Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ja i mój rozwój , Praktycznie

6 lipca 2016

Być jak Steve Jobs

129

Charyzma nie jest darem, z którym się rodzimy – można się jej nauczyć. Fundamentem charyzmy jest obecność, natomiast jej budulcem – życzliwość i siła - mówi Olivia Fox Cabane.

AGNIESZKA CHRZANOWSKA: Podziwiamy ludzi potrafiących porywać tłum, jak Steve Jobs, który zarażał wszystkich wokół swą wizją, albo księżna Diana, którą za troskę i ciepło kochali nie tylko Brytyjczycy. Myślimy z żalem, że z taką charyzmą trzeba się urodzić. Czy rzeczywiście tak jest?
OLIVIA FOX CABANE: Przez długi czas uważano, że charyzma jest cechą wrodzoną. Tymczasem badania pokazują, że jest efektem wyuczonych zachowań. Steve Jobs nie zawsze był charyzmatyczny. Podczas swoich pierwszych prezentacji wcale nie wypadał dobrze. Chował się za mównicą, patrzył w dół, nie przemawiał w porywający sposób, nie emanował pewnością siebie, przeciwnie – wydawał się nieśmiały. Przez lata wypracował jednak własny charyzmatyczny styl – i scena należała do niego.
Charyzmy zwykle uczymy się w dzieciństwie, próbując różnych nowych zachowań, obserwując ich efekty i odpowiednio je dopracowując. W końcu stają się nawykiem. Historia Steve’a Jobsa pokazuje jednak, że nigdy nie jest za późno.

Trudno mi wyobrazić sobie, że skryty „odludek” nagle przeobrazi się w charyzmatycznego lidera.
Ludziom wydaje się, że introwersja jest przeszkodą dla charyzmy. To mit! W rzeczywistości może ona być wielką zaletą w niektórych rodzajach charyzmy. Introwertycy nie czują potrzeby, by znajdować się w świetle reflektorów, potrafią za to skoncentrować uwagę na drugiej osobie.
Byłam introwertyczną nastolatką, nie radziłam sobie dobrze w relacjach społecznych, podczas spotkań towarzyskich czułam się jak ostatnia niezdara. Doszłam do wniosku, że muszę to zmienić. Bardzo chciałam nauczyć się nawiązywania relacji. Było to wielkie wyzwanie, które wymagało ode mnie wyjścia poza strefę komfortu.

Co jest fundamentem w budowaniu charyzmy? Od czego powinniśmy zacząć?
Od obecności. Czasem rozmawiając z kimś, łapiemy się na tym, że błądzimy myślami gdzie indziej. Nie jesteśmy w pełni obecni i nasz rozmówca na pewno to dostrzeże. Nie da się udawać obecności. Przebywając w towarzystwie osoby charyzmatycznej, czujemy, że jest w pełni z nami, tu i teraz, że poświęca nam w tym momencie całą swoją uwagę.
Obecność jest fundamentem charyzmy, natomiast jej budulcem są życzliwość i siła. Gdy przebywamy z charyzmatyczną osobą, mamy poczucie, że nas lubi i jednocześnie jesteśmy pod wrażeniem mocy, którą emanuje. Na tym polega istota charyzmy – łączy w sobie życzliwość i moc.
Moc, siła jest spostrzegana jako zdolność oddziaływania na otoczenie – w bezpośrednim kontakcie lub poprzez wykorzystanie środków finansowych, zasobów intelektualnych, pozycji społecznej. Z kolei życzliwość to dobra wola okazywana innym. To właśnie doświadczane ciepło i życzliwość ze strony innych ludzi pozwalają nam przewidzieć, czy wykorzystają oni swoją siłę i zaangażowanie na naszą korzyść, dla naszego dobra, czy nie.

Wszyscy ludzie z charyzmą mają te trzy cechy?
Na charyzmę składają się: obecność, życzliwość i moc, ale ludzie charyzmatyczni różnią si...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy