Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

UCIECZKI I POWROTY

0 1042

Dlaczego ludzie uciekają z domu? Czy można przewidzieć, że ktoś ucieknie?Jak przyjąć uciekiniera, gdy wraca do domu? Przyczyny ucieczek ludzi z domu wyjaśnia Ewa Jakoniuk - socjolog, specjalista do spraw terapii i rozwiązywania konfliktów, profilaktyk. Jest koordynatorem programu „Nie uciekaj!” prowadzonego przez Fundację ITAKA, skierowanego do młodzieży, nauczycieli i rodziców.

Dorota Krzemionka-Brózda:Czy często zdarza się, że ktoś ucieka z domu?
Ewa Jakoniuk: – Trudno o wiarygodne dane na ten temat. Według naszych danych każdego roku znika w Polsce około 20 tys. ludzi. Połowa z nich to uciekająca z domów młodzież i dzieci. Liczba ta wzrasta z roku na rok. Może to wynikać z przemian gospodarczych i ustrojowych w naszym kraju. Takie przemiany zawsze związane są z dużymi kosztami społecznymi. Ucieczki nasilają się w lecie. Ładna pogoda sprawia, że łatwiej wtedy znaleźć nocleg. Część młodych osób ucieka latem, bo chcą po prostu mile spędzić wakacje, a rodzice nie pozwalają im na to. Uciekają, żeby się dobrze zabawić, poczuć „wolność”.

– To jeden z powodów. Jakie są inne?

– Inne są powody ucieczek dzieci i młodzieży, a inne osób dorosłych i w starszym wieku. Młodzież ucieka z domów głównie z powodu braku kontaktu emocjonalnego z rodzicami i w wyniku ostrych konfliktów w domu. Takie sytuacje rodzą strach. Młody człowiek boi się wrócić do domu, bo dostał niedostateczną ocenę. Obawia się, że kłótnia tym razem będzie nieunikniona, że może dojść do przemocy. Wybiera więc ucieczkę od tych drastycznych sytuacji. Często przyczyną ucieczek dzieci są zbyt duże wymagania rodziców wobec nich, nadmierny krytycyzm oraz brak akceptacji ze strony dorosłych. Dzieci czują się w takich warunkach osamotnione i niezrozumiane. Najpierw próbują poradzić sobie z trudną sytuacją w domu czy w szkole. Gdy wydaje się im, że sytuacja przerasta ich możliwości, pojawiają się takie uczucia, jak strach, rozpacz, bezradność, upokorzenie i złość. Dodatkowo są przerażone tym, co odczuwają. Mają poczucie, że nie są w stanie wytrzymać tego dłużej, i uciekają. Zdarza się też, że dziecko ucieka od nadopiekuńczych rodziców. Czuje się wtedy w domu jak zamknięte w klatce. Jeżeli do tego dojdą problemy w szkole, konflikty z rówieśnikami albo nieszczęśliwa miłość, to chęć spakowania plecaka przeważa nad rozsądkiem i myśleniem o zagrożeniach, jakie czekają nastolatka „na gigancie”.

– A dlaczego uciekają dorośli?

– Powodem ich ucieczek są zwykle poważne problemy finansowe i związana z tym trudna sytuacja rodzinna. Człowiek ucieka przed długami, z powodu grożącego mu bankructwa. Takie kroki podejmowane są wtedy, gdy dochodzi do rozpadu jego dotychczasowej sytuacji społecznej i nie widzi on możliwości powrotu do niej ani stworzenia dla siebie nowego miejsca w społecznej hierarchii. Gdy ludzie wracają, nie chcą zazwyczaj mówić o tym, co się z nimi działo. Mało więc wiemy o odejściach z domu ludzi dorosłych.

– Jakie znaczenie w podjęciu decyzji o ucieczce ma depresja?
– Depresja jest częstym powodem wyjścia z domu na zawsze. Ludzie dotknięci tą chorobą nie chcą być ciężarem dla swoich bliskich lub nie są w stanie wytrzymać swojej sytuacji – i odchodzą. Niestety często robią to, żeby popełnić samobójstwo.

– Czy można przewidzieć, że ktoś jest bliski ucieczki?
– Większość rodziców jest kompletnie zaskoczona ucieczką swojego dziecka. Nie mają pojęcia, dlaczego uciekło. Dziwią się temu, co się stało, i zwykle zrzucają winę na złe towarzystwo. Wcześniej nie zwracali uwagi na to, co działo się z ich dzieckiem. Mogli zaprzeczać niepokojącym sygnałom, lekceważyć je. Tak się dzieje, gdy rodzice są zapracowani, skupieni na sprawach zawodowych. Nie mają czasu, by interesować się trudniejszymi problemami, głębszymi potrzebami dziecka. Wtedy dziecko ucieka, aby zwrócić na siebie ich uwagę. Ucieczki zdarzają się również w rodzinach, w których przemoc jest na porządku dziennym. Dziecko stara się uciec od tego, co chore, do zdrowszego świata. Powodem ucieczek dzieci jest też bieda: materialna i społeczna. Dorosłym z takiej rodziny trudno zapanować nad własnym życiem, a co dopiero „widzieć” w tym wszystkim dziecko i jego problemy emocjonalne. Rodzice pomijają wtedy sygnały świadczące o tym, że dziecko zamierza uciec. Z drugiej strony deprecjonują je, nieadekwatnie interpretują. Częstą przyczyną ucieczek jest brak zainteresowania i zrozumienia ze strony rodziców dla potrzeb dziecka. Jeśli tak się dzieje, to zapewne jakieś sygnały były, ale rodzice ich nie zauważyli.

– Jakie mogą być zatem wcześniejsze sygnały wskazujące, że dziecko gotowe jest uciec z domu?
– Na początku dziecko oddala się psychicznie. Nie rozmawia, nie opowiada, co mu się przydarzyło, „chowa się” za monitorem komputera lub książką. Wycofuje się z kontaktu z rodzicami, a czasem wręcz ich unika, na przykład przebywając w domu głównie wtedy, kiedy ich nie ma. Czasem oszukuje w drobnych sprawach. Ale to wszystko może świadczyć jedynie o chwilowych trudnościach. To raczej rówieśnicy, przyjaciele, często pierwsi dostrzegają, że coś dziwnego dzieje się z ich kolegą. Sygnałem tego może być nagłe zerwanie więzi z dotychczasowymi przyjaciółmi.

Czy osoby uciekające z domów coś łączy? Czy mają jakieś podobne cechy osobowości, zbliżony sposób myślenia bądź podobne doświadczenia?
– Ucieczka z domu to forma ucieczki od problemów. Najbardziej skłonne do wyboru takiego właśnie rozwiązania są osoby, które przeżywają duże trudności emocjonalne, przez długi czas nie mogą zrealizować swoich istotnych potrzeb i znajdują się w dramatycznej sytuacji społecznej, na przykład nie mają grupy odniesienia...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy