Dołącz do czytelników
Brak wyników

schorzenia

16 listopada 2015

We władzy motyla

22

Zaczyna się przygnębieniem, roztargnieniem i poczuciem wiecznego zmęczenia. Tak daje o sobie znać niedoczynność niewielkiego narządu w kształcie motyla - tarczycy. Nieleczona może prowadzić do depresji, manii i problemów z pamięcią.

Marta budziła się w środku nocy i nie spała już do rana. A w dzień, w drodze do pracy, miała wrażenie, że ktoś ją śledzi. – To był potworny lęk. Wydawało mi się, że czuję na plecach czyjś oddech, że za moment ktoś złapie mnie za szyję – opowiada. Zrozumiała, że to urojenia, dopiero wtedy, gdy trafiła do endokrynologa. Okazało się, że za jej problem odpowia-da niewielki narząd w kształcie motyla – tarczyca.
Niepokojące objawy pojawiły się też u Anny. Na diagnozę – niedoczynności tarczycy – czekała jednak kilka lat. Miała za sobą istną pielgrzymkę od specjalisty do specjalisty. Była u kardiologa, reumatologa, neurologa. Rozważała też wizytę u psychologa. Dopiero badanie hormonów tarczycowych przyniosło odpowiedź, skąd te wszystkie dolegliwości.
Natalia niedawno urodziła dziecko. Gdy była w ciąży, lekarze stwierdzili u niej chorobę Hashimoto, która uszkadza tarczycę. – To był dla mnie szok. Na szczęście w porę podjęłam leczenie i szczęśliwie donosiłam ciążę. Pół roku po porodzie choroba jednak dała mocno o sobie znać. Stałam się ospała, byłam wiecznie zmęczona, brakowało mi energii. Musiałam zwiększyć dawkę hormonu, aby wrócić do poprzedniej kondycji fizycznej i psychicznej – opowiada Natalia.

Gdy wali się świat
Chora tarczyca to problem już... co piątego Polaka.
– Coraz więcej osób ma problemy z tarczycą. Nie chodzi jednak tylko o choroby tarczycy, ale również o niewydolność hormonów tarczycy na „obwodzie”. Spowodowane jest to między innymi zbyt wysokim poziomem kortyzolu – hormonu stresu. Wpływa na to także nieprawidłowe funkcjonowanie układu pokarmowego, nieszczelność jelit – wyjaśnia Hanna H. Chmielewska, założycielka fundacji JakMotyl, wspierającej osoby z chorobami autoimmunologicznymi i chorobami tarczycy. Szybkie tempo życia, duża dawka stresu, kiepska dieta, chemia w pożywieniu i w kosmetykach, zanieczyszczone środowisko – to wszystko wpływa na funkcjonowanie tarczycy, które decyduje o pracy całego organizmu.

Do chorób tarczycy zalicza się m.in. niedoczynność lub nadczynność tarczycy, zapalenie tarczycy oraz jej nowotwory. Z niedoczynnością tarczycy mamy do czynienia w przypadku choroby Hashimoto, uznawanej za chorobę cywilizacyjną XXI wieku. Jest to przewlekła choroba ogólnoustrojowa. Należy do grupy chorób autoimmunologicznych, w których układ odpornościowy atakuje i zwalcza własne komórki. Natomiast nadczynność, czyli nadmierne wydzielanie hormonów przez tarczycę, obserwuje się w chorobie Gravesa-Basedowa, która również jest schorzeniem o podłożu autoimmunologicznym.

Do fundacji JakMotyl zgłaszają się coraz młodsze osoby, u których zdiagnozowano zaburzenia tarczycowe. Choroby te najczęściej atakują kobiety, ale chorują również mężczyźni i dzieci. – Znacząco przesunęła się granica wieku. Wsparcia szukają nastolatki, osoby dwudziesto-, trzydziestoletnie. Nie wiedzą, co się dzieje z nimi, z ich ciałem i myślami. Przestają ufać samym sobie, tracą tożsamość. Dzwonią też zatroskani mężczyźni, bo ich żony nagle zaczynają zachowywać się inaczej niż zwykle. Problemy psychiczne, które pojawiają się na skutek zaburzeń hormonalnych, wystawiają na próbę relacje w związku i w rodzinie – opowiada Hanna H. Chmielewska. Ona sama długo borykała się z niezdiagnozowaną chorobą Hashimoto i niedoczynnością tarczycy. Lekarze nie kojarzyli jej stanów depresyjnych z zaburzeniami tarczycy, bo wyniki badań były w tak zwanej normie. Leczyła się z powodu choroby afektywnej dwubiegunowej, przyjmowała leki przeciwdepresyjne, ale przyczyna jej problemów pozostawała nieznana. Dopiero po wielu latach okazało się, że pani Hanna cierpiała na głęboką niedoczynność tarczycy. Gdy zaczęła przyjmować tyroksynę, hormon tarczycy, powróciła radość życia. Dzisiaj doskonale rozumie emocje ludzi, którzy dzwonią do fundacji. Każda rozmowa to przejmująca historia: nastolatek z depresją tracący kontakt z rzeczywistością, mężczyzna z zaburzeniami lękowymi, któremu z dnia na dzień usuwa się grunt pod nogami, znerwicowane, zniecierpliwione matki i żony, młode kobiety pogrążone w depresji i smutku po poronieniu, do którego doprowadziły zaburzenia hormonalne. Hanna H. Chmielewska nauczyła się rozpoznawać już w trakcie telefonicznej rozmowy, czy ma do czynienia z „Hashimotką”, czy z osobą zmagającą się z nadczynnością tarczycy: – W głosie można usłyszeć nadmierne pobudzenie, nerwowość, gotowość do kłótni, apatię.

Wyjść z cienia
Jak tłumaczy dr Wiesława Sotwin, psycholog z Uniwesytetu SWPS, hormony tarczycowe odpowiadają za metabolizm całego organizmu, również za metabolizm mózgowy.
– A ciągle rosnąca liczba badań wskazuje, że zaburzenia metabolizmu mózgowego mają związek zarówno z depresją, jak i z chorobą...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy