Sztuka ponoszenia straty

Psychologia i życie

Nikt nie jest gotowy na utratę bliskiej osoby. Nawet wówczas, gdy możemy się tego spodziewać, jesteśmy zaskoczeni. Pojawia się niedowierzanie, odrętwienie, które w jakimś sensie ratuje nas przed świadomością tego, co się stało.

Żałoba. Czy można się na nią przygotować? To naturalny stan w sytuacji straty, który wpływa na wszystkie sfery ludzkiego funkcjonowania. Jest procesem, który pełni określone funkcje, takie jak rzeczywiste zaakceptowanie utraty, doświadczenie oraz odreagowanie bólu i żalu. A przede wszystkim ma pomóc nam przystosować się do życia bez osoby zmarłej. 

POLECAMY

Nie przeżyję tego

Uważa się, że żałoba po śmierci bliskiej osoby trwa od roku do dwóch lat. Potrzebujemy tego czasu, by nauczyć się życia bez niej. Nie znaczy to, że każdy potrzebuje tylko czy aż tyle czasu. Każdy potrzebuje go tyle, ile potrzebuje. Zależy to między innymi od tego, kim dla żałobnika był zmarły i jaka była między nimi relacja. A także od głębokości żałoby i okoliczności śmierci, czy była nagła, czy – przeciwnie – poprzedzała ją długotrwała choroba. Ważna jest także umiejętność radzenia sobie z tak trudnymi sytuacjami oraz dostępność wsparcia. 
W pierwszym roku – pierwszym bez zmarłego – żałobnik przeżywa różne ważne wydarzenia (np. rocznicę poznania, wspólne święta, urodziny). Niejednokrotnie ma przekonanie, że „nie da rady”, „nie przeżyje tego”. Pomóc może poszukanie pomocy, opowiedzenie o swoich potrzebach, przemyśleniach, uczuciach i obawach bliskim lub specjaliście. 
Ten pierwszy rok jest pewnego rodzaju testem – czy dam radę, jak to będzie? To czas wielkiego bólu, niepewności, rozterki. Czas mija i stopniowo dociera do nas, że trzeba się jakoś „pozbierać”, nadal żyć, choć nie ma tej bliskiej osoby. Trzeba pokierować swoim życiem, choć wciąż brakuje KOGOŚ. Może okazać się, że drugi rok „wystarczy”, ale czasem trzeba więcej czasu: trzech, czterech czy więcej lat. 
Wówczas mówimy o kłopotliwie przeżywanej żałobie (patrz ramka). Żałobnik może równocześnie odczuwać ulgę i smutek, jednocześnie chcąc i nie chcąc rozmawiać o stracie. Potrzebuje być sam i potrzebuje swoich bliskich. Potrzebuje „uprawomocnienia” tego, co przeżywa, ponieważ nieraz wydaje mu się, że jego doznania są nieprawidłowe. 

O zmarłym tylko dobrze?

W trakcie przeżywania żałoby wyróżnia się określone fazy. Faza początkowa, krótko po śmierci bliskiej osoby, to szok. Przejawia się zaprzeczan...

Pozostałe 80% artykułu dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.



POLECAMY

Przypisy