Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

Antysemityzm od podszewki

65

Antysemityzm może istnieć w postaci „przetrwalnikowej”. Dopóki nie pojawi się wydarzenie, które go ożywi, nie oddziałuje znacząco na myśli, reakcje emocjonalne i zachowania swoich wyznawców. Gdy „się obudzi”, wywiera przemożny wpływ na ich myślenie i postępowanie.

Antysemityzm to jedno z najbardziej złowrogich, a zarazem najbardziej tajemniczych zjawisk społecznych. Filozofowie, historycy, teologowie, etycy, kulturoznawcy, antropologowie, socjologowie i psychologowie, a także publicyści i politycy od lat poszukują odpowiedzi na pytania o to, jakie są korzenie antysemityzmu, jaka jest jego natura, jakie są jego społeczne następstwa. To ciągłe zainteresowanie jest nieprzypadkowe. Antysemityzm stanowił rdzeń ideologii hitlerowskiej, która doprowadziła do Holokaustu – największej zbrodni w historii Europy, próby systematycznego, planowego wymordowania całego narodu. Po drugiej wojnie światowej cała Europa stanęła wobec pytania, jak to było możliwe. Jakie mroczne siły tkwiące w naturze ludzkiej, a także w samej cywilizacji europejskiej, zaowocowały taką obłędną ideą, wspieraną przez miliony „zwykłych ludzi”
(a przynajmniej znajdującą ich milczące przyzwolenie)?

Zainteresowanie antysemityzmem jako przedmiotem badań i refleksji wynika nie tylko z chęci poznania historii i z konieczności przewartościowania naszego stosunku do niej. Wynika też z pragnienia, by zło się już nigdy nie powtórzyło, i jednocześnie z obawy, że może tak się stać – postawy i przekonania antysemickie nie zanikły przecież. Przykładu dostarczają wyniki badań sondażowych przeprowadzonych w 2002 roku przez Ireneusza Krzemińskiego i jego współpracowników na reprezentatywnej próbie dorosłych Polaków. Wskazują one, że między rokiem 1992 a 2002 odsetek osób jawnie akceptujących antysemickie poglądy wyraźnie wzrósł!

Ten wynik dowodziłby, że antysemityzm w Polsce nadal istnieje, choć – być może – w postaci utajonej. Jak jednak możliwy jest „antysemityzm bez Żydów”, czyli utrzymywanie się podejrzliwości i antypatii wobec przedstawicieli narodu żydowskiego mimo braku jakichkolwiek osobistych kontaktów z nimi? W jakich okolicznościach ten utajony antysemityzm uaktywnia się, a jego wpływ na postawy i zachowania hołdujących mu osób rośnie?
Żadna z nauk społecznych nie ma monopolu na „wyjaśnienie” antysemityzmu, gdyż jest to niezwykle złożony fenomen kulturowo-psychologiczny. W badaniach, które prowadziłem z Grzegorzem Sędkiem, próbowaliśmy dociec, czym jest antysemityzm jako system przekonań o świecie społecznym, jakie postawy determinuje i jakie są jego psychologiczne uwarunkowania.

Najważniejsza teza wyłaniająca się z naszych badań brzmi: głównym (choć nie jedynym) składnikiem antysemickiego systemu przekonań jest spiskowa teoria na temat narodu żydowskiego, a więc przeświadczenie, że Żydzi na całym świecie tworzą zwartą, zorganizowaną grupę, która w podstępny (niejawny) sposób dąży do zapanowania nad innymi narodami. Co więcej, skłonność do kolektywnego spiskowania – zgodnie z tą teorią – wyróżnia ich na tle innych narodów.
Przypuszczamy, że na stereotyp spiskowy dotyczący Żydów składają się cztery sądy: przypisywanie grupie żądzy władzy, dążenia do dominacji („dążenie do panowania nad światem”); podkreślanie tajności (spiskowości) dokładnie skoordynowanych działań grupy; dopatrywanie się wysokiego stopnia egoizmu i solidarności grupowej („dbają tylko o swoich” itp.); traktowanie poszczególnych członków grupy jako wiernych wykonawców jej „woli” (interesu).

Prawdopodobnym czynnikiem przyczyniającym się do powstawania i utrwalania stereotypu spiskowego jest – zapisany w pamięci zbiorowej – długotrwały konflikt międzygrupowy (np. seria wojen między sąsiadującymi narodami) o terytorium, suwerenność, władzę, zasoby ekonomiczne, ale także trwająca dziesiątki czy nawet setki lat rywalizacja ekonomiczna z grupą mniejszościową. Jeśli w dodatku grupa ta okazała się silna (np. militarnie, ekonomicznie, kulturowo), to wzmacnia to stereotyp spiskowy.

Kiedy w myśleniu o jakiejś grupie dominuje teoria spiskowa, to grupa ta traktowana jest jako całościowy byt intencjonalny, tak jak wroga nam osoba. Przypisuje się jej wrogie zamiary oraz starannie przemyślane i skoordynowane działania, w których solidarnie uczestniczą wszyscy jej członkowie (zgodnie ze stereotypem spiskowym, istnieje tajny światowy rząd Żydów, pozostający w stałym kontakcie z całą diasporą i zarządzający akcjami żydowskimi na różnych kontynentach, skierowanymi przeciwko innym narodom).

Wykorzystując celne określenie francuskiego historyka Poliakova, można wręcz mówić o odwoływaniu się zwolenników teorii spiskowej do schematu „przyczynowości diabolicznej”, a więc o utożsamianiu sposobu działania obcej grupy ze „złą mocą”, szatanem. Wedle tego myślenia obca grupa odznacza się – tak jak szatan – trwałą dyspozycją do „produkowania zła”. Przygotowując swoje niecne plany, działa ona w zadziwiająco całościowy, zintegrowany sposób (tak jak pojedyncza osoba). Poczynania obcej grupy są „zdalnie sterowane” z odległego centrum dowodzenia (piekła?), na przykład z siedziby rządu światowego. Wreszcie grupa taka działa w sposób niewidzialny, sekretny, tajny (ulubiony sposób postępowania siły nieczystej!) – widoczne są dopiero negatywne skutki tych działań.

Stereotypy spiskowe – tak jak inne składniki wiedzy potocznej – aktywizują się pod wpływem odpowiednich sygnałów. Takim ważnym sygnałem mogą być zbliżające się demokratyczne wybory, gdyż stwarzają one groźbę przejęcia władzy przez domniemanych reprezentantów grupy obcej, na przykład Żydów. Powinien wtedy rosnąć wpływ teorii spiskowych na poszukiwanie informacji, sądy i oceny, postawy i decyzje.

Teorie spiskowe szczególnie łatwo można wykorzystać w polityce. Jeżeli dysponujemy taką teorią, to kiedy na przykład nasz kandydat przegra w wyborach, błyskawicznie dochodzimy do wniosku, że stało się tak z powodu zakulisowych działań ludzi z grupy obcej. Właśnie dlatego, że są tak „poręczne”, teorie spiskowe mogą pełnić wiele istotnych funkcji w poznaniu społecznym i w pobudzaniu motywacji do działania. Mogą nie tylko dostarczać prostego wyjaśnienia negatywnych zjawisk społecznych (np. załamania gospodarczego, bezrobocia, klęski politycznej „naszego obozu”), ale też umożliwiać uproszczoną interpretację przeszłych zdarzeń, ułatwiać tworzenie prawdopodobnych scenariuszy zdarzeń przyszłych (z udziałem konspirującej przeciwko „nam” grupy obcej), uwrażliwiać na domniemane zagrożenia dla grupy własnej, motywować do kolektywnej samoobrony, dostarczać moralnego uzasadnienia dla dyskryminowania i dehumanizowania przedstawicieli grupy obcej.

Można sobie postawić pytanie, czy rzeczywiście stereotypy spiskowe na temat Żydów wzmacniają uprzedzenia. W jednym z badań przeprowadzonych na reprezentatywnej próbie dorosłych Polaków sprawdzaliśmy nasilenie spiskowego stereotypu Żydów (mierzone serią pytań dotyczących ich domniemanego dążenia do panowania nad światem, nad finansami, nad środkami masowego przekazu itd.). Okazało się ono znaczącym czynnikiem uprzedzeń do Polaków pochodzenia żydowskiego. Hołdowanie teorii spiskowej wzmacniało antypatię i nieufność, pogłębiało dystans społeczny i przyczyniało się do akceptowania dyskryminacji osób pochodzenia żydowskiego. Analogiczne wyniki zanotowaliśmy dla stereotypu spiskowego Niemców i uprzedzeń do Polaków niemieckiego pochodzenia. Nasze badania wskazują też, że jeżeli ktoś żywi spiskowe przekonania na temat jednego narodu, jest bardzo prawdopodobne, że będzie je też żywił wobec innych narodów. Wyznaje bowiem ogólną spiskową teorię „zbiorowego, podstępnego wroga” (ma spiskową wizję świata społecznego), a poszczególne grupy narodowościowe uważa za jego mniej lub bardziej typowych przedstawicieli.

Czy istnieją jednak jakieś dowody potwierdzające, że to właśnie naród żydowski jest w świadomości społecznej „wzorcowym” przykładem grupy spiskującej? Przed wyborami w 1991 roku i po nich przeprowadziliśmy badania wśród uczniów techników. Pytaliśmy o to, czy według nich dany naród dąży do panowania nad światem (w ogóle, w dziedzinie finansów, w dziedzinie mediów), a jeśli tak, to jak to robi – jawnie czy skrycie.

Wyniki (por. tabela) pokazały, że na przykład Amerykanom respondenci przypisywali silne dążenie do panowania. Jednak ich zdaniem Amerykanie dążą do władzy jawnie, trudno więc mówić o istnieniu spiskowej teorii w odniesieniu do tego narodu. Natomiast dążenia Żydów badani przez nas uczniowie oceniali przede wszystkim jako skryte. Także Niemcom i Rosjanom przypisywali, choć mniej konsekwentnie, skryte dążenia do dominacji.

Podobne wyniki uzyskaliśmy w badaniach sondażowych na reprezentatywnej próbie Polaków. Stwierdziliśmy w nich również, że stereotyp spiskowy wzmacniał uprzedzenia do Polaków pochodzenia obcego bardziej niż do obcokrajowców oraz bardziej do Żydów niż na przykład do Niemców. Rezultaty te wskazują, że stereotyp s...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy