Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

Wodze wyobraźni

136

Zanim rozpoczniemy działanie, dobrze jest wyobrazić sobie jego przebieg – twierdzi WIESŁAW ŁUKASZEWSKI.

Można sobie wyobrazić wszystko, a więc i to, co wykracza poza obecne granice naszej fantazji. Można sobie wyobrazić, ale rzadko tak się dzieje. Z kilku powodów. Niektóre wyobrażenia mogą budzić wstręt czy lęk, bo wchodzą w kolizję z uznawanymi normami – na przykład fantazjowanie o czyjejś śmierci, co zdarza się w silnie skłóconych małżeństwach. Twory naszej wyobraźni mogą być obrzydliwe. Nietrudno sobie wyobrazić rozgniecionego ślimaka, ale obraz jest raczej niemiły. Ograniczenia naszej wyobraźni mają także charakter intelektualny – niektóre elementy naszego doświadczenia są łatwiej dostępne, niektóre łatwiej łączyć z innymi, zaś niektóre zestawienia „zgrzytają” w głowie.
Najważniejsze pytanie brzmi: Po co? Do czego służy nam wyobraźnia? Czy tylko do budowania zamków na lodzie? Wiele wskazuje na to, że fantazjowanie służy przede wszystkim do tworzenia umysłowych modeli zdarzeń przyszłych oraz przewidywania dynamiki zmian różnych stanów rzeczy. Inną funkcją fantazji jest tworzenie modeli działań.
Amos Tverski i Daniel Kahneman opisali przed laty tzw. heurystykę dostępności psychicznej. Pokazali, że w sytuacji podejmowania decyzji, oceny jakiegoś zdarzenia czy planowania działania sięgamy przede wszystkim do tych elementów naszego doświadczenia, do których mamy najłatwiejszy dostęp – które same przychodzą do głowy. Tory Higgins twierdzi na przykład, że chronicznie dostępne są treści dotyczące „ja”, ale także treści często przywoływane. Sposobem powiększenia psychicznej dostępności treści jest „przerabianie” ich w głowie, myślenie o nich, przypominanie itp. Można oczekiwać, że zabiegiem czyniącym pewne sposoby zachowania bardziej dostępnymi będzie fantazjowanie na temat działań.
Dustin Hoffman powiedział, że w trakcie przygotowywania się do roli dokładnie przepracowuje w wyobraźni scenariusz swoich zachowań. Znakomity golfista amerykański Jack Nicklaus mówił, że przed turniejem wyobrażał sobie drogę piłeczki do dołka. Skoczkowie wzwyż i skoczkowie narciarscy ćwiczą w wyobraźni przebieg skoków. Spece od reklamy zachęcają, abyśmy wyobrażali sobie, że wsiadamy do „Toyoty”, przekręcamy kluczyk itd., bo wiedzą, że wpływa to na decyzje konsumenckie.
Robert Cialdini i jego współpracownicy sprawdzali efektywność różnych technik zachęcania ludzi do instalowania telewizji kablowej. Porównywano standardowy przekaz perswazyjny z wyobrażaniem sobie przez potencjalnego klienta, że już ma taką telewizję, i przyjemności z tego płynących. Ci, którzy fantazjowali o posiadaniu telewizji kablowej, kupowali ją częściej niż ci, którzy tylko byli namawiani przez agentów.
Shelley Taylor i Lien Pham zakładały, że szczególnie efektywnym sposobem zwiększania skuteczności działania jest wyobrażanie sobie scenariusza jego przebiegu. Sądziły, że samo wyobrażenie celu, nawet najdokładniejsze, nie wystarcza. Ich badania pokazują, że najbardziej efektywnym sposobem zwiększenia własnej skuteczności b...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy