Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ja i mój rozwój , Wstęp

8 marca 2016

Zwlekanie

0 345

Odwlekamy osiąganie celów, które zapowiadają dużą, ale nietrwałą nagrodę - szuka się sposobów opóźnienia orgazmu, zapewne z obawy, że ta niezwykła przyjemność szybko minie.

Odwlekanie działań, czyli – jak to mądrze się nazywa – prokrastynacja, pojawia się przede wszystkim w obliczu skrajności, zaś rzadziej ją zobaczymy, gdy sprawa dotyczy celów błahych czy emocjonalnie neutralnych. Na później odkłada się osiąganie szczególnie tych celów, które zapowiadają przykre konsekwencje. Unikamy tego, czego się boimy. Staramy się opóźniać kontakt z tym, co wysoce nieprzyjemne czy bolesne. Towarzyszy temu złudzenie, że ból doznany później jest mniej bolesny.

Odwlekamy też osiąganie tych celów, które zapowiadają bardzo silną, ale krótkotrwałą przyjemność. Dużą, ale nietrwałą nagrodę. Nie przypadkiem szuka się sposobów opóźnienia orgazmu; zapewne z obawy, że ta niezwykła przyjemność szybko minie. Wiąże się z tym pewien kłopot, bo kiedy oczekujemy dużych gratyfikacji, chcielibyśmy mieć je natychmiast.

Równocześnie pojawia się silna obawa, że kiedy już doświadczymy tego upragnionego – zarazem stracimy coś cennego. Chcemy mieć ciastko i zjeść ciastko. Czasem tak bardzo chcemy zjeść, że odgryzamy więcej niż potrafimy połknąć. Czasem chcemy tak bardzo mieć, że ciastko w końcu wysycha. Kolejny przykład ambiwalencji. Tak czy inaczej ciastko jest zmarnowane.

Nie myślę jednak, aby to wyczerpywało powody odkładania działań na później. Widzę inne, skrajnie sobie przeciwstawne: pustka intelektualna i nadmierne intelektualne skomplikowanie.

Modelowym przykładem pierwszego jest Ilia Obłomow, tytułowy bohater słynnej powieści rosyjskiego pisarza Iwana Gonczarowa, zubożały szlachcic rosyjski, spędzający życie na kanapie, który marzy o tym, aby nie wiedzieć i nie myśleć, nie podejmować decyzji. Snuje więc o sobie, o ż...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy