Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

Ekonomia w mózgu

0 374

Mózg jest dobrze przygotowany do tego, aby ochraniać nas przed zbyt dużym ryzykiem. Czasem jednak ta „neuronalna ochrona” skłania ludzi do dokonywania nieracjonalnych wyborów.

Zadanie pierwsze. Wyobraź sobie, że siedzisz przed ekranem, na którym widać dwa kwadraty. W jeden kwadrat jest wpisana liczba 5, a w drugi liczba 25. Za chwilę jeden z kwadratów zostanie podświetlony na zielono, a drugi na czerwono. Kolor zielony oznacza osiągnięcie zysku, a kolor czerwony poniesienie straty. Wielkość zysku lub straty zależy od liczby widniejącej na kwadracie, czyli wynosi 5 albo 25 jednostek (np. polskich złotych). Przed pojawieniem się kolorów musisz wybrać jeden z kwadratów. Jeśli na przykład wybierzesz kwadrat z liczbą 5 i zostanie on podświetlony na zielono, to będzie znaczyło, że wygrywasz 5 jednostek, a gdy podświetli go kolor czerwony, wtedy przegrywasz 5 jednostek. Który kwadrat wybierzesz?
Zadanie drugie. Wyobraź sobie, że uczestniczysz w loterii. Jej zasady są proste: w rozegranej 20 razy grze masz równe szanse (po 50 proc.), żeby wygrać 15 zł albo stracić 10 zł. Zagrasz?

Czy decyzje ekonomiczne podejmujemy w taki sam sposób jak inne decyzje życiowe (np. o wyborze partnera)? Czy istnieją reguły racjonalnego zachowania się przy podejmowaniu decyzji? Co się dzieje w naszych mózgach, gdy wybieramy jeden wariant spośród wielu dostępnych? Skąd się bierze w naszym umyśle przekonanie, że wybieramy ten wariant, który jest dla nas korzystny? Wiele dziedzin nauki wciąż zmaga się z poszukiwaniem trafnych odpowiedzi na postawione wyżej pytania. Wśród nich należy wymienić ekonomię, psychologię, a nawet neurobiologię. Z pozoru każda z tych nauk wskazuje odmienne rozstrzygnięcia problemu zachowań decyzyjnych i inaczej opisuje sposób, w jaki dokonujemy wyborów. Ale różnic nie jest dużo. Świadczą o tym badania prowadzone od kilku lat w ramach neuroekonomii – nowej dziedziny nauki, która testuje i wyjaśnia modele podejmowania decyzji na poziomie podstawowych procesów neurofizjologicznych zachodzących w mózgu.
W XVII wieku wybitny filozof Blaise Pascal, poszukując rozwiązania dylematu wiary w istnienie Boga, sformułował podstawową regułę wyboru w warunkach ryzyka, zwaną regułą wartości oczekiwanej. Zgodnie z nią, dokonując wyboru między wieloma wariantami, powinniśmy ocenić, który z nich da nam największe prawdopodobieństwo osiągnięcia największej dla nas korzyści. Reguła jest zatem prosta i opisuje racjonalny sposób działania w ryzykownych warunkach. Jednak czy rzeczywiście wykorzystujemy ją w normalnym życiu? Wielu badaczy twierdzi, że podejmując codzienne decyzje, kierujemy się czynnikami, które nie mają nic wspólnego z regułami matematycznymi, takimi jak reguła wartości oczekiwanej (np. w drugim z zadań opisanych obok wartość oczekiwana loterii wynosi 50 zł – to wynik następującego działania: [0,5 x 15 zł – 0,5 x 10 zł] x 20). Eksperymenty prowadzone w ramach neuroekonomii wydają się jednak świadczyć o tym, że przy dokonywaniu wyborów nasz mózg owe reguły uwzględnia.

Michael Platt i Paul Glimcher badali neuronalne podstawy wyborów dokonywanych przez małpy. Na monitorze komputera wyświetlali ułożone poziomo trzy światła. Początkowo zwierzę kierowało wzrok na światło środkowe. Po jakimś czasie to światło gasło i małpa mogła skierować wzrok na światło lewe lub prawe. Spojrzenie na jedno z nich było nagradzane, ale nie zawsze. Autorzy eksperymentu manipulowali prawdopodobieństwem otrzymania nagrody po spojrzeniu przez małpę na „dobre” światło (np. prawdopodobieństwo otrzymania nagrody po spojrzeniu na lewe światło wynosiło 80 proc.) i zmieniali też wielkość tej nagrody. Podczas całego eksperymentu badacze rejestrowali aktywność neuronów zlokalizowanych w tylnej części kory ciemieniowej. Z wcześniejszych badań wiadomo, że ten obszar mózgu jest aktywny podczas dokonywania wyborów związanych z kierowaniem wzroku na określone bodźce. W eksperymencie Platta i Glimchera okazało się, że aktywność tej struktury neuronalnej nasilała się zarówno wtedy, gdy wzrastało prawdopodobieństwo otrzymania nagrody, jak i wtedy, gdy wzrastała wielkość tej nagrody. Wyglądało to tak, jakby mózg kodował wartość oczekiwaną wariantów decyzyjnych, aby uczynić dokonywane przez małpę wybory jak najbardziej racjonalnymi.
Czyżby zatem prawa ekonomii znajdowały odbicie w ewolucyjnym programie sterującym pracą mózgu? Wydaje się, że tak jest. Świadczą o tym wyniki eksperymentów prowadzonych nie tylko z udziałem zwierząt, ale również z udziałem ludzi. Taki eksperyment przeprowadził Hans Breiter wraz ze swoimi współpracownikami. Badani brali udział w loteriach, w których z określonym prawdopodobieństwem można było wygrać lub przegrać pieniądze. Podczas loterii monitorowano pracę mózgu każdego uczestnika za pomocą czynnościowego rezonansu magnetycznego. Breiter uzyskał wiele danych, ale na jeden wynik warto zwrócić szczególną uwagę. Otóż okazało się, że gdy wzrastała wartość oczekiwana gry, nasilała się także aktywność mózgu w obszarze kory oczodołowo-czołowej. Breiter potwierdził więc to, co odkryli Platt i Glimcher. Mózg automatycznie rozpoznaje, czy w sensie ekonomicznym ryzykowna gra jest atrakcyjna, i „podpowiada”, jaki wariant jest dla nas lepszy.
[nowa_strona] Skoro mózg jest „zaprogramowany” do dokonywania racjonalnych wyborów, to skąd się biorą błędy decyzyjne, których dziesiątki popełniamy każdego dnia? Jedną z przyczyn jest silne zaangażowanie emocjonalne, nieodłącznie nam towarzyszące w ryzykownych okolicznościach. Potwierdzają to wyniki badań neuroekonomicznych. Przyjrzyjmy się niektórym z nich.
William Gehring i Adrian Willoughby przeprowadzili eksperyment, którego uczestnicy rozwiązywali zadanie podobne do zadania pierwszego. Badacze mierzyli też aktywność mózgu w trakcie rozwiązywania zad...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy