Dołącz do czytelników
Brak wyników

Trening psychologiczny

7 kwietnia 2019

NR 4 (Kwiecień 2019)

Choroba ciała, która zatruwa duszę

46

Zwiastują ją bóle brzucha towarzyszące miesiączce, bóle przy stosunku, przy oddawaniu moczu. Stopniowo rytmowi wyznaczanemu przez cierpienie zostaje podporządkowane całe życie. Nieleczona endometrioza niszczy psychikę i rujnuje związki.

Lena Dunham, gwiazda amerykańskiego serialu „Dziewczyny”, wyznała w ubiegłym roku, że z powodu endometriozy usunięto jej macicę. O cierpieniu towarzyszącym tej chorobie opowiedziały Susan Sarandon, Whoopi Goldberg, a w Polsce m.in. Hanna Lis. Z ich opowieści wyłania się obraz piekła, jakie czyni z życia kobiet endometrioza.

Z oficjalnych danych Ministerstwa Zdrowia wynika, że w 2018 roku z leczenia szpitalnego w związku z diagnozą endometriozy skorzystało w Polsce
3560 kobiet, z ambulatoryjnej opieki specjalistycznej – 10 461. Te liczby zdaniem fachowców nie oddają skali problemu, to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Choroba dotyka nawet 10 procent kobiet między 15. a 50. rokiem życia, jest też prawdopodobnie przyczyną około połowy przypadków kobiecej niepłodności. Niestety, u większości pań endometrioza pozostaje niezdiagnozowana i nie jest leczona. Bo wiedza o tej chorobie jest dość nikła, nawet wśród lekarzy specjalistów. 

Niekończący się ból

Endometrioza to choroba przewlekła. Specjaliści nie potrafią jednoznacznie podać jej przyczyn. Skutkiem jest niezwykle bolesna obecność komórek podobnych do błony śluzowej macicy (endometrium) poza macicą. W jaki sposób wydostają się komórki endometrium? Dochodzi do tego u każdej kobiety, która miesiączkuje i ma drożne jajowody. Macica przypomina pompę, która ma trzy otwory. Dwa to jajowody łączące macicę z jajnikami, trzeci – kanał szyjki macicy, łączący macicę z pochwą.

U zdrowych kobiet komórki endometrium oddzielają się od błony śluzowej podczas miesiączki, obumierają i są „zjadane” przez makrofagi, czyli komórki żerne układu immunologicznego. U kobiet z endometriozą tak się nie dzieje. Komórki endometrium dostają się z krwią do jamy brzusznej i mogą wszczepić się w dowolną strukturę – może to być jajnik, macica, jajowód, jelito, pęcherz moczowy lub otrzewna, czyli błona wyściełająca jamę brzuszną. Tam wzrastają na takiej samej zasadzie jak endometrium w macicy. Analogicznie krwawią również okresowo, pozostawiając rany i powodując dotkliwy ból organu, w którym są umiejscowione. Najczęściej są to bóle brzucha towarzyszące miesiączce, bóle przy stosunku, przy oddawaniu stolca czy moczu. Gdy rany się goją, tworzą się zrosty, które znowu są źródłem bólu.

Dr Jan Olek, lekarz, ekspert w leczeniu endometriozy, założyciel kliniki zajmującej się leczeniem tego schorzenia, obserwuje u swoich pacjentek także szereg innych, mniej specyficznych dolegliwości. Są to np. wzdęcia, zaparcia na zmianę z luźnymi stolcami, obniżony nastrój, depresja, spadek libido, rozdrażnienie, zaburzenia snu, zmęczenie. Endometrioza wykazuje również wiele podobieństw do chorób nowotworowych.

Ogniska endometrialne, tak jak nowotwory, mogą naciekać różne narządy oraz dawać „przerzuty”, rozsiewając się nie tylko w jamie brzusznej. 

Przyczyna niepłodności

Marek Gowkielewicz, ginekolog i położnik pracujący m.in. na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, uważa, że endometrioza ma istotny wpływ na proces zapłodnienia, a także na przebieg ciąży. Podobnego zdania są dr Jan Olek i dr Tomasz Songin, związany z Kliniką Ginekologii i Położnictwa Szpitala CMKP im. Orłowskiego w Warszawie. Według nich z endometriozą wiąże się wzrost ryzyka ciąży pozamacicznej, jej wynikiem są zaburzenia owulacji oraz niewydolność ciałka żółtego. Choroba utrudnia również implantację zarodka w jamie macicy, zwiększając ryzyko poronienia.

Skutkiem endometriozy jest tendencja do tworzenia się zrostów wewnątrzbrzusznych, które upośledzają drożność jajowodów. Endometrioza obniża również szansę na skuteczne połączenie komórki jajowej z plemnikiem, nawet przy drożnych jajowodach. Odpowiedzialne za to są substancje produkowane przez tkankę endometrialną dotkniętego schorzeniem jajnika lub otrzewnej – cytokiny i wolne rodniki tworzą w jamie otrzewnowej, jajowodzie i macicy niekorzystne mikrośrodowisko. Może się ono przyczynić do nieprawidłowej implantacji zarodka w jamie macicy. 

Endometrioza wiąże się z większym ryzykiem poronienia. Paradoksalnie, częściej dotyka to ciężarne z lekkim stopniem zaawansowania choroby niż z ciężkim. Warto pamiętać o możliwości redukcji tego powikłania i po wystąpieniu pierwszych objawów zagrażającego poronienia (bóle podbrzusza, plamienie) zastosować progesteron lub jego pochodną – dydrogesteron. 

Endometrioza jest również statystycznie istotnym czynnikiem ryzyka porodu przedwczesnego, łożyska przodującego, zbyt małej dla danego wieku ciążowego masy płodu (SGA). Doświadczony położnik, świadomy tych komplikacji, na pewno zareaguje właściwie na pierwsze symptomy zagrażającego porodu przedwczesnego czy też na nieprawidłowy przyrost masy dziecka. 

Ciąża kobiety chorującej na endometriozę częściej kończy się cięciem cesarskim. Wynika to chociażb...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy