Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

Zdolni do wszystkiego

0 406

Zdolności człowieka można porównać do powołania, za którym podąża się, aby odkryć to, co jest nieraz głęboko zakopane i ukryte, a domaga się ujawnienia i zainwestowania w jego rozwój.

Dwanaście lat temu Robert Sternberg i Todd Lubart opublikowali koncepcję twórczości, w której do opisu ludzi twórczych wykorzystali metaforę inwestowania na giełdzie papierów wartościowych. Według nich osoba twórcza to taka, która „kupuje tanio, a sprzedaje drogo”: potrafi zauważyć problem jeszcze nierozwiązany (kupuje tanio), a gdy znajdzie jego rozwiązanie, wówczas jej propozycją interesuje się wielu, często wpływowych ludzi (twórca może ją sprzedać drogo). Takie rozumienie „inwestowania” zaproponowali autorzy koncepcji twórczości, jednakże w kontekście rozwoju zdolności należy je rozumieć odmiennie: jako intensywną i ciężką pracę w szukaniu, znajdowaniu i rozwijaniu ukrytych nieraz bardzo głęboko zdolności i talentów. Czym zatem są zdolności? Jak i czym różnią się osoby uzdolnione od niezdolnych? Jak wcześnie lub kiedy najpóźniej mogą ujawnić się zdolności człowieka? Czy związane są one z czynnikami wrodzonymi, czy może zależą od środowiska i kształcenia? Czy w każdym wieku można rozwijać swoje zdolności, czy też tylko bardzo wczesne wykrycie i kształcenie pozwala na ich rozwinięcie? To podstawowe pytania dotyczące problematyki zdolności. Odpowiedzi na nie pomogą nam zrozumieć, czym one są i co zrobić, aby je właściwie wykorzystać. Zdecydowana większość z nas ma przeciętne zdolności. Znacznie mniej jest tych, u których są one większe od przeciętnych. Jeszcze mniejszą grupę stanowią ludzie wybitnie uzdolnieni, o których często mówimy „utalentowani”. W potocznym rozumieniu zdolni szybko i efektywnie uczą się, mają też znacznie więcej szans na osiąganie sukcesu w życiu. Jednak to tylko częściowa prawda. Sukces bowiem – jak wynika z obserwacji i badań osób wybitnie uzdolnionych – nie zawsze związany jest z posiadanymi zdolnościami, częściej z odpowiednią strukturą osobowości i motywacji, pozwalających na długotrwały wysiłek i pracę. Oczywiście zdolności mogą ułatwić osiąganie założonych celów, ale tego nie gwarantują. Joan Freeman (psycholog zajmująca się opieką i kształceniem dzieci zdolnych w Anglii) w opublikowanej dwa lata temu książce „Gifted children grown up” opisuje badania nad osobami zdolnymi, prowadzone przez 27 lat. Ich wyniki wykazały, że ci spośród badanych, którzy osiągnęli sukces w życiu, charakteryzowali się między innymi wysokim poziomem motywacji do pracy. Postrzegali proces uczenia się jako inwestycję na przyszłość, potrafili bardzo ciężko pracować, inwestowali w swoje talenty. Na znaczenie motywacji i pracy dla rozwoju zdolności wskazywał także Thomas Edison (wybitny wynalazca, autor ponad 1000 patentów), który twierdził, że na geniusz składa się dziewięćdziesiąt dziewięć procent potu, a tylko jeden procent polotu.
Współcześnie przyjmuje się dwojakie rozumienie zdolności: wąskie, elitarne, które dotyczy grupy ludzi wybitnie uzdolnionych, stanowiących około 5 proc. populacji, oraz znacznie szersze, egalitarne, które odnosi się do około
25-30 proc. wszystkich ludzi. To drugie podejście pozwala na założenie, że co trzeci lub co czwarty mieszkaniec Ziemi jest osobą zdolną. Przyjęcie takiego stanowiska związane jest także z innym niż tradycyjne rozumieniem zdolności człowieka. Jeszcze do niedawna utożsamiano je głównie z poziomem inteligencji mierzonej za pomocą testów, z wynikami uzyskiwanymi w nauce szkolnej i szybkością opanowania wiedzy. Łączono je także z podstawowymi zdolnościami kierunkowymi, na przykład muzycznymi, plastycznymi czy matematycznymi. Tymczasem Jane Piirto (profesor Uniwersytetu i Centrum Kształcenia Wybitnych Zdolności w Ashland w stanie Ohio, pisarka i poetka) w swojej koncepcji rozwoju talentów (opublikowała ją w 1999 roku w pracy „Talented children and adults”) wymienia wiele różnych zdolności i wskazuje na ich ścisłe powiązanie z dziedziną aktywności. Zatem jest tyle rodzajów zdolności, ile różnych aktywności człowieka.

Kilkanaście lat temu amerykański psycholog David Feldman stworzył interesującą koncepcję rozwoju „cudownych dzieci”, czyli dzieci do 10. roku życia, u których rozwój zdolności porównywalny jest z wybitnie zdolnymi osobami dorosłymi. Cudownymi dziećmi byli na przykład Wolfgang Amadeusz Mozart, który już w wieku 4 lat komponował znakomite utwory, i Pablo Picasso tworzący świetne prace rysunkowe także już od 4. roku życia. Feldman uważa, że konieczna jest zmiana w rozumieniu zdolności. Jego zdaniem błędem jest utożsamianie z nimi tylko i wyłącznie wysokiego ilorazu inteligencji (co było i jest częstą praktyką), ponieważ nie odpowiada to współczesnej wiedzy na temat zdolności. Twierdzi, że istnieje wiele różnych typów i rodzajów zdolności, które ujawniają się wtedy, gdy człowiek podejmie działania w konkretnej dziedzinie. Zatem – zgodnie z tą koncepcją – nowy rodzaj zdolności kierunkowych może pojawić się w momencie powstania możliwości ich rozwoju, czyli nowych dziedzin. Na przykład jeszcze nie tak dawno nie istniało pojęcie zdolności informatycznych, współcześnie natomiast jest ono w pełni akceptowane.
[nowa_strona] Tak więc każdy z nas może mieć jakiś rodzaj uzdolnień już ujawnionych lub takich, które kiedyś się ujawnią. Wiele osób ma wiele zdolności, rozwiniętych na zróżnicowanym poziomie. To, jakie zdolności kiedy się ujawnią, zależy od kilku czynników. Po pierwsze: wybitne uzdolnienia można zauważyć znacznie wcześniej niż te słabiej rozwinięte. Po drugie: duży wpływ na ich ujawnienie – jak podaje Feldman – mają tzw. doświadczenia krystalizujące, związane z podejmowaniem własnej aktywności w konkretnej dyscyplinie. Takim doświadczeniem krystalizującym może być choćby zachwyt muzyką u małego dziecka, które przypadkowo usłyszało jakiś utwór, fascynacja sposobem zachowania i pracami sąsiada plastyka, zauroczenie bajką, spektaklem kukiełkowym lub teatralnym. Może nim być także doświadczenie związane z próbą podejmowania jakichś działań w określonej dziedzinie. Na przykład decyzja o pełnieniu pewnej funkcji może ujawnić nasze uzdolnienia przywódcze, zaś próba zaprojektowania sukni, wystroju wnętrz albo przygotowanie przyjęcia mogą być początkiem aktywności i rozwoju zdolności w tym zakresie.
Bez podejmowanych prób działania trudno jest zauważyć swoje zdolności, a tym bardziej je rozwinąć. Zatem im bogatsze doświadczenie w każdym okresie życia, tym większe szanse na skrystalizowanie się posiadanych uzdolnień, tym pewniejsze wydobycie talentów z ukrycia. Zdaniem Piirto zdolności człowieka można porównać do powołania, za którym podąża się, aby odkryć to, co jest nieraz głęboko zakopane i ukryte, a domaga się ujawnienia i zainwestowania w jego rozwój.
Porównanie Piirto szczególnie pasuje do bardzo rzadkich zdolności oraz do tych, które tworzą się w kontekście nowych dyscyplin, są trudne do odkrycia i oceny. Znakomitym kontekstem sprzyjającym krystalizowaniu się zdolności są na przykład festiwale nauki i sztuki organizowane przez pracowników uniwersyteckich między innymi w Warszawie, w Toruniu i w Poznaniu. Bogactwo prezentowanych eksperymentów, pokazów, wystaw czy warsztatów umożliwia młodym ludziom poznanie wielu dziedzin i dyscyplin. Stwarza im też możliwości krystalizowania się zainteresowań i zdolności.
Czy tylko wczesne wykrycie uzdolnień pozwala na ich rozwój? Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Po pierwsze dlatego, że niektóre zdolności można zidentyfikować bardzo wcześnie i wymagają one intensywnego wczesnego kształcenia (np. uzdolnienia muzyczne). Równie wcześnie mogą pojawić się na przykład uzdolnienia przywódcze, chociaż nie wymagają one specjalnego wczesnego kształcenia. Uzdolnienia nieco bardziej złożone (m.in. plastyczne) ujawniają się zazwyczaj...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy