Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

WSZYSTKO O TWOJEJ AGRESJI

0 567

Czym jest agresja werbalna? Czy polityk musibyć agresywny? Co różni agresję dzieci od agresji dorosłych? O źródłach i formach agresji, o jej zróżnicowaniu w zależności od płci i środowiska kulturowego mówi Adam Frączek. Profesor Adam Frączek jest psychologiem i pedagogiem, rektorem Akademii Pedagogiki Specjalnej w Warszawie. Od wielu lat zajmuje się problemem agresji interpersonalnej, szczególnie wśród dzieci i młodzieży.O źródłach i formach agresji mówi ADAM FRĄCZEK.

Zofia Barczewska: – Co odróżnia agresję werbalną od innych agresywnych zachowań?
Adam Frączek: – Agresję, przynajmniej w tradycji ewolucyjnej, przeciwstawia się ucieczce i rozumie jako walkę, atak, jako niszczenie jakiegoś obiektu. Agresja werbalna jest także sposobem zadawania bólu, cierpienia czy szkodzenia innym, natomiast wymaga nie tylko wyrażania emocji, ale i użycia słów.

– Jakie są formy agresji werbalnej?
– Najczęściej w psychologii mówi się o dwóch postaciach agresji werbalnej. Jedną z nich jest plotka, czyli rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji o osobie albo grupie osób. Informacja taka podważa ich doraźne dobre samopoczucie, może też szkodzić ich karierze, zagrażać ich dobrostanowi w przyszłości. Plotka rządzi się swoimi prawami, a jej szkodliwość trudno skorygować. Inną postacią agresji werbalnej jest dawanie słownego wyrazu bezpośredniemu niezadowoleniu czy złości, czasem wystarczy tylko zmiana intonacji.

– A co to jest agresja instrumentalna?

– Standardowo agresję dzielimy na emocjonalną i instrumentalną. Przykładem tej pierwszej jest sytuacja, gdy student rozzłości się na profesora, który postawił mu dwóję, a po wyjściu z sali egzaminacyjnej zacznie go obgadywać. W odpowiedzi na przykry bodziec, niepowodzenie, interpretację sytuacji, pojawiają się emocje typu złość – gniew – wrogość. Ich wyrazem staje się agresja. O agresji instrumentalnej mówimy w przypadku bardziej planowanego zachowania. Bokser na ringu ma uderzać tylko w określone miejsca, w określony sposób – i nie dlatego, że jest zły na swojego przeciwnika, ale po to, by wygrać walkę. Ale agresja instrumentalna bywa także wyuczonym sposobem kontrolowania innych ludzi. Jeśli ktoś nauczył się, że przez krzyk czy podnoszenie głosu można na przykład kierować ludźmi, to będzie z tego korzystał, a nawet będzie to planował.

– Skąd się biorą agresywne zachowania?

– Agresję można postrzegać jako popęd, który znajduje swój wyraz w specyficznym zachowaniu i jest ukształtowany ewolucyjnie i przystosowawczo. Jest wtedy wyrazem walki o byt, gdzie silniejszy osobnik czy gatunek dążył do kontroli nad pozostałymi. Istnieją różne sposoby interpretacji popędu agresji – od typowo biologicznej, jak to interpretował Zygmunt Freud, po interpretację społeczną, jak w teorii frustracji, gdzie agresja jest uważana za efekt zablokowania dążeń jednostki. Psychologia społeczna konstruuje jednak inny układ odniesienia. W tym rozumieniu naturą rozwoju zjawisk społecznych są konflikty, które mogą przybierać różnorodną postać. Mogą dotyczyć bezpośredniej relacji między dwojgiem ludzi, między człowiekiem a grupą, do której należy, relacji między dwiema grupami, sporu między nacjami. Patrząc z tej perspektywy na agresję, można powiedzieć, że konflikt jest czymś naturalnym. Problem polega na tym, w jaki sposób jednostka lub grupa ów konflikt rozwiąże. Kibice pokonanego zespołu mogliby powiedzieć: „Trudno, tym razem byliśmy gorsi, może następnym razem wygramy”. Ale można też rozwiązywać konflikty, używając agresji. Oznacza to zdobycie przewagi, dominacji, podporządkowania, aż po zabicie przeciwnika. Jednak jeśli agresywna strategia zawsze byłaby przyjmowana za najlepszą i tylko jej by używano, to nie byłoby już z kim walczyć, bowiem albo międzygatunkowo, albo wewnątrzgatunkowo nastąpiłoby wyniszczenie. Dwa gatunki muszą ze sobą kooperować, aby przetrwać. Ewolucja uczy nas, że trzeba współpracować.

– Co wpływa na to, że ludzie zachowują się agresywnie?

– O naszej skłonności do reagowania agresją decyduje kilka czynników. Jest to w dużej mierze funkcja tego, co nam dały geny – temperamentu, czyli łatwości pobudzenia i intensywności reakcji. Ważne też jest, w jaki sposób dziecko, a potem dorosły postrzega sytuacje konfliktowe: czy jako zagrożenie, czy jako spór, wyzwanie. Jeśli uzna, że ktoś chce mu dać w nos, a nie, że chce go pogłaskać, reakcja na taki sam gest czy na takie same słowa może być zupełnie inna. Cała sfera wyuczonych w doświadczeniu schematów wpływa na to, jak postrzegamy sytuację i jak na nią reagujemy. Można też nauczyć się być agresywnym. Gdy ktoś uznaje, że wszystko jest zagrażające, że wszystko jest do niczego, wówczas możliwości komunikowania się, spostrzegania i działania są ograniczone. Przeprowadzaliśmy badania wśród dziewięcio-, jedenasto- i piętnastoletnich dzieci w Izraelu, w Finlandii, w Polsce i we Włoszech, porównując ich sposoby i strategie radzenia sobie z konfliktami. Okazuje się, że dziewczynki lepiej niż chłopcy radzą sobie z konfliktami i częściej dążą do porozumienia. Być może dlatego, że wcześniej dojrzewają, czy też dlatego, że chętniej wykorzystują agresję werbalną, bo są słabsze. Duże znaczenie ma także wiek. W miarę nabywania doświadczeń społecznych dzieci uczą się konstruktywnie rozwiązywać konflikty, aczkolwiek nie wszystkie i nie wszędzie. Trudności z pozyskaniem tych umiejętności mają dzieci bite i zastraszane, których rodzice lub opiekunowie głośno na nie krzyczą. Pewną rolę odgrywa również brak konsekwencji w postępowaniu wobec nich – wówczas dzieci stale czują się zagrożone, bo nie wiedzą, czego mogą się spodziewać.

– Która z badanych narodowości była najskuteczniejsza w rozwiązywaniu konfliktów?

– Badania wyraźnie pokazały, że wpływ kultury dominuje nad płcią. Chłopcy niekiedy zachowywali się podobnie do dziewczynek, jeśli mieli adekwatne doświadczenia domowe czy kulturowe. Najlepiej po względem radzenia sobie z konfliktami wypadają piętnastoletnie dziewczynki z Izraela i z Finlandii. Dużą rolę odgrywają tu umiejętności społeczne: to, na ile dobrze dziecko rozumie sytuację społeczną, a na ile zawęża to rozumienie; na ile wypracowało różne możliwości działania w trudnych sytuacjach, a nie tylko jeden stereotypowy sposób; czy jest świadome, że można przeprosić, a niekoniecznie tylko uderzyć, że można przyznać się do winy, a niekoniecznie tylko obciążyć kogoś winą.

Stereotypowo przypisuje się kobietom formy agresji werbalnej i pośredniej, czyli na przykład obgadywanie, a mężczyźni mają częściej stosować agresję bezpośrednią i fizyczną, czyli atak.
– Ten stereotyp jest w pewnych granicach poprawny i oddaje powszechność tego rodzaju zachowań w naszej kulturze. Ale są kultury – jak wynika z badań etnografów – w których to kobiety dominują w agresji fizycznej. Istnieje plemię, gdzie mężczyźni bardzo się boją kobiet, jeśli bowiem zrobią którejś z nich jakąś przykrość, to w nocy mogą stracić nos, nie mówiąc o innych częściach ciała. Porównywaliśmy w badaniach związek między agresywnym zachowaniem sześcioletnich dziewczynek i chłopców a rodzajem preferowanych przez te dzieci zabaw. Okazało się, że chłopcy, którzy mają bardzo duże poczucie przynależności do swojej płci, bardzo wcześnie przejawiają skłonność do przejmowania męskich wzorców zachowań, łącznie z agresją. Z kolei u dziewczynek, które są kobieco zorientowane w swoich zabawach, bardzo wcześnie ujawnia się skłonność do agresji werbalnej i plotkarstwa. Natomiast dziewczynki i chłopcy, którzy chętnie grają w piłkę, ale i lubią bawić się lalkami, nie przejmują wyrazistych wzorców agresji związanych ze swoją płcią. W związku z tym łatwiej nawiązać z nimi kontakt i rzadziej w przypadku konfliktu ujawniają agresję.

Dlaczego agresja werbalna jest stosunkowo częstsza niż agresja fizyczna?
– Stosunek ludzi i grup społecznych do agresji jest wyznaczany przez ich doświadczenia kulturowe, a stopień aprobaty wpływa na to, czy dane zachowania są usprawiedliwiane, czy nie. Im bardziej aprobowane w danej kulturze i społeczności, tym łatwiej takie zachowanie się pojawia. W ten sposób można też wyjaśnić fakt, że częściej spotykamy się z agresją werbalną niż z fizyczną. Ta pierwsza jest bardziej aprobowana i tolerowana w życiu społecznym, choć jej szkodliwość dla konkretnej osoby czy grupy osób wcale nie musi być mniejsza niż szkodliwość agresji fizycznej.

Czy dzieci odbierają agresję podobnie jak dorośli?
– U dzieci stopień akceptacji agresji jest związany z tym, jak dziecko ocenia stopień szkodliwości określonego zachowania. Dorośli wprowadzają wątek wartościowania moralnego, co powoduje, że mogą sądzić, że dla dobra sprawy można komuś obciąć głowę, ale jeśli nie ma dobra sprawy, to lepiej tego nie robić. U dorosłych szkodliwość tego aktu jest rozumiana stosownie do sytuacji, dzieci rozumieją agresję bardziej dosłownie.

Gdzie jest granica między agresją a asertywnością?
– W języku polskim nie mamy innego słowa niż asertywność – kalki z języka angielskiego. Powoduje to pewne komplikacje. Po angielsku o sprzedawcy mówi się asertywny, u nas mówi się agresywny. Jest to nieporozumienie. Asertywność jest zorientowana na osiągnięcie sukcesu bez...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy