Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ja i mój rozwój

21 listopada 2017

Co z tą higieną psychiki...?

140

Kolejne okrążenie samolotem wokół wielkiego miasta wyrytego w skale, na środku pustyni w stanie Nevada. Lądowanie, lotnisko i tabliczka „Welcome to Vegas’’. Wyobraźcie sobie, co może myśleć 12 letni chłopiec z Polski, który... wchodzi do wielkiego hotelu rodem z bajki, a tam widzi ogromne wesołe miasteczko?

...wchodzi do wielkiego hotelu rodem z bajki, a tam widzi ogromne wesołe miasteczko? Arizona Dream - odleciałem. Każdy doświadczył kiedyś zmian – pozytywnych i tych trochę mniej. Dla mnie najbardziej niezwykłą był wylot do Stanów Zjednoczonych. 12-letnie dziecko w fazie intensywnego rozwoju i chłonięcia wszystkiego, co go otacza, odwiedza „inny świat”. Przemierzając 6 stanów, zaczynając od Florydy, a kończąc na Kolorado, już wtedy zastanawiałem się jak to jest, że gdzieś na świecie znajdują się całkowicie inni ludzie, z różną mentalnością, kulturą i usposobieniem do życia. W tamtym czasie doświadczyłem wielu zdarzeń, które w jakiś sposób ukształtowały mój światopogląd, innym słowem, rozwinęły moją psychikę i osobowość. Jako dziecko tego nie pojmowałem, nie rozumiałem, jak duży wpływ mają na nas zmiany.

POLECAMY

Skok do przyszłości
Kolejnym razem zobaczyłem ten hotel, mając jakieś 18 lat. Oglądałem wtedy film Terry’ego Gilliama Las Vegas Parano i pomyślałem sobie, że chyba kiedyś tam byłem. Znów wróciły wspomnienia i ta niesamowita euforia, której doświadczyłem kiedyś. Teraz wciąż jestem w stanie poczuć te emocje, ale dziś rozumiem je już inaczej. To pokazuje, że zmiany, których doświadczamy i związane z nimi odczucia, mogą niespodziewanie wrócić do nas w innym momencie. Wtedy przeżywamy je na nowo, mamy dla nich większe zrozumienie.

Nie ilość, tylko jakość
W dzisiejszym świecie zmiany odgrywają dużą rolę w naszym funkcjonowaniu społecznym. Wydaje mi się, że emocje stają się płytsze, a ludzie boją się przywiązywać do nowych osób. Moje obawy potwierdzają wyniki badania przeprowadzonego przez Laboratorium Społeczno Ekonomiczne LabSEE, w którym wzięło udział 982 osób w różnym przedziale wiekowym. Według ankietowanych największym problemem naszych czasów jest spłycenie relacji międzyludzkich i postępująca izolacja społeczna – odpowiedziało tak, aż 512 osób, czyli 52,2% ankietowanych.

Dzisiejszy świat nowych technologii to rzeczywistość bodźców nieustannie bombardujących nasze pole percepcyjne, jesteśmy już do nich przyzwyczajeni, ale stale musimy dostarczać sobie nowych. Wyniki ankiety pokazują, że drugim największym wyzwaniem naszych czasów jest ilość i jakość napływających informacji, uważa tak aż 424 (43,2%) respondentów. Zatem dbajmy o przyswajane przez nas informacje i skupmy się na rzeczach naprawdę ważnych.

Ten dostatek nowych bodźców ma swoje plusy i minusy. Ludzie są bardziej odważni, nie boją się wypowiadać na forum, co więcej za pomocą jednego kliknięcia możemy być w kontakcie ze wszystkimi bliskimi. Mimo to wciąż towarzyszą nam bodźce, które zagrażają naszemu poczuciu stabilności. Respondenci mówili, że następnym największym wyzwaniem jest zachowanie stabilności pomiędzy życiem zawodowym a rodzinnym/osobistym – odpowiedziało tak 395 osób (40,2%). Życie przypomina mi walkę, w której nie przywiązujemy się, trzymamy gardę, dbamy o dystans, a jak trzeba to uciekamy lub atakujemy. Myślę, że w dzisiejszych czasach ludzie mają wysoką potrzebę kontroli nad swoim życiem i otoczeniem. Mówiła o tym Sherry Turkle w swoim wystąpieniu na TED Talks, nazwała to “efektem złotowłosej” kiedy to specjalnie utrzymujemy dystans z innymi, aby mieć większą kontrolę nad swoim czasem i relacjami. Być może dlatego teraz tak dużo rozwodów, zdrad, zmian pracy i hejtu.

Zagrajmy w grę…
12 lat po pierwszej wizycie w USA jestem już bardziej świadomy i obserwuje, jak wszystko się zmienia. Znów jadę fonoholicznym tramwajem, tym razem do pracy. Widzę ludzi pochłoniętych szybkim życiem, w którym i ja jestem. W powietrzu czuję presję czasu, która rozchodzi się wraz z tłumem kolejnych wsiadających i wysiadających osób. Widzę, jak bardzo młody mężczyzna w eleganckiej marynarce i błękitnej koszuli przebiega na czerwonym świetle – pewnie spieszy się na jedną z tych pierwszych rozmów o pracę. Przypomniał mi się obraz siebie sprzed kilku lat, kiedy doświadczałem tych pierwszych poważniejszych zmian w moim życiu. Wyjazd na studia, status słoika, pierwsze rozmowy o pracę, nowi znajomi i przyjaciele. Pomyślałem: zmiany to doświadczenie, które jest kluczowym elementem zdobywania życia. Ten element można porównać do gry, w której wykonując nowe zadania lub rozwijając te stare, zdobywamy punkty doświadczenia. Ten kto nie zdobywa punktów, stoi w miejscu.

Chciałbym, aby każdy z was sobie zadał teraz pytanie – co mnie czeka za rok? Chwila ciszy, zastanowienia. Wszystko tak szybko się zmienia, że trudno sobie wyobrazić, co będzie za pół roku, a co dopiero za 5 lat – to przecież nierealne. Być może nie będzie już nas w Polsce, zmieni się praca czy miejsce zamieszkania. Może Korea Północna tym razem będzie chciała przetestować bombę wodorową na Stanach Zjednoczonych i wybuchnie III wojna światowa? Ken Robinson w swoim przemówieniu na TED Talks wspomina o badaniach, które mówią, że w tym momencie nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jak będzie wyglądał świat za 5 lat. Ludziom trudno myśleć o przyszłości, która budzi lęk, ponieważ wszystko jest na chwilę. Określenie świat się zmienia chyba jeszcze nigdy nie było tak podatne na zmiany, jak teraz.

Nowa "Psychologia dziś" już w sprzedaży! A w numerze o tym, jakie emocje targają nami jesienią.
O depresji, smutku, hormonalnych zawirowaniach, czarnowidztwie - i co z tym wszystkim zrobić? Przeczytaj w "Psychologii dziś" - zamówisz ją w naszym e-sklepie bez kosztów wysyłki tutaj.

Zmiany a zdrowie
Czy...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy