Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

Zdarta płyta

0 616

Uraz zalega w umyśle dziecka i – niczym zepsuta płyta przeskakująca zawsze w tym samym miejscu – aktywizuje się w sytuacjach podobnych do tej, która wywołała traumę. W efekcie dziecko nie może nauczyć się nowych sposobów zachowania i pojawia się u niego przymus powtarzania.

Bywają dzieci alkoholików, które piją tak jak kiedyś ich rodzice. Bywają też ludzie, którzy w dzieciństwie doświadczyli przemocy, a teraz biją własne dzieci. Takie zaburzone zachowania dorosłych powielających trudne doświadczenia z dzieciństwa nazywa się w psychologii przymusem powtarzania. Ulegające mu osoby nie są świadome, dlaczego tak postępują. Nie potrafią tego zmienić, gdyż uważają, że przyczyny nie leżą w nich, lecz wynikają z przeznaczenia, ze złej woli innych ludzi lub po prostu z pecha.
Pojęcie „przymus powtarzania” zdefiniował na początku ubiegłego wieku Zygmunt Freud. Poświęcił temu zagadnieniu swoją pierwszą pracę – „Poza zasadą przyjemności”. Uważał, że każdy względnie zdrowy człowiek aktywnie dąży w życiu do osiągnięcia przyjemności, czyli dobrostanu fizycznego i psychicznego. Natomiast osoba dotknięta przymusem powtarzania działa zachowawczo – powtarzając znane sobie zachowania, stara się unikać stanów napięcia i cierpienia psychicznego, a w rezultacie i tak ich doświadcza.
Powtarzanie, charakterystyczne dla wielu zjawisk i procesów życiowych (zarówno biologicznych, jak i psychologicznych), zazwyczaj służy uczeniu się. Jednak kiedy dziecko daje misiowi klapsy czy zastrzyki albo odgrywa za pomocą lalek wczorajszą kłótnię rodziców, nie tyle uczy się czegoś nowego, ile odzyskuje poczucie kontroli nad przykrym dla siebie zdarzeniem. W takich zabawach widzimy bowiem odwrócenie ról: to dziecko jest dorosłym, który kontroluje sytuację, a miś niegrzecznym dzieckiem, które zaraz dostanie klapsa. Im mniej maluch rozumie, dlaczego trzeba mu zrobić zastrzyk, i im bardziej się boi, tym uporczywiej powtarza zabawę, w której to miś lęka się i cierpi. W przeżyciach towarzyszących zabawie dziecko z ofiary staje się sprawcą. W „Poza zasadą przyjemności” Freud pisał: „Obserwując dziecięcą zabawę (...), rozumiemy, iż dziecko powtarza (...) przykre przeżycie, ponieważ dzięki swej aktywności osiąga o wiele większe zwycięstwo nad silnym wrażeniem, niżby to było możliwe przy całkiem biernym przeżywaniu. Każde powtórzenie wydaje się zwiększać pożądane opanowanie”. Takie zabawy, charakterystyczne dla okresu wczesnego dzieciństwa, spełniają ważną, rozwojową rolę. Gdy jednak widzimy dziecko sztywno i bez końca powtarzające w zabawie tę samą sekwencję i niezainteresowane kontaktem z otoczeniem, możemy z dużym prawdopodobieństwem przyjąć, że powtarza ono sytuację urazową, z którą nie może sobie psychicznie poradzić.
Uraz może wystąpić raz lub kumulować się (np. niezaspokajanie podstawowych potrzeb dziecka, zaniedbywanie emocjonalne, opuszczenie, powtarzające się sytuacje przemocy emocjonalnej i fizycznej). Powoduje uszkodzenie umysłu i niszczy zdolności adaptacyjne człowieka. Chociaż wszyscy doświadczamy w życiu bolesnych przeżyć, to niekoniecznie muszą one prowadzić do urazu. U osób dorosłych istnieją bowiem wystarczająco silne mechanizmy regulacyjne, które pozwalają im radzić sobie nawet w trudnych sytuacjach (choć znane są przypadki, że pod wpływem sytuacji ekstremalnych mechanizmy te zawodzą, na przykład u weteranów wojen lub ofiar aktów terrorystycznych). Natomiast psychika dzieci nie jest jeszcze przygotowana do poradzenia sobie ze zbyt bolesnymi i niezrozumiałymi doświadczeniami.

Gdy dzieje się coś bardzo złego, umysł dziecka zostaje zalany przez bodźce, których nie potrafi przetworzyć. Siła urazu jest tym większa, im mocniejsze są szkodliwe bodźce, a zdolność dziecka do poradzenia sobie z nimi mniejsza. Utrzymujące się silny lęk, ból i bezradność powodują zniszczenie mechanizmów obronnych i przystosowawczych. Uraz wstrząsa osobowością i przenika jej późniejszy rozwój. Mechanizm zwany odszczepieniem (zdysocjowaniem) powoduje odizolowanie doświadczenia, jest ono bowiem zbyt bolesne, aby je pomieścić i przeżyć. W następstwie tej izolacji zalega ono w umyśle dziecka i aktywizuje się w sytuacjach podobnych do traumatycznej – niczym zepsuta płyta przeskakująca zawsze w tym samym miejscu. W najbardziej skrajnych przypadkach zablokowana zostaje możliwość uczenia się nowych zachowań i pojawia się przymus powtarzania.
Przymus powtarzania utrwala się i utrzymuje w okresie dorosłości. Niektórzy ludzie powtarzają zatem zachowania, które nieodmiennie wiodą ich do porażki. Inni z kolei sięgają po ten sam schemat rozpoczynania i niekończenia przedsięwzięć, na przykład są wiecznymi studentami albo zakładają kolejne bankrutujące firmy. Przymus powtarzania przejawia się także w koszmarach nocnych przedstawiających ciągle tę samą sytuację: rozłąki, utraty, zagrożenia życia itp. Najbardziej patologiczny charakter ma sytuacja, kiedy ktoś, kto w dzieciństwie był ofiarą przemocy lub nadużyć, w tym seksualnych, t...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy