Gry pacjentów z lekarzami

Wstęp

Ludzie często zmieniają brzmienie głosu, sposób wysławiania się i gestykulacji. Tym zmianom w zachowaniach towarzyszą zmiany uczuć. Funkcjonujemy uruchamiając naprzemiennie pewne „komplety” zachowań powiązane z odpowiadającymi im stanami wewnętrznymi. Taki określony zestaw wzorów zachowania odpowiadający określonemu stanowi psychiki nazywamy stanem ego.

Systematyczny opis tej obserwacji jest dziełem Erica Ber-ne’a, amerykańskiego psychoterapeuty, twórcy analizy transakcyjnej. Berne porządkuje repertuar owych stanów według następujących podstawowych kategorii:

– stany ego będące naśladowaniem postaw rodzicielskich – określane mianem „Rodzic”
– stany ego reprezentujące zachowania i odczucia właściwe dziecku – zwane „Dzieckiem”
– stany ego, które odzwierciedlają racjonalną ocenę rzeczywistości – zwane „Dorosłym”.

Istotą relacji międzyludzkich jest wymiana pewnych bodźców (słów, gestów itp.). Ich nadawanie i odbiór mogą się odbywać z poziomu każdego stanu ego. Jednostkę takiej wymiany nazywamy transakcją. Oto przykład:

A (jako Dziecko do Rodzica): Co za okropny świat, źle się czuję i pada deszcz!
B (jako Rodzic do Dziecka): Chodź,już dobrze, zrobię ci herbatę.

Jest to transakcja prosta – nadawca i odbiorca wymieniają bodźce na jednej, jawnej płaszczyźnie. Występują również transakcje, które odbywają się jednocześ-nie na dwóch różnych poziomach – jednym jawnym „dla świata” – Berne nazywa go społecznym, drugim ukrytym „tylko dla odbiorcy” – określanym jako „psychologiczny”. Rzecz jasna, właściwa komunikacja odbywa się na poziomie ukrytym. Ciągi takich podwójnych transakcji nazywamy grami. Cechami charakterystycznymi gry są: powtarzalność, stereotypowość i to, że z góry prowadzi do typowego końca. Na zewnątrz, tj. na poziomie społecznym, wszystko wygląda pięknie, racjonalnie, czasem sielankowo lub patetycznie: oto dwóch Dorosłych rozwiązuje zgodnie problem, troskliwy Rodzic opiekuje się Dzieckiem, Rodzic i Dorosły pochylają się nad nierozwiązywalnym problemem ludzkiej egzystencji... W rze-czywistości (na poziomie psychologicznym) ktoś dostaje po łapach, ktoś wykręca się od oczywistej powinności albo zrywa zakazany owoc.

Prostym przykładem gry angażującej cztery stany ego może być flirt.

On: Chodź, Maryś, obejrzymy stodołę.
Ona: Od dziecka uwielbiam stodoły.

Na poziomie jawnym (społecznym) Dorosły mężczyzny kieruje pytanie do Dorosłego kobiety i otrzymuje na tym samym poziomie odpowiedź. Jednak ukryty (psychologiczny) wektor skierowany jest do chętnego do zabawy seksualnej: Dziecko jego (tak, tak – według analizy transakcyjnej to domena Dziecka!) do Dziecka jej. Gry najczęściej nie są konstruktywnymi narzędziami rozwiązywania problemów. Racją ich bytu jest raczej dostarczanie doraźnej satysfakcji emocjonalnej któremuś z...

Pozostałe 80% artykułu dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.



 

Przypisy

    POZNAJ PUBLIKACJE Z NASZEJ KSIĘGARNI