Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

W stanie lęku

0 287

Lęk jest naturalną częścią naszego życia. Reagujemy nim na różne zagrożenia. Ale dlaczego w tej samej sytuacji jedni umierają z przerażenia, a inni co najwyżej mocniej się pocą?

Trudno opisać lęk – jest czymś niejasnym, nieokreślonym. Gdy chcemy go zdefiniować, posługujemy się takimi pojęciami, jak niepokój, obawa czy cierpienie. Problem z jego zdefiniowaniem ma też psychologia. W roku 1961 Raymond B. Cattell i Ivan H. Scheier przeanalizowali rezultaty pomiarów różnych wskaźników lęku i wyodrębnili dwa jego rodzaje: lęk jako stan i lęk jako cecha. Rozróżnienie to stało się podstawą koncepcji opracowanej w 1966 roku przez Charlesa D. Spielbergera. Zgodnie z nią stan lęku ma charakter przejściowy. Wzbudzają go czynniki sytuacyjne, najczęściej związane z zagrożeniem, i to nie tylko realnym, ale też oczekiwanym, a nawet wyobrażonym. Okazuje się nawet, że lęk przed wyobrażonym zdarzeniem może być większy niż wtedy, gdy do tego zdarzenia rzeczywiście dojdzie (stąd pewnie wzięło się przysłowie: „Nie taki diabeł straszny, jak go malują”). Cechą charakterystyczną stanu lęku jest duża zmienność w czasie. Pod wpływem zmian sytuacji zmienia się jego siła. Na przykład ćwiczenia relaksacyjne powodują jej zmniejszenie, ale rozwiązywanie testu inteligencji lub oglądanie stresującego filmu zwiększa ją.

Spielberger założył, że na stan lęku składają się dwa elementy: świadome poczucie lęku oraz objawy fizjologiczne i behawioralne. Zapewne dlatego definiuje go jako przemijający stan emocjonalny charakteryzujący się subiektywnymi, świadomie spostrzeganymi odczuciami obawy i napięcia oraz pobudzeniem autonomicznego układu nerwowego. Do nieprzyjemnych doznań fizjologicznych odczuwanych w stanie lęku należą: napięcie mięśni, drżenie, pocenie się dłoni, przyśpieszone bicie serca, skurcze żołądka, suchość w ustach.

Cecha lęku określa natomiast charakterystyczną dla danej osoby podatność na reagowanie stanem lęku w sytuacjach zagrażających. Spielberger definiuje ją jako motyw lub nabytą dyspozycję behawioralną, która sprawia, że człowiek staje się podatny na postrzeganie niegroźnych sytuacji jako zagrażających i reaguje na nie nadmiernym stanem lęku. Oznacza to, że istotną rolę w kształtowaniu cechy lęku pełnią procesy poznawcze, a konkretnie spostrzeganie i interpretowanie sytuacji.

Spielberger twierdzi, że u ludzi o wysokim poziomie cechy lęku jego stan wcale nie musi być stale podwyższony – dopiero w sytuacji zagrożenia reagują oni silniejszym lękiem niż osoby o niskim poziomie tej cechy. Z badań wynika jednak, że istnieje istotny związek między poziomami cechy i stanu lęku: bez względu na sytuację ludzie o wysokim poziomie cechy lęku wykazują także silniejszy stan lęku.

Poziom cechy lęku jest względnie stabilny i nie zmienia się pod wpływem sytuacji (np. relaksacji). Tak rozumianą cechę lęku można uznać za jeden z wymiarów osobowości. Zdaniem Spielbergera poziom cechy lęku jest efektem przeszłych doświadczeń człowieka, głównie z okresu dzieciństwa. Twierdzi on, że szczególną rolę w jej kształtowaniu odgrywają stosunki z rodzicami, a zwłaszcza karanie. Wiele badań potwierdza tezę o wyuczonym charakterze cechy lęku, choć istotne znaczenie ma także dziedziczność. Szacuje się, że cecha lęku jest odziedziczalna w około 35 procentach.

Niektóre elementy koncepcji Spielbergera wzbudziły sprzeciw innych naukowców. Na przykład Norman S. Endler i J. M. Hunt wykazali, że zarówno poziom cechy lęku, jak i sytuacja zagrożenia w znikomym stopniu pozwalają przewidzieć siłę stanu lęku. Okazało się jednak, że interakcja cechy lęku i sytuacji oraz sposobu ujawniania się lęku (subiektywne odczucie, zachowanie, reakcje fizjologiczne) pozwala w sumie wyjaśnić poziom stanu lęku w stopniu większym niż 30 procent. Objaśniając uzyskane wyniki, Endler i Hunt zwrócili uwagę, że cecha lęku w ujęciu Spielbergera obejmuje jako źródło lęku właściwie tylko zagrożenie własnego „ja”, a więc takie sytuacje, które zagrażają poczuciu własnej wartości, poczuciu kompetencji, pozycji społecznej lub wizerunkowi w oczach innych. Stąd u osób o wysokim poziomie tak rozumianej cechy lęku stan lęku pojawia się na przykład przez egzaminem albo publicznym wystąpieniem. Ale przecież do istotnych źródeł lęku należą także sytuacje zagrożenia fizycznego. Wyniki badań dowodzą jednak, że osoby o wysokim poziomie cechy lęku, rozumianej zgodnie z definicją Spielbergera, reagują zwiększeniem stanu lęku tylko w sytuacji zagrożenia „ja”.

Do podobnych wniosków prowadzą także moje badania nad negatywnym działaniem placebo. Osoby, które otrzymywały maść placebo, a były przekonane, że to substancja zwiększająca ból, odczuwały istotne jego nasilenie w posmarowanym miejscu. Zagrożenie miało w tym wypadku charakter fizyczny. Wzrost nasilenia bólu w miejscu posmarowanym maścią związany był ze wzrostem poziomu stanu lęku. Natomiast ani siła bólu, ani stan lęku nie miały żadnego związku z poziomem cechy...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy