Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ja i mój rozwój , Praktycznie

4 marca 2016

Druga strona stresu

291

Stres jest wpisany w nasze życie, nie można go uniknąć. Czy jesteśmy zatem skazani na jego negatywne skutki? Najnowsze badania wykazują, że - na szczęście - nie.

Stres najczęściej kojarzy się nam z doświadczaniem przykrego napięcia emocjonalnego, któremu towarzyszą złość, lęk, strach, smutek, bezradność... Pojawiają się też wówczas kłopoty z zasypianiem, trudności w zapamiętywaniu i odtwarzaniu oraz w podejmowaniu decyzji, drażliwość, bóle i zawroty głowy, brak apetytu, czasem duszności i inne dolegliwości utrudniające codzienne życie. Takie stany, powtarzające się lub jednorazowe, ale o bardzo silnym natężeniu, prowadzą do zaburzeń funkcjonowania organizmu. Hans Sely uważa, że stresowi towarzyszy Ogólny Zespół Adaptacyjny – GAS (General Adaptation Syndrom), który pojawia się bezpośrednio po zadziałaniu stresora (bodźca wyzwalającego stres) i przebiega w trzech fazach. Pierwsza to reakcja alarmowa pojawiająca się tuż po zadziałaniu bodźca. Potem następuje stadium odporności, w którym organizm coraz lepiej radzi sobie z działającym bodźcem. Przy przedłużającym się stresie dochodzi do fazy wyczerpania. Gdy bodziec szkodliwy działa nadal, nasilają się dotychczasowe objawy, ale przestają mieć one charakter przystosowawczy, nie służą już zwalczaniu bodźca awersyjnego ani skutków jego działania. W efekcie dochodzi do przemęczenia organizmu, wyczerpania się jego sił, a w skrajnych przypadkach do śmierci.
Wymienione stadia są efektem reakcji neurohormonalnych, w następstwie których zwiększa się ilość czerwonych ciałek we krwi (co daje lepsze dotlenienie mięśni i mózgu) i jej krzepliwość (co zapobiega wykrwawieniu w razie zranienia), przyspieszeniu ulegają oddech i tętno („bicie serca”), wzrasta napięcie mięśniowe, odporność na ból i temperatura ciała (przeciwdziała jej silne pocenie się). Opisane zmiany to pozostałość po odległych przodkach, którym taka mobilizacja organizmu pozwalała zwiększyć szanse przeżycia. Reakcje na stres w dwóch pierwszych stadiach GAS stwarzają organizmowi optymalne warunki do ratowania życia poprzez podjęcie walki, obrony lub ucieczki. Przedłużające się czy powtarzające stany stresu prowadzą nie tylko do złego samopoczucia psychicznego i fizycznego. Gdy dochodzi do stadium wyczerpania, osłabiony organizm jest podatny na wiele chorób, takich jak choroba wrzodowa, wieńcowa, nowotworowa czy choroby infekcyjne. Dlatego słyszy się nawoływania do bezstresowego życia, do unikania napięć i przykrych emocji. Tylko jak to zrobić?
Stres jest wpisany w nasze życie, nie można go uniknąć. Czy jesteśmy zatem skazani na jego negatywne skutki? Najnowsze badania wykazują, że – na szczęście – nie. Wcześniej stres traktowano jako trudne wydarzenie, wymagające od osoby zastosowania nowych, nieznanych sobie reakcji. Próbowano tworzyć listy takich „obiektywnych” stresorów. Stres był także pojmowany jako reakcja organizmu na złożoną sytuację, przejawiającą się rozmaitymi przykrymi doznaniami w sferze psychiki i fizjologii. Współcześnie przez stres rozumie się transakcję (czyli wzajemną relację i wymianę) między sytuacją (wydarzeniem) a podmiotem. Człowiek każdorazowo ocenia, czy określona sytuacja stwarza wymagania przekraczające jego możliwości poradzenia sobie i zasoby.

Zasoby to właściwości osoby i jej otoczenia, które sprzyjają radzeniu sobie ze stresem. Dzielimy je na osobiste (np. sprawność intelektualna, umiejętność rozwiązywania problemów, optymistyczna postawa wobec życia, łatwość wchodzenia w satysfakcjonujące relacje interpersonalne, pieniądz...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy