Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

Z PUNKTU WIDZENIA BEHAWIORYSTY

0 237

Czy nadejdzie dzień, w którym nauka dowiedzie słuszności pomysłów Freuda, między innymi koncepcji wyparcia?

Zygmunt Freud był lekarzem, od początku kariery zainteresowanym strukturą i funkcją układu nerwowego. Wymyślił przestrzenny model psychiki, składający się z dwóch systemów – nieświadomości i świadomości. Nazwał go modelem topicznym i wyraził przekonanie, że oba te systemy mają lokalizację w mózgu, która zostanie odkryta, gdy wiedza o układzie nerwowym dojrzeje do poziomu wiedzy psychoanalityków. Sprawa lokalizacji w mózgu pomysłów Freuda odżyła niedawno w związku z artykułem Michaela C. Andersona, neurofizjologa z University of Oregon, i siedmiu współautorów, opublikowanym w czasopiśmie „Science”. Autorzy przeprowadzili eksperyment, w którym badani uczyli się par słów, a następnie część z nich mieli „wypierać” z pamięci. Z wyników badań naukowcy wyciągnęli wniosek, że znaleźli dowód na istnienie wyparcia, czyli jednego z najważniejszych psychoanalitycznych mechanizmów obronnych. W eksperymencie tym zastosowali funkcjonalny rezonans magnetyczny, dzięki czemu – ich zdaniem – udało się wykryć miejsce, w którym mechanizm wyparcia jest zlokalizowany.

Informacje o tym odkryciu szybko zaczęto rozpowszechniać. Środki masowego przekazu ogłosiły bezkrytycznie, że Freud miał rację i że mechanizm wyparcia rzeczywiście istnieje. Samego Freuda wyniki te najprawdopodobniej w ogóle by nie zainteresowały, gdyż uważał on, że założenia psychoanalizy są tak oczywiste – czyli prawdziwe – że nie wymagają żadnej empirycznej weryfikacji.

Znacznie spokojniej do artykułu z „Science” odnieśli się specjaliści w dziedzinie badań nad pamięcią. Główny zarzut, który sformułowali, dotyczył tego, że badania Andersona i jego współpracowników w ogóle nie mają nic wspólnego z teorią Freuda i jego koncepcją wyparcia. Z kilku powodów. Po pierwsze – zdaniem Freuda – mechanizm wypierania działa w sposób nieświadomy. Przeprowadzone badania nie miały nic wspólnego z nieświadomością, gdyż biorące w nich udział osoby koncentrowały się na niemyśleniu i niepamiętaniu niektórych wyuczonych wcześniej słów w sposób całkowicie świadomy i zamierzony. Fakt, iż niektórzy psychoanalitycy twierdzą, że Freud dopuszczał możliwość świadomego wypierania przykrych wspomnień, a przy całkowicie nieświadomym charakterze wypierania upierała się jego córka Anna, niczego tutaj nie zmienia. A jeśli zmieni...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy