Nasz gatunek rozwinął się dzięki ścisłej współpracy – zarówno z innymi ludźmi, jak i z innymi organizmami. Zresztą nie jesteśmy wyjątkiem. W przyrodzie symbioza, czyli bliskie współżycie różnych gatunków, jest regułą. Bez niej nie byłoby życia, jakie znamy. Dowodów dostarcza nam choćby gleba zamieszkiwana przez nieskończone ilości mikroorganizmów.
A my, ludzie? Bez innych bylibyśmy bezradni. Każdego dnia korzystamy z efektów cudzej pracy – od jedzenia, przez ubrania, po technologię. Przekonanie, że można być całkowicie samowystarczalnym, jest iluzją. Nawet jeśli ktoś ma dużo pieniędzy, nadal potrzebuje innych, choćby po to, by ktoś zbudował mu dom.
POLECAMY
Jak pokazuje psychologia, najważniejsze jest jednak, aby szczęśliwie żyć blisko innych, z innymi. I szczęśliwe życie z innymi nie musi wcale oznaczać nakazu romantycznej miłości, a aprecjację przyjaźni, relacji rodzinnych, poczucia przynależności społecznej (np. religijnej, wspólnoty pochodzenia itp.). W tym świetle „walentynkowe święto” zachęca do docenienia miłości właśnie w tym szerszym kontekście.
Człowiek samotny
Nie bez powodu jednym z ośmiu filarów dobrostanu jest właśnie filar relacyjny, czyli zdolność do tworzenia i utrzymywania więzi. Relacje z innymi są nie tylko źródłem wsparcia emocjonalnego, ale też podstawą tożsamości i sensu życia. W piramidzie Maslowa jedną z podstawowych potrzeb człowieka jest potrzeba przynależności i miłości – obejmuje ona pragnienie bycia częścią grupy, nawiązywania relacji interpersonalnych, doświadczania akceptacji, przyjaźni, miłości oraz potrzeby kochania i bycia kochanym. Oznacza to, że bez tej podstawy nie ma możliwości realizacji wyższych potrzeb.
Patrząc z perspektywy relacji na kody etyczne Jonathana Haidta, odkryjemy, że w zasadzie wszystkie mówią o etyce i moralności (dobrego) bliskiego bycia z innymi. Etyka sprawiedliwości nakazuje być wzajemnym (np. w dobru), zatem niesprawiedliwość, a więc zachowanie ukierunkowane na nieszczęście innych, jest „grzechem głównym”. Etyka troski „nakazuje” dbanie o dobro drugiego człowieka i sprzeciw wobec jego krzywdy, co razem tworzy fundament dobrych, wzajemnych relacji.
Etyka kolektywistyczna rozwija tę perspektywę, podkreślając znaczenie lojalności i gotowości do poświęceń dla innych, przy jednoczesnym sprzeciwie wobec działań osłabiających wspólnotę. Z kolei etyka czystości mówi o godności i duchowości, które ciężko rozpatrywać w oderwaniu od innych, bez dobrych, satysfakcjonujących relacji społecznych.
Dlaczego przynależność jest kluczowa dla naszego zdrowia i dobrostanu?
Relacje społeczne przynoszą nam szereg korzyści, zarówno psychicznych, jak i fizycznych, których nie sposób przecenić.
Badania pokazują, że osoby otoczone bliskimi, życzliwymi ludźmi rzadziej zapadają na choroby, szybciej wracają do zdrowia po operacjach czy infekcjach, a nawet dłużej żyją. Obecność inny...
Dołącz do 50 000+ czytelników, którzy dbają o swoje zdrowie psychiczne
Otrzymuj co miesiąc sprawdzone narzędzia psychologiczne od ekspertów-praktyków. Buduj odporność psychiczną, lepsze relacje i poczucie spełnienia.