Magda Brzezińska Styl życia

Biblioteka... Końca Świata

Wyobrażacie sobie świat bez Mistrza i Małgorzaty, Pani Bovary, Czarodziejskiej góry, Imienia Róży? Dzięki nowoczesnemu archiwum książek na Spitsbergenie perły literatury przetrwają nawet 1000 lat.

Biblioteka Końca Świata (z ang. Doomsday Library) powstaje na wyspie Spitsbergen w norweskim archipelagu Svalbard. To nowoczesne archiwum arktyczne ma ocalić kulturowy dorobek ludzkości, a dokładnie – najpiękniejsze książki świata. Inspiracją dla Norwegów stał się – znajdujący się również na Spitsbergenie – Globalny Bank Nasion.

Książki zapisane w formie cyfrowej, na specjalnych nośnikach (taśma filmowa wykonana w pionierskiej technologii przez firmę Piql), będą przechowywane w magazynie zbudowanym w starej kopalni wewnątrz wiecznej zmarzliny. Dzięki temu utrzymuje się tam stała temperatura od –5 do –10 stopni Celsjusza.

Eksperci są pewni, że w ten sposób uda się bezpiecznie przechować książki co najmniej przez 500 lat, a optymistyczne szacunki mówią nawet o tysiącleciu. Specjalna technologia zapisu książek i niezwykłe miejsce, w którym otwarto Bibliotekę Końca Świata, mają ochronić archiwa literatury przed klęskami żywiołowymi, atakami hakerów, a nawet przed skutkami wojen jądrowych.

Na razie w wiecznej zmarzlinie na Spitsbergenie archiwizowana jest narodowa biblioteka Norwegii, a potem dołączą zasoby literatury Brazylii i Meksyku. Twórcy Biblioteki Końca Świata czekają na zgłoszenia następnych krajów.

A gdyby tak na arktycznej wyspie zamieszkały również nowoczesne kopie polskiego dziedzictwa literackiego? Jesteśmy za! Wprawdzie pierwsze zapisane po polsku zdanie „daj ać ja pobruszę, a ty poczywaj” (w osiemnastowiecznej Księdze henrykowskiej) od dwóch lat znajduje się na liście „Pamięć Świata” UNESCO, ale... co szkodzi zakopać je na lodowym archipelagu? 

Wstecz