Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ja i mój rozwój , Praktycznie

23 kwietnia 2018

Tu i teraz

55

Zmiany postrzegamy często jak przejście po linie nad przepaścią. Kusi nas to, co po drugiej stronie, ale jednocześnie widok przepaści odstręcza od zrobienia pierwszego kroku - mówi Felicia Carroll.

Karolina Rogaska: Doświadczanie siebie „tu i teraz” to postulat terapii Gestalt, w której Pani pracuje. Co to znaczy być „tu i teraz”?

Felicia Carroll: „Tu i teraz” – w tym jednym momencie mieści się cała nasza historia, tu zawierają się nasze ambicje, nadzieje na przyszłość. Dobrze, jeśli jesteśmy tego świadomi – jeśli potrafimy pomieścić w sobie każde doświadczenie i nie próbujemy go oceniać ani odrzucać. Nie rozpamiętujemy też nadmiernie tego, co już było. Najważniejsze, byśmy mieli dostęp do tego, jak się w danej chwili czujemy, kim teraz jesteśmy.

Co nam to daje?

Bycie „tu i teraz” sprawia, że zaczynamy w pełni czerpać z tego wszystkiego, co przynosi nam życie. Szybciej rozpoznajemy, że z naszym organizmem dzieje się coś niepokojącego. Łatwiej radzimy sobie z problemami, które zawsze są osadzone w teraźniejszości. Jesteśmy też bardziej skuteczni, bo nie blokują nas widma przeszłości ani nie zamartwiamy się na zapas tym, co będzie.

Często mamy jednak pokusę wybiegania myślą w przyszłość albo rozpamiętywania tego, co było. Jak przezwyciężyć takie skłonności?

Kiedy zauważymy, że odbiegamy, odklejamy się od „tu i teraz”, warto powiedzieć sobie: stop! I skupić się na tym, jak reaguje nasze ciało – ono zakotwicza nas w chwili bieżącej, pozwala do niej wrócić. Poczujmy je: czy jest nam teraz wygodnie? Czy czujemy ciepło, czy raczej zimno… Skoncentrujmy się na oddechu: poczujmy, jak powietrze wypełnia nasze płuca i jak je opuszcza przy wydechu. Z każdym oddechem myśli się uspokajają, napięcie słabnie. Stan ciała przenosi się na procesy zachodzące w umysłach. Po jakimś czasie bycie „tu i teraz” staje się automatyczne.

A jak rozpoznać, że nie żyjemy w teraźniejszości?

Nie jest to łatwe. Ale zazwyczaj coś nam się wtedy zaczyna w życiu psuć. Czujemy niepokój, lęk lub złość, i nie wiemy, dlaczego. Nie potrafimy znaleźć przyczyny tych odczuć.

Chcemy to zmienić. Ale każda zmiana, nawet jeśli prowadzi ku lepszemu, budzi w nas lęk.

To naturalne. Zmianę często postrzegamy jak przejście po linie nad przepaścią. Kusi nas to, co po drugiej stronie, ale jednocześnie widok przepaści w dole odstręcza od zrobienia pierwszego kroku. Problem pojawia się, kiedy tracimy z oczu to, co nas nad to urwisko przywiodło. Dostrzegamy tylko przepaść, która wydaje nam się coraz głębsza.

SŁOWNICZEK

Gestalt – w języku niemieckim oznacza postać, kształt, formę. Twórcą psychoterapii Gestalt był Frederick S. Perls. Zakłada ona, że człowiek jest integralną całością – jednością ciała, myśli, doznań cielesnych i spostrzeżeń. Podstawową zasadą terapii Gestalt jest zasada „tu i teraz”, czyli koncentrowanie się na teraźniejszym doświadczeniu osoby.

Jak sobie z takim lękiem poradzić?

Dobrze jest zacząć od oswajania pr...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy