Dołącz do czytelników
Brak wyników

Zdrowie i choroby , Wstęp

12 marca 2018

Emocje z odcieni jesieni

72

Melancholia, dojmująca tęsknota za czymś, co minęło, samotność i poczucie wyobcowania – takie właśnie są psychologiczne kolory jesieni. Jesień przepełnia nas smutkiem. Jednak czy bez niego moglibyśmy na powrót odczuwać radość?

„Po piaszczystej drodze szła niziutka staruszka. Chociaż była już bardzo stara, to jednak szła tanecznym krokiem, a uśmiech na jej twarzy był tak promienny, jak uśmiech młodej, szczęśliwej dziewczyny. Nagle dostrzegła przed sobą jakąś postać. Na drodze ktoś siedział, ale był tak skulony, że prawie zlewał się z piaskiem. Staruszka zatrzymała się, nachyliła nad niemal bezcielesną istotą i zapytała: – Kim jesteś?

POLECAMY

Ciężkie powieki z trudem odsłoniły zmęczone oczy, a blade wargi wyszeptały: – Ja? Nazywają mnie Smutkiem.”
Tak zaczyna swój tekst „Nieproszony gość” Agnieszka Chrzanowska (s. 6). Przekonuje w nim, że smutku nie powinniśmy odrzucać i nie powinniśmy się go obawiać. Przychodzi do nas, aby nauczyć nas czegoś ważnego. Skłania, by na chwilę złapać oddech i z refleksją rozejrzeć się wokół. Chroni przed kolejnym błędem. Im bardziej go odpychamy, tym natrętniej się odzywa.

Milena Karlińska, znakomita terapeutka, rozwija tę myśl. „Smutek bywa dobry, bo daje nam siłę, by się zatrzymać, pomyśleć, pozwala dojść do ładu ze sobą. Gorzej, gdy zaczynamy z nim walczyć, biczujemy się z jego powodu, gdy prześladujemy się myślami. To najlepszy sposób, by zatonąć w rozpaczy” – przekonuje w artykule „Pogoda na smutek” (s. 18).

Smutkowi często towarzyszą łzy. Słyszeliśmy o ich oczyszczającej sile, jednak Joachim Marschall wyjaśnia, że mogą być terapią jedynie wówczas, gdy dostrzegą je i właściwie zareagują bliscy nam ludzie („Moc łez”, s. 24). Co jednak, jeśli tak się nie stanie i będziemy się samotnie pogrążać w spirali przygn...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy