Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

Zabawa w miłość

0 278

Miłość na całe życie to model romansu najmniej pożądany przez narcyza. Przed ryzykownym związkiem z taką osobą ostrzega MICHAŁ PARZUCHOWSKI.

Nie opuszcza cię przekonanie, że wykonujesz swoją pracę idealnie, a inni mogliby ją tylko zepsuć? Wierzysz w swoją wyjątkowość? Denerwujesz się, gdy ktoś zwraca ci uwagę i krytykuje twoje działania? Zła wiadomość: wymienione objawy są typowe dla zaburzeń narcystycznych.
W mitologii greckiej Narcyz zakochał się w sobie, umarł z tęsknoty i zamienił się w kwiat. Badania empiryczne dowodzą, że mitologia rozmija się z aktualnym pojmowaniem zaburzeń narcystycznych. Współczesny narcyz jest opętany przez potrzebę skupiania na sobie uwagi innych. Psychoanalityk Heinz Kohut wyodrębnił termin „narcystyczne zaburzenia osobowości” dla opisania pacjentów przekonanych o własnym sukcesie, błyskotliwości czy wyjątkowości i mających trudności w przyjmowaniu opinii innych.
Narcyzm pierwotny to naturalny etap w rozwoju dziecka, w którym nie może ono wyjść poza własną perspektywę. Trzylatek nie jest w stanie opisać, co zobaczy jego rówieśnik siedzący po drugiej stronie stołu. Narcyzm wtórny to objaw patologicznej miłości do siebie i swoich działań. Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne uważa, że dotyka on od 0,7 do 1 proc. populacji. Problemów nastręcza rozróżnienie między wysoką samooceną a zaburzeniami narcystycznymi. Dobre zdanie na swój temat różni się od ciągłej pracy nad własnym uwielbieniem. Zdaniem badaczy narcyzm jest skrajną wartością na kontinuum samooceny i ekstrawersji. Osoby narcystyczne są sympatyczne i otwarte, ale tylko wobec tych, którzy są widownią ich sukcesu. Aktywność narcyza skupiona jest na utrzymaniu wysokiego poczucia własnej wartości, nierzadko kosztem innych. W wyścigu do wszechwładzy nie ma on skrupułów w przywłaszczaniu sobie cudzych sukcesów i obwinianiu innych za swoje porażki. 
Jedna ze sztandarowych rad poradników miłosnych brzmi: „Pokochaj siebie, a inni pokochają ciebie”. Pewny siebie, dominujący, przekonany o własnej wartości kochanek to marzenie większości samotnych osób. Keith Campbell, Craig Foster i Eli Finkel sugerują, że na matrymonialnym rynku powinniśmy omijać ludzi o nadmuchanym poczuciu własnej wartości. Dowodzą, że osoby mające na swój temat opinię przesadnie pozytywną, graniczącą z narcyzmem, są zazwyczaj bardzo kiepskimi partnerami. Przedkładają dążenie do dominacji i przelotnej przyjemności nad długotrwały związek. „Kluczowy czynnik skłonności narcys...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy