Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

UNIA CIESZY, UNIA STRASZY

0 358

Kim są eurosceptycy, a kim euroentuzjaści - analizuje ANDRZEJ FALKOWSKI.

Jest czymś naturalnym, że w państwach demokratycznych ścierają się sprzeczne poglądy na temat różnych zdarzeń społecznych i politycznych. Szczególnie silna polaryzacja stanowisk ma miejsce wobec zdarzeń kluczowych dla przyszłości państwa i narodu. Do takich należy obecnie perspektywa integracji Polski z Unią Europejską. Dość wyraźnie zarysowały się tu dwa przeciwne stanowiska: euroentuzjastów i eurosceptyków. Jedni i drudzy inaczej postrzegają rzeczywistość przyłączenia Polski do Unii, prezentując albo pozytywne, albo negatywne jego konsekwencje.

Mówiąc językiem marketingowym, euroentuzjaści i eurosceptycy tworzą dwa podstawowe segmenty rynku wyborczego. W każdym z nich znajdują się młodzi i starsi wyborcy. Ci ostatni mają już za sobą szereg doświadczeń, przede wszystkim wieloletnie funkcjonowanie w państwie o ograniczonych swobodach obywatelskich i wynikające stąd wszelkie społeczne i ekonomiczne konsekwencje.

Zgodnie z tak zwaną psychograficzną segmentacją wyborców, starsi eurosceptycy są konserwatywni, charakteryzują się wysokim stopniem etnocnetryzmu. Przeważają u nich takie negatywne emocje, jak obawa przed zdominowaniem własnego rynku przez obce kapitały czy siłę roboczą, niewiara w sens lub powodzenie procesów integracyjnych, strach przed utratą tożsamości narodowej i tradycyjnych wartości. Starsi wyborcy obawiają się przede wszystkim tego, że zostanie im zabrane to, do czego doszli w swoim życiu. U nich przeszłość kieruje przyszłością i lęk o to, co posiadają, powoduje, że tak zwany wskaźnik optymizmu jest u nich istotnie niższy w porównaniu z młodszymi wyborcami. Jedyną szansą na zdobycie prounijnych wyborców z tego segmentu jest neutralizowanie tych negatywnych emocji poprzez taką strategię informacyjną, której istotę można ująć w sformułowaniu: „bezpieczna przyszłość”.
Młodsi eurosceptycy wyrażają brak przekonania, co do korzyści gospodarczych płynących z integracji, obawę o siłę roboczą własnego rynku, którą umacnia obecna niekorzystna sytuacja na polskim rynku pracy. Są to osoby bierne, zależne, mające trudności z podejmowaniem własnych decyzji życiowych i charakteryzujące się brakiem poczucia kontroli wewnętrznej. Jest ich sporo, co wynika nie tyle z predyspozycji osobowościowych, co z sytemu edukacyjnego naszego kraju, który nie rozwija przedsiębiorczości, promuje przeciętność – i w ten sposób kształtuje bardzo podatną na manipulacje jednostkę. Jedyną szansą na zmianę stanowiska młodych eurosceptyków jest zmiana sytemu ich przekonań i położenie akcentu na takie wartości, jak wolność i samodzielność, które zdobywa się w konfrontacji ze zmianami, do jakich należy nowa rzeczywistość Polski w ramach struktur europejskich.

Euroent...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy