Gimnastyka za pomocą języka

Mózg i umysł Laboratorium

Czy Polak powinien w domu mówić po niemiecku? Po angielsku? A może po rosyjsku? Powinien. Dwujęzyczność opóźnia pojawienie się symptomów umysłowego starzenia.

Współczesny świat skurczył się. Nie istnieją już praktycznie bariery czasowe i przestrzenne w podróżowaniu, informacje codziennie i do każdego płyną szerokim strumieniem. Tym szerszym, im lepiej władamy obcymi językami. To właśnie one pozwalają nam poznawać odmienne kultury, kontaktować się z ludźmi innych narodowości. Dzięki nim możemy poszerzać swoje kompetencje zawodowe, poprawiać swoją atrakcyjność na rynku pracy czy wreszcie... delektować się dziełami literackimi ulubionych autorów w oryginale. Oprócz oczywistych zalet płynących z bycia poliglotą, do nauki niemieckiego, angielskiego czy rosyjskiego motywować może nas jeszcze jeden, ważny argument: nauka języków obcych jest doskonałym treningiem dla umysłu.

Język zmienia mózg
O korzyściach płynących z nauki języka wspominał już w latach trzydziestych XX wieku Lew Wygotski, wybitny rosyjski psycholog rozwojowy. Uważał on, że rozwój myśli jest w dużym stopniu determinowany zdolnościami językowymi dziecka, gdyż opanowana w okresie wczesnego dzieciństwa mowa staje się podstawową strukturą myślenia. Twierdził, że w związku z tym jedną z najważniejszych funkcji edukacji powinno być wspieranie rozwoju bogatego i efektywnego języka mówionego. Zwracał też uwagę, że na rozwój języka ojczystego bardzo duży wpływ ma nauka języka obcego.
Współczesne techniki neuroobrazowania potwierdzają część z intuicji Wygotskiego. Udowodnili to m.in. naukowcy z Uniwersytetu w Lund, pracujący pod kierunkiem dr. Johana Martenssona. Blisko dwa lata temu wykazali oni, że nawet krótkotrwała nauka języka może spowodować is...

Pozostałe 80% artykułu dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.



POLECAMY

Przypisy