Dołącz do czytelników
Brak wyników

Psychologia i życie

5 lutego 2019

NR 2 (Luty 2019)

W jednym rytmie, jak świetliki

43

Ludzie razem śpiewają hymn, tańczą, wykonując podobne ruchy, modlą się tymi samymi słowami. Synchronia – i towarzyszący jej specyficzny wzór działania mózgu – przyczynia się do tworzenia i wzmacniania więzi społecznych. Czyni też bardziej posłusznymi.

W 2017 roku obchody Dnia Słońca w Korei Północnej uświetniła parada wojskowa. Żołnierze poruszali się w doskonałej synchronii, dodając blasku uroczystościom z okazji 105. rocznicy urodzin Kim Il Sunga, założyciela państwa. Świat otrzymał czytelny komunikat: ten naród stanowi jedność. 

W południowo-wschodniej części kontynentu, pośród drzew mangrowca rosnących wzdłuż rzeki, skrzą się świetliki – harmonijnie migoczą, w tempie około trzech razy na dwie sekundy, niczym gwiazdy na czarnym niebie. Gdy w latach 30. ubiegłego wieku amerykański biolog Hugh M. Smith ogłosił, że błyski świetlików przebiegają synchronicznie, wielu naukowców uznało, że to jedynie złudzenie albo zbieg okoliczności.

Obecnie badacze są zdania, że charakterystyczne harmonijne migotanie świetlików to rytuał godowy – w taki sposób samce zwiększają swoje szanse na „zainteresowanie” ze strony samic. Synchronię w zachowaniu owadów można wytłumaczyć, odwołując się do matematyki. Świetliki nie potrzebują „dyrygenta” – same się organizują, tak jak wiele innych oscylacyjnych układów biologicznych, na przykład harmonijnie cykające świerszcze. 

Wydawałoby się, że migoczące świetliki i maszerujący żołnierze nie mają ze sobą nic wspólnego. Jednak ostatnie badania pokazują, że te dwa typy zachowań są nie tylko podobne pod względem koordynacji, ale mogą też spełniać bardzo podobną funkcję. 

Test linoskoczka 

Ludzie, choć nie migoczą ani nie cykają, także koordynują swoje zachowania. Automatycznie, często bezwiednie, dopasowujemy do innych krok, sposób mówienia, naśladujemy nawzajem swoją mimikę oraz ruchy.

W rezultacie tworzymy silne więzi społeczne, czujemy się podobni do innych, mamy poczucie, że są nam bliżsi i lepiej pamiętamy informacje na ich temat. Dzieje się tak nie tylko wtedy, gdy bezwiednie się „zgramy”, ale także gdy celowo do tego dążymy. Innymi słowy, synchronia ma korzystne skutki społeczne.

W jaki sposób synchroniczne działanie przekłada się na tak pozytywne efekty? Aby zaistniała synchronia, zachowanie nasze oraz innych osób musi zostać zintegrowane – odbywa się to na poziomie mózgowym, poprzez połączenie percepcji i działania. Gdy wspólne działanie jest skoordynowane w czasie, nasz mózg musi symultanicznie tworzyć reprezentacje naszego zachowania oraz zachowania innych, a także integrować je w czasie rzeczywistym. Gdy koordynacja podczas interakcji społecznej zwiększa się, powstają wspólne reprezentacje działania, co sprawia, że możemy lepiej przewidywać zachowania innych i dostosowywać się do nich. A koordynacja przychodzi wówczas z łatwością. Dr Merle T. Fairhurst i współpracownicy zaobserwowali w takiej sytuacji w mózgach badanych zmniejszoną aktywność w obszarach odpowiedzialnych za kontrolę poznawczą, a jednocześnie zwiększoną aktywność w okolicach związanych z procesami społeczno-emocjonalnymi. Może to tłumaczyć, dlaczego synchronia sprzyja prospołecznym zachowaniom. 

Przez długi czas naukowcy badali niemal wyłącznie synchronię w parach. Tymczasem badania z ostatnich lat dowodzą, że koordynacja zachowań w grupie zwiększa jej spójność, wzajemną sympatię jej członków, poczucie bliskości oraz chęć współpracy. Badania prowadzone w naszym laboratorium pokazały, że gdy grupa doświadcza synchronii, lepiej sobie radzi we wspólnym zadaniu. W 2016 roku poprosiliśmy około 20 studentów, aby razem śpiewali bądź chaotycznie do siebie mówili, a potem zagrali w grę wideo. Każdy z uczestników mógł sterować linoskoczkiem – mieli wspólnymi siłami utrzymać go w równowadze. Okazało się, że osoby, które wcześniej synchronicznie śpiewały, czuły się bardziej związane z grupą, i co więcej – grupa ta lepiej sobie radziła z prowadzeniem linoskoczka po linie.

Badania pokazują, że synchronia wpływa na nasze odczucia wobec całej grupy. Być może dlatego skoordynowane działanie na większą skalę możemy dostrzec w różnych dziedzinach życia społecznego, takich jak sport, taniec, muzyka. I być może dlatego stanowi ono kluczowy i trwały element ludzkich zachowań. 

Korzyści i koszty

Czujemy się związani z osobami, które znamy. Często jednak mamy też poczucie silnej więzi z większymi grupami ludzi, tak licznymi, że nie bylibyśmy w stanie zaangażować się w znaczące interakcje z wszystkimi jej członkami. Jako gatunek mamy skłonność do szybkiego tworzenia wspólnych tożsamości społecznych. Zgodnie z teorią prof. HenriegoTajfela i prof. Johna Turnera często w bardzo krótkim czasie zaczynamy odczuwać więź z grupą, nawet jeśli zawiązała się na podstawie arbitralnych kryteriów, jak na przykład preferowanie określonego obrazu. 

Z badań prof. Robina Dunbara wynika, że jesteśmy w stanie utrzymać więź z około 150 osobami (tzw. liczba Dunbara). Odpowiada to mniej więcej populacji wiosek i liczebności grup, które ludzie tworzyli przez wieki, a dziś – średniej liczbie znajomych na Facebooku. Inne naczelne mogą skupiać się na relacji z jednym osobnikiem w danej chwili (np. nie są w stanie iskać dwóch zwierząt naraz), co pokazuje, jak czasochłonne jest budowanie więzi społecznych i jak ograniczony jest jego zakres. Człowiek natomiast odczuwa bliskość wobec znacznie liczniejszych grup. Dr Jacques Launay i współpracownicy twierdzą, że więzi między wieloma osobami mogą powstawać za sprawą muzyki i tańca, rytuałów oraz sportu. A badania zespołu dr Bronwyn Tarr i prof. Robina Dunbara pokazały, że synchroniczne poruszanie się powoduje wydzielanie endorfin oraz pobudzenie układu nagrody w mózgu. Te procesy fizjologiczne mogą potęgować rytmiczne zachowania na większą skalę. I umożliwiają nam nawiązanie i podtrzymanie więzi z większą liczbą osób w dłuższej perspektywie czasu. Grupowa synchronia byłaby zatem spoiwem społecznym. 

Jeśli tak jest, to wiemy, czemu służą rytuały. Wszystkie znane ludzkie społeczności zawsze praktykowały wspólny taniec. Ponadto rytuały często wiążą się z synchronizacją ruchów i wypowiedzi. Nie jest to łatwe, bowiem taka koordynacja wymaga wiele energii i ćwiczeń. Jeśli jednak przyczynia się do tworzenia i podtrzymania znaczących więzi społecznych – jak sugerują dr Launay i współpracownicy – to korzyści z niej płynące przewyższa...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy