Dołącz do czytelników
Brak wyników

Nałogi i terapie , Praktycznie

27 marca 2018

Więcej nie piję

61

Program Ograniczenia Picia to nowy rodzaj terapii dla osób uzależnionych od alkoholu. Na czym polega to nowatorskie podejście i w jaki sposób może pomóc pijącym i ich bliskim?

Do gabinetu wchodzi para – młodzi, zadbani, zachowują się z gracją, są uprzejmi dla siebie. Pod fasadą kulturalnej ogłady panuje emocjonalny chłód i dystans, niewyrażona złość i wzajemne pretensje. Patrzą na siebie ze smutkiem i tęsknotą za oddalającą się miłością. On prowadzi własną firmę, ona pracuje w budżetówce, mają troje dzieci. Żona mówi, że właściwie niczego im nie brakuje, ale... mąż pije, za dużo pije. To niszczy jego i całą rodzinę. – Wszyscy cierpimy. Zawsze lubiliśmy spotykać się z ludźmi, ale od kiedy on się upija, tracę chęci – dodaje.

Mąż przyznaje, że zatracił się w piciu, powoli dociera do niego, że to jego picie „jest jakieś nienormalne”: – Kocham żonę i dzieci. Nie chcę całkowicie zrezygnować z picia, ale chciałbym nauczyć się panować nad tym.

Ten przykład pokazuje, że być może potrzebna jest zmiana perspektywy w podejściu do problemów wynikających z nadużywania alkoholu. Gros osób pijących nadmiernie nie chce się identyfikować z etykietką „alkoholik”, a przekonywanie ich, że są alkoholikami, często prowadzi do wycofania się z terapii i zaniechania pozytywnych zmian.
Na pierwszym spotkaniu terapeuta przeprowadza wywiad, by dowiedzieć się, jakie są potrzeby pacjenta (i jego współmałżonka). Pacjenci na ogół oczekują, że w trakcie terapii nauczą się kontrolować swoje picie. Stałe kontrolowanie często prowadzi do emocjonalnego napięcia, wysiłku oraz narastającego lęku.

Co poza albo-albo?

Klasyfikacja zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania ICD-10 podaje sześć objawów uzależnienia, przy czym przynajmniej trzy z nich wystąpiły w ciągu ostatniego roku. Jeden z tych objawów – „upośledzona zdolność kontrolowania zachowań związanych z piciem (trudności w unikaniu rozpoczęcia picia, trudności w zakończeniu picia do wcześniej założonego poziomu, nieskuteczność wysiłków zmierzających do zmniejszenia lub kontrolowania picia)” – wyraźnie wskazuje na upośledzoną zdolność do kontroli. W powszechnym modelu szkolenia dla terapeutów funkcjonuje przekonanie, że osoba uzależniona traci kontrolę bezpowrotnie. Odzyskać ją można tylko poprzez trwałą abstynencję. Obecnie rozumienie tego problemu zmienia się. Pojawiło się nowe podejście w terapii, proponujące ograniczenie ilości spożywanego alkoholu do z góry założonego poziomu i w określonym czasie (Program Ograniczenia Picia, POP). Jedni nazwą to kontrolą, inni monitorowaniem lub ograniczeniem, a jeszcze inni skoncentrują się na czymś innym.

Terapia uzależnień oparta na psychologicznych mechanizmach uzależnienia zdeterminowała myślenie do postawy albo-albo. Dlatego powszechnie przyjęło się, że kto nie chce przyznać się do tego, że jest alkoholikiem, tkwi w iluzji, że jest w stanie kontrolować swoje picie. Jak zatem zdiagnozować osobę, która nie pije co najmniej rok, choć kosztuje ją to wiele wysiłku? Czy nie oznacza to, że jednak potrafi kontrolować picie? POP koncentruje się na fakcie, że każdy może podjąć osobistą zmianę zachowań związanych z piciem, a nie na ocenie (rodziny, otoczenia), że dana osoba „jest alkoholikiem”.

Jak sprawdzić, czy dana osoba jest w stanie kontrolować/ograniczyć picie? W praktyce najlepiej pod okiem doświadczonego terapeuty, z którym ustala limity spożywanego alkoholu, w miarę potrzeby je modyfikuje i podzieli się z nim własnymi spostrzeżeniami. Jak odróżnić osobę, która jest w stanie wprowadzić taką zmianę do swojego życia, od osoby, która nie podoła takiemu programowi? Również w praktyce – po prostu rozpoczynając Program Ograniczonego Picia. Zadaniem terapeuty jest pomoc pacjentowi w przeformułowaniu stwierdzenia „muszę kontrolować swoje picie” na „mogę zmienić sposób picia”. Pojawia się ulga i nadzieja. Przy osobistym zaangażowaniu, wsparciu rodziny oraz pomocy terapeuty istnieje szansa na przeprowadzenie takich zmian, które redukują lub wręcz zatrzymują straty z powodu picia.

Abstynencja zakłada pewne działania, które powinny być uwzględnione przez rodzinę. Zdarza się, że leczący się mąż domaga się od rodziny, by nikt nie pił w domu, ponieważ alkohol jest pierwszym i głównym wyzwalaczem sięgnięcia po kieliszek. W początkowej fazie trzeźwości taka sugestia przyjmowana jest z entuzjazmem, jednak po pewnym czasie żona chciałaby poczęstować gości winem – i dochodzi do napięć. Zaangażowanie partnerów we wspólną pracę nad ograniczeniem picia jest bardzo ważne. Na ogół takie zaangażowanie wzmacnia relację i pogłębia wspólnotę małżeńską, ale bywa i tak, że partnerzy osób pijących w wyniku doznanych krzywd nie chcą uczestniczyć w całym tym procesie. Stawiają bezwzględne warunki, żądają ściśle określonych i w ich mniemaniu jedynie słusznych zmian. Rozumienie istoty choroby alkoholowej to uważne rozpoznanie, jak zachowanie pijącej osoby wpływa na cały system rodzinny i na nią samą.

Szkody rozlewają się na współmałż...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy