o sposobach radzenia sobie z nim.

Typowe symptomy sezonowych zaburzeń nastroju to: stany depresyjne (uczucie niepokoju, smutku, lęku i przygnębienia, niemożność pełnego przeżywania radości i przyjemności); brak energii lub znaczne obniżenie jej poziomu; trudności z koncentracją, brak motywacji i drażliwość; zwiększona potrzeba snu, trudności z porannym wstawaniem; wzrost apetytu – zwłaszcza na słodycze i węglowodany (często wieczorem albo nocą); znaczące przybranie na wadze; znaczne obniżenie napędu (również osłabienie popędu seksualnego). Symptomy te pojawiają się jesienią, nasilają się zimą i zazwyczaj mijają z nastaniem wiosny. Niektóre cierpiące...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Tylko w ten weekend kupisz prenumeratę 20% TANIEJ

Zobacz więcej

POLECAMY

Przypisy