Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ja i mój rozwój , Praktycznie

16 maja 2018

Nie patrz na mnie, bo się boję

26

Odbiera głos i wiarę we własne umiejętności. Paraliżuje rozwój osobisty, odcina od przyjaźni i bliskich związków. Lęk społeczny dotyka co dziesiątą osobę. Jak sobie z nim radzić?

W Marku lęk wzbudza spotkanie z drugim człowiekiem. Boi się, że okaże się silniejszy od niego, że go wykorzysta i skrzywdzi. Źródłem niepokoju są nawet miłe i ciepłe osoby – Marek jest przekonany, że prędzej czy później zawiodłyby go, a on zostałby z bólem trudnym do zniesienia. Mężczyzna widzi tylko czarny scenariusz i nie potrafi nikomu zaufać, bo nigdy nie zaznał bliskiej i bezpiecznej relacji...

Życie z lękiem

Dla wielu osób źródłem lęku są inni ludzie. Obawiają się ich władzy i siły, które mogą być dla nich niszczące. Trzymają się więc z boku, unikają bycia w centrum uwagi, by nie narazić się na negatywne opinie na swój temat i kompromitację, gdyby zdarzyło im się popełnić błąd.

Większość ludzi doświadcza w pewnym stopniu lęku w nowych lub kłopotliwych sytuacjach, jednak u niektórych przybiera on postać fobii społecznej – silnego i uporczywego niepokoju, który zakłóca codzienne funkcjonowanie i powoduje cierpienie. Lęk społeczny ujawnia się w takich sytuacjach, jak wystąpienia publiczne i poznawanie nowych osób, spotkania z autorytetami i ludźmi, którzy mają władzę (np. z szefem), a także podczas zadań, które podlegają ocenie i są obserwowane.
Marek nie lubi pracować ani jeść, gdy jest obserwowany (albo wydaje mu się, że inni na niego patrzą). Unika zatem przyjęć, spotkań towarzyskich, nie lubi rozmawiać zarówno z przełożonymi, jak i współpracownikami, bo każdy wydaje mu się silniejszy od niego i niebezpieczny. Boi się, że zachowa się niezręcznie, a rozmówca od razu to dostrzeże. Uważa, że nie umiałby obronić się przed krytyką. Przeżywa tak silny wstyd, lęk, cierpienie, że trudno mu oddychać i mówić, poci się, rumieni, drżą mu ręce, ma przyspieszone bicie serca, zawroty głowy lub mdłości, szumy w uszach.

Trening strachu

Fobia społeczna ujawnia się zwykle we wczesnej młodości, między piętnastym a dwudziestym piątym rokiem życia. Zmaga się z nią co dziesiąta osoba.
Ludzie dotknięci fobią społeczną często czują się samotni i wyalienowani. Ich relacje z innymi są słabe i powierzchowne. Doświadczają stanów depresyjnych, sięgają po alkohol lub inne używki, które obniżają napięcie i dodają odwagi, jednak po wytrzeźwieniu poziom niepokoju zwykle jest jeszcze wyższy. Wzrasta też niechęć do samego siebie i poczucie bezradności – problemy nie zostały rozwiązane, nadal nie radzimy sobie z życiem, ludźmi, codziennymi obowiązkami, nie potrafimy okiełznać swoich demonów.

Marek tęskni za dobrymi, bezpiecznymi relacjami. Jego doświadczenia z bliskimi osobami to pasmo cierpienia, opuszczenia i wykorzystania: surowy i wiecznie krytykujący ojciec, który go nie zauważał; matka zawsze przytakująca ojcu, niechroniąca syna, bo sama w strachu przed atakami męża i jego niezadowoleniem. Kłótnie rodziców i uległość matki powodowały u małego chłopca lęk – Marek stopniowo przyzwyczaił się do życia w stałym napięciu, w oczekiwaniu na upokorzenia i ból. Kontakty z ludźmi kojarzą się Markowi z nadzieją, która nigdy się nie spełnia, z nieuchronnym rozczarowaniem i cierpieniem. Trudno mu uwierzyć, że ludzie mogliby zaakceptować go takim, jaki jest. Marek nie zna tego uczucia, bo nie doświadczał czułości i akceptacji. W kontaktach z innymi dochodzą do głosu bolesne emocje stłumione w ciele, które utrudniają mu spełnienie własnych potrzeb. A tak bardzo marzy o cieple i wsparciu kogoś życzliwego.

Niszczące przekonania


Podobnie jak inne osoby cierpiące na fobię społeczną Marek bardzo zaniża swoje zdolności radzenia sobie w różnych sytuacjach. Uważa, że jest znacznie słabszy od innych, nie docenia własnych umiejętności, talentów i sukcesów. Nie dostrzega przejawów życzliwości innych ludzi, natomiast zwraca szczególną uwagę na wszelkie błędy, jest bardzo wymagający dla siebie i innych. Trudno temu sprostać, więc Marek jest wiecznie niezadowolony ze św...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy