Dołącz do czytelników
Brak wyników

Psychologia i życie , Otwarty dostęp

5 maja 2019

NR 5 (Maj 2019)

Firmowe szkodniki

0 427

Wynoszą z pracy różne przedmioty, zwlekają z wykonaniem polecenia, spóźniają się i wcześniej wychodzą. Pracownicy, którzy szkodzą firmie, tak naprawdę chronią siebie przed skutkami stresu, w jakim przyszło im działać.

DOROTA KRZEMIONKA: Umówiliśmy się na rozmowę w piątek, ale nie spotkaliśmy się, bo wyszedł Pan trochę wcześniej z pracy… 

ŁUKASZ BAKA: To prawda.

Czy to było zachowanie kontrproduktywne?

POLECAMY

Jeśli przyjąć definicję, że zachowanie kontrproduktywne to każde celowo i dobrowolnie podejmowane działanie, które jest szkodliwe dla organizacji, to tak. 

Wcześniejsze wyjście z pracy szkodzi komuś?

To zależy pewnie od rodzaju pracy. Czasem skutki mogą być dramatyczne. Są badania pokazujące, że mechanicy samolotów, którzy mieli złe relacje z przełożonym, robili krótsze i mniej wnikliwe przeglądy samolotów przed odlotem. W moim przypadku konsekwencje były niewielkie – pracę nad projektem mogę kontynuować na drugi dzień lub w domu. Ważne, żebym zdążył na czas. Można oczywiście zastanawiać się, czy wcześniejsze wyjście z pracy lub wydłużenie przerwy, by przez jakiś czas nie musieć myśleć, w dłuższej perspektywie nie przynosi firmie korzyści. Z kolei przykłady niektórych naukowców pokazują, że czasami odkrywcze rozwiązania przychodziły im do głowy poza godzinami pracy. Inna sprawa, że wiele zachowań kontrproduktywnych narusza pewne niepisane normy, których jako uczestnicy grupy powinniśmy przestrzegać.

Aż 95 procent badanych organizacji amerykańskich doświadczyło defraudacji i kradzieży ze strony pracowników. Wyniki badań w Europie pokazują, że ponad 60 procent pracowników wynosi z firmy drobne rzeczy, 76 procent prowadzi prywatne rozmowy ze służbowych telefonów, czyli na koszt pracodawcy. Dlaczego pracownicy szkodzą organizacjom? 

Różne modele odmiennie to tłumaczą. Starsze, na przykład model odwetu Daniela Skarlickiego i Roberta Folgera albo model rewanżu Roberta Biesa i Thomasa Trippa, zakładają, że chodzi o celowe mszczenie się na organizacji za złe traktowanie. Gdy pracownik ma poczucie, że dzieje mu się krzywda, bierze na pracodawcy odwet. 

Nie może już znieść, jak szef go traktuje, więc kopie biurko i ono się rozwala…

Właśnie tak. Przy czym motywy zachowań kontrproduktywnych mogą być różne. Badacze z Uniwersytetu na Florydzie wyróżnili dwa typy zachowań kontrproduktywnych. Pierwsze, aktywne, obejmują kradzieże, sabotaż, agresję wobec współpracowników i niszczenie mienia. Drugie, pasywne, polegają na wycofaniu się, skracaniu czasu pracy. A prowadzone przeze mnie badania pokazały, że motyw odwetu i silne emocje dotyczą głównie aktywnych form zachowań kontrproduktywnych. Stanowią więc one formę samoregulacji emocji. Zachowania pasywne natomiast są sposobem na utrzymanie przez pracownika własnych zasobów – sił i energii do pracy. Innymi słowy jest to sposób radzenia sobie ze stresem, gdy pracownik jest silnie obciążony pracą. Skraca wtedy czas pracy, mniej się angażuje, wydłuża przerwy, dystansuje się od obowiązków. Można tu odwołać się do podziału na agresję afektywną i instrumentalną. Zachowania aktywne są sposobem na rozładowanie emocji, pasywne zaś są narzędziem do realizacji własnych celów. 

Kluczem zatem i przyczyną takich zachowań jest stres. Czy różne stresory w pracy działają tak samo? 

Badałem, jakie grupy stresorów prowadzą do zachowań kontrproduktywnych. Ogólnie rzecz ujmując, w odpowiedzi na stresory ostre, na przykład konflikty w pracy czy mobbing, pojawiają się głównie silne negatywne emocje – gniew, wrogość – które z kolei prowadzą do aktywnych zachowań kontrproduktywnych. To jedna ścieżka. Druga zaś zaczyna się od stresorów przewlekłych, które trwają długo, pojawiają się w trakcie codziennych obowiązków i nieodłącznie wiążą się z wyczerpaniem zasobów i wypaleniem. Skutkiem wyczerpania zasobów są pasywne zachowania kontrproduktywne. Pracownik wypalony nie ma sił, by atakować, niszczyć czy kombinować, jak ukraść coś w pracy i nie zostać złapanym. Wycofuje się zatem, by odbudować nadwątlone stresem zasoby. 

Czyli chroni w ten sposób siebie. Wielu szefów skłonnych jest szukać przyczyn zachowań kontrproduktywnych w pracownikach, uznając, że są nieodpowiedzialni, nie dość identyfikują się z firmą. A Pana badania pokazują, że te zachowania czemuś służą – pozwalają przetrwać pracownikowi w trudnych warunkach pracy.

Potwierdzają to badania amerykańskie, jakie na menedżerach przeprowadziły Mindy Krischer i Emily Hunter. Pokazały, że menedżerowie, którzy w sytuacji dużego obciążenia pracą podejmowali pasywne zachowania kontrproduktywne, cechowali się niższym poziomem wyczerpania, będącego rdzeniem wypalenia zawodowego. W dłuższej perspektywie takie zachowania jak okresowe obniżanie zaangażowania czy skracanie pracy mogą działać dobroczynnie, ponieważ pozwalają na odbudowanie własnych zasobów. 

Co mogę zrobić?

Aby zrozumieć swojego pracownika/pracodawcę/współpracownika, wejdź w jego buty. Warto wczuwać się w role innych ludzi i mierzyć się z ich powinnościami.

Ben Horowitz, współzałożyciel firmy Opsware, a dzisiaj działający w dziedzinie kapitałów podwyższonego ryzyka, przed paroma laty musiał się skonfrontować z pewnym menedżerskim problemem. Dział obsługi klientów oraz dział programistów w jego firmie były na wojennej ścieżce. Programiści zarzucali specjalistom z drugiego działu, że nie odpowiadają na pytania klientów wystarczająco szybko, blokując tym samym całą sprzedaż. Pracownicy działu obsługi zarzucali z kolei programistom wpisywanie błędnych kodów i ignorowanie propozycji zmian. Oczywiście dla dobra firmy nieodzowna była ścisła współpraca obydwu działów. 

Kiedy apele o wzajemne zrozumienie sytuacji nie przynosiły skutków, Horowitz wpadł na pomysł, by szefa działu obsługi klientów zrobić szefem programistów i na odwrót. Obaj byli początkowo oburzeni, ale już po tygodniu, gdy weszli w buty swoich antagonistów, zrozumieli korzenie konfliktu. W kolejnych miesiącach dopasowali różne procesy i od tej pory oba działy współpracowały
ze sobą lepiej niż wszystkie pozostałe w firmie. 

Na podstawie książki Rolfa Dobellego Sztuka dobrego życia. 52 zaskakujące drogi do szczęścia (Wydawnictwo Charaktery). Książka dostępna na www.sklep.charaktery.eu.

...

Artykuł jest dostępny dla zalogowanych użytkowników w ramach Otwartego Dostępu.

Jak uzyskać dostęp? Wystarczy, że założysz bezpłatne konto lub zalogujesz się.
Czeka na Ciebie pakiet inspirujących materiałów pokazowych.
Załóż bezpłatne konto Zaloguj się

Przypisy