Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

Ten zimny drań, mój Wewnętrzny Krytyk

0 203

Przez lata zabierał mi nadzieję, entuzjazm, energię życiową... Podważał moje poczucie własnej wartości, niszczył związki partnerskie. Prowadził ze mną niekończącą się wojnę...

Jedna z moich pod-osobowości, głos, który nazywam Wewnętrz-nym Krytykiem uaktywnił się i rozgadał jak oszalały, gdy tylko postanowiłam podzielić się moimi odkryciami i przemyśleniami na jego temat na łamach „Charakterów”. Natychmiast przystąpił do ataku: „A co ty możesz na ten temat wiedzieć?” Mówił jak nakręcony i długimi wywodami w mojej głowie udowadniał mi moją niekompetencję. „Co daje ci prawo pisania o mnie?! Co ty na ten temat wiesz? Czy w ogóle na jakikolwiek temat...! Jesteś za głupia! Na niczym się nie znasz!” Krzyczał. „Daj sobie spokój... – po co ludzie mają wiedzieć o moim istnieniu, to nie jest w końcu takie ważne; jest tyle innych form pracy nad sobą...” – szeptał obłudnie. Udało mu się – unieruchomił mnie na dłuższy czas. Ugrzęzłam i nie byłam w stanie zabrać się do pisania tego artykułu.

Dziś jestem mu za to wdzięczna – bo zobaczyłam wyraźnie jego nieprawdopodobną sprawność i skuteczność. Obserwowa-łam tę „energię” w moim wnętrzu bardzo uważnie i postanowiłam po raz kolejny zaprzyjaźnić się z nią. Doszłam do wniosku, że nie mam żadnych szans w tej nierównej walce – w końcu mój Wewnętrzny Krytyk wygrywał ze mną od 48 lat – i dalsza walka na pewno niczego nie zmieni. No i pewnego majowego dnia on (bo to męski głos w mojej głowie) robił to, co zawsze robi, czyli krytykował mnie bezlitośnie – a ja mu po prostu podziękowałam za nadzór „kontroli jakości”, usiadłam do mojego laptopa i zaczęłam pisać.

Wierzę, że to właśnie Wewnętrzny Krytyk sieje największe spustoszenie w naszej psychice i jest szczególnie odpowiedzialny za ludzkie nieszczęścia, ból i cierpienie. Jego głos paraliżuje nas najbardziej. To on sprawdza nasze myśli, kontroluje nasze zachowania i powstrzymuje od twórczego działania. Myśli, że chroni nas przed zranieniem, porzuceniem, odrzuceniem. Ale tak naprawdę to ten właśnie krytyczny wewnętrzny głos jest przyczyną toksycznego wstydu, niepokoju, depresji, wyczerpania i niskiego poczucia własnej wartości. Jego działania sabotują nasze intymne związki, przyczyniają się do nadużywania alkoholu i narkotyków. To on każde nam się skupiać na naszych niedociągnięciach i porażkach. Powoduje, że wstydzimy się tego, kim jesteśmy. Ja przez wiele lat żyłam prześladowana niewytłumaczalnym wstydem i nieracjonalnym lękiem „że się wyda!” Co? Jak to co? To, jaka naprawdę jestem! Że wyda się moja niepewność, niespójność, niewiarygodność... – wszystko to, co ciągle udowadniał mi Wewnętrzny Krytyk!

Jest on dobrym powodem do zapalenia papierosa, wypicia drinka, zjedzenia ciastka czy czekolady...

Bardzo dużo się nauczyłam w czasie pisania tego tekstu, przeczytałam wiele książek, wykonałam ogromną pracę wewnętrzną. Moim głównym nauczycielem był mój własny Krytyk, ale miałam też innych doskonałych przewodników w tej podróży: amerykańskie małżeństwo psychologów dr Hala Stone’a i dr Sidrę Winkelman-Stone, autorów nowoczesnej metody terapeutycznej Dialog z Głosem oraz książki, której polski tytuł brzmi: „Obejmując Twojego Wewnętrznego Krytyka: jak zamienić samokrytycyzm w twórczy zasób”. W książce tej znalazłam doskonałe sugestie pracy z energią Krytyka.

Stone’owie twierdzą, że najważniejszą rzeczą jest wzięcie pod opiekę swojego Wewnętrznego Dziecka, zadbanie o nie, troska o nie. Napiszę w przyszłych numerach jak to zrobić. Jeżeli już to zrobimy – będzie nam dużo łatwiej pracować z Wewnętrznym Krytykiem, gdyż jego głównym zadaniem jest właśnie ochrona Dziecka. Krytykując nas jako pierwszy, myśli, że chroni nasze Dziecko przed krytyką innych. A tak naprawdę to tym ciąg-łym krytycyzmem zatruwa nam życie, umysł i serce, niszczy nasze związki. Dlatego zrozumienie tej energii jest bardzo ważne. Warto wiedzieć:

– kim naprawdę jest WK, skąd się wziął, – jak rozpoznać jego głos;
– jak ty rozmawiasz ze swoim WK, jak on funkcjonuje, jak sabotuje nasze związki z innymi;
– jak radzić sobie w czasie ataków WK;
– jak zrozumieć istotę niepokojów WK;
– jak nad nim zapanować;
– jak stać się dla niego uważnym rodzicem, bo tylko wtedy on może stać się naszym sprzymierzeńcem;
– jak przetransformować tę energię z wrogiej i niszczącej na wspierający nas twórczy zasób?

Pierwszy raz spotkałam się „twarzą w twarz” z tą energią kilka lat temu w czasie sesji terapeutycznej prowadzonej przez dr Joy Manne, nauczycielkę Dialogu z Głosem. Ta sesja zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Nagle przemówił zimny, suchy głos oddany jednej i jedynej czynności: krytykowaniu. Mnie i innych. Stało się dla mnie jasne, że nic innego oprócz krytykowania nie potrafi. To jego jedyna umiejętność. A ja tak długo traktowałam ten wewnętrzny głos z taką powagą... Niszczył mnie i moje życie. Często wręcz chciał mnie zabić ciągłym nieustającym, często niedorzecznym krytycyzmem. Prawie mu się to udało... Przez lata zabierał mi nadzieję, entuzjazm, energię życiową... Podważał moje poczucie własnej wartości, niszczył związki partnerskie. Prowadził ze mną niekończącą się wojnę. Zrozumiałam wtedy, że moja jedyna szansa to nie grać w jego grę! I potraktować go bardzo poważnie... Wielomiesięczna praca z nim pomogła mi zrozumieć, o co mu tak naprawdę chodzi i jak uczynić sprzymierzeńca z tego obez...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy