Dołącz do czytelników
Brak wyników

Psychologia i życie

27 kwietnia 2020

NR 4 (Kwiecień 2020)

Wiedeń: kolebka psychoanalizy

176

Choć Wiedeń najbardziej kojarzy się z historią psychoanalizy, Zygmuntem Freudem, jego uczniami i pacjentami, warto pamiętać o innych uczonych oraz zdarzeniach, które zapisały się w kalendarium austriackiej i światowej psychologii.

Nie można chyba lepiej określić Wiednia w bedekerze psychologicznym niż mianem „kolebki psychoanalizy”. Psychoanalitycy szczególną wagę przywiązują do przeżyć z dzieciństwa, a kolebka jest doskonałym symbolem wczesnych miesięcy życia człowieka. Tu narodził się ten kierunek psychiatrii, który później zainteresował psychologów. Tu także nastąpiły słynne odejścia od doktryny Freuda, jakich dokonali Wilhelm Stekel, Otto Rank, a przede wszystkim Alfred Adler. Warto jednak pamiętać, że historia psychoanalizy była tylko jednym z wielu psychologicznych wątków, które splotły się z dziejami tego miasta.

POLECAMY

Polski Wiedeń

Melomanom trudno sobie wyobrazić noworoczne południe bez obejrzenia Koncertu Noworocznego Filharmoników Wiedeńskich, Wiedeń kojarzy się bowiem z plejadą wybitnych muzyków, którzy przez kilka ostatnich wieków żyli tam i komponowali swoje arcydzieła. Ale Wiedeń to także stolica historycznej monarchii, gdzie panował władca najdłużej zasiadający na europejskim tronie, cesarz Franciszek Jó­zef I (1830–1916), i zarazem centrum intelektualnego fermentu, który na przełomie XIX i XX wieku tchnął wiele świeżości w sztukę, muzykę czy naukę. Gustav Klimt, Richard Strauss czy właśnie Zygmunt Freud to tylko niektóre twarze tej awangardy.

Trudno dokonać wyboru miejsc wartych uwagi turysty w stolicy Austrii: obszerne przewodniki mówią same za siebie. Przyjezdni, strudzeni zwiedzaniem zabytkowych kościołów (w tym gotyc­kiej katedry św. Szczepana), pałaców (na przykład Schönbrunnu czy Hofburga) i licznych muzeów, mogą przysiąść nad brzegiem Dunaju i zanucić znany walc Johanna Straussa. Albo zebrać siły i wejść na Kahlenberg (kiedyś Holm), sławne wzgórze w Lesie Wiedeńskim, skąd roztacza się piękny widok na stołeczną metropolię Austrii. Właśnie stamtąd król polski Jan III Sobieski dowodził swoimi wojskami podczas pamiętnej bitwy z Turkami.

Rzecz jasna polskich tropów w stolicy Austrii jest wiele. Od czasu, gdy król Sobieski przybył w pewną wrześniową sobotę 1683 roku na pomoc Habsburgom obleganym przez armię wezyra Kara Mustafy, przez miasto przewinęło się wielu naszych rodaków. Wątków tych nazbierało się tak wiele, że ksiądz Jakub Feliks Kluczycki (późniejszy proboszcz wsi Pantalowice koło Przeworska) opisał je na ponad 350 stronach książki Pamiątki polskie w Wiedniu i jego okolicach! Od jej wydania minęło ponad 180 lat, więc liczba polskich śladów w Wiedniu znacznie wzrosła, tym bardziej że w okresie zaborów miasto stało się centrum dla ziem zaanektowanych przez Austrię. Mieszkali tu więc urzędnicy polscy, ale i chętnie bywali przedstawiciele polskiej arystokracji lub sezonowi robotnicy.

Nas oczywiście najbardziej interesują tropy wiodące ku psychologii. Chyba najważniejszy z nich dotyczy wiedeńskiego okresu życia wybitnego polskiego filozofa i psychologa Kazimierza Twardowskiego, który urodził się w roku 1866 właśnie w Wiedniu. Tu odebrał nauki gimnazjalne w słynnym Theresianum i ukończył studia na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Wiedeńskiego. Tu także habilitował się i głosił wykłady, zanim w 1895 roku przeniósł się do Lwowa. Rodzina Twardowskiego mieszkała w domu przy Favoritenstraße 20, który istnieje do dziś. Te formatywne dla życia i kariery naukowej przyszłego mentora lwowsko-warszawskiej szkoły filozoficznej lata są szczegółowo opisane w książce Anny Brożek Kazimierz Twardowski w Wiedniu, która może stanowić doskonały przewodnik po śladach tego uczonego w stolicy Austrii. 

Skandale i tragedie

Warte wspomnienia są trzy adresy wiedeńskie psychologów przełomu XIX i XX wieku. Franz Brentano, wykładowca Uniwersytetu Wiedeńskiego, mistrz Twardowskiego, Freuda i wielu innych sławnych uczonych i polityków, mieszkał w Wiedniu od 1875 do 1900 roku. Jakkolwiek w literaturze podaje się, że wiedeńskim „Domem Brentano” była kamienica przy Erdbergstraße 19, to jednak zamieszkiwała tam tylko jego ciotka.

Przez pierwsze lata pobytu w stolicy Austrii Brentano kilkakrotnie zmieniał lokum. W roku 1881 osiadł pod adresem Oppolzergasse 6. Mieszkał tam na trzecim piętrze, wraz z żoną Idą von Lieben, dla której zrzucił sutannę i stał się człowiekiem świeckim. Miał stamtąd blisko do Uniwersytetu Wiedeńskiego. Niestety, tam też żona Brentana zmarła. Dziś w tym budynku działa Theater Die Neue Tribüne, uważany za najstarszą „małą scenę” w Wiedniu, oferujący ciekawy (i alternatywny wobec dużych teatrów) repertuar. W piwnicach zaś znajduje się część sławnej Café Landtmann.

Poszukiwacze mocnych wrażeń lub osoby ze szczególnie rozwiniętą wyobraźnią mogą udać się pod kamienicę przy Schwarzspanierstrasse 15, niedaleko kościoła Votivkirche. Tam właśnie, w wynajętym pokoju (tym samym, w którym 76 lat wcześniej zmarł Ludwig van Beethoven), w nocy z 3 na 4 października 1903 roku postrzelił się śmiertelnie w serce młody filozof Otto Weininger, autor kontrowersyjnej książki Płeć i charakter. Była to praca mizoginiczna i antysemicka w wymowie. Znalazła się w niej – podobno ukradziona Wilhelmowi Fließowi – teza o biseksualności każdej istoty ludzkiej. Freud, niedoszły promotor doktoratu Weiningera, uważał tę książkę za szmirę, a szwedzki pisarz August Strindberg za dzieło odważnego „męskiego myśliciela”. Warto nadmienić, że jej pośmiertna publikacja rozbiła przyjaźń między Freudem a Fließem.

Berggasse 19

Adresy Brentana i Weiningera nie przyćmiły jednak popularnego miejsca na turystycznej mapie Wiednia – kamienicy przy Berggasse 19. Jest to, jak niewątpliwie słusznie stwierdził Georg Markus, adres, który przeszedł do historii. Zygmunt Freud kupił to lokum od Wiktora Adlera, lekarza i polityka, redaktora socjaldemokratycznej gazety. Było ono typowym mieszkaniem austriackiego lekarza, o czym można się przekonać i dziś, zwiedzając otwarte w nim Muzeum i Bibliotekę Zygmunta Freuda (proszę dzwonić do drzwi!). Twórca psychoanalizy mieszkał tam od września 1891 roku do wyjazdu z Austrii w czerwcu 1938 roku. Z ponad 15 pomieszczeń, jakie liczył apartament Freuda, dziś udostępniana jest zwiedzającym tylko część pokoi. Ale i to wystarczy, żeby poczuć ducha osobliwego miejsca, w którym odbywały się środowe spotkania

Towarzystwa Psychoanalitycznego. Mieszkanie odwiedziło wielu sławnych gości, tam też powstały najważniejsze dzieła Freuda. W tym domu twórca psychoanalizy przeżywał dni swojej chwały, ale także tu po raz ostatni zamknął drzwi, pozostawiając swoją wiedeńską historię życia za sobą i udając się na dworzec, skąd Orient Express zawiózł go do Paryża.

Kończąc zwiedzanie muzeum, warto uświadomić sobie, że nie wszyscy pacjenci opuszczali ten dom z nadzieją na poprawę swojego zdrowia. Zdarz...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy