Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

STUDENT DOBRY, ALE NIEZARADNY

0 371

W październikowych „Charakterach” rozpoczęliśmy cykl artykułów o kolejnych etapach poszukiwania pracy. Tym razem zastanawiamy się, czy szukać sobie stażu już na studiach, czy też nie. Staż daje studentowi wyobrażenie o tym, co będzie robił w przyszłości, pozwala określić swoje oczekiwania, może stać się bezpośrednią drogą do przyszłej pracy. Jaki staż warto odbyć, jak go szukać? W marcu napiszemy, jaki kierunek studiów wybrać, by zapewnić sobie lepszy start zawodowy. Jaki staż wybrać, jak go szukać – radzą JOANNA HEIDTMAN i ANNA WOLFARTH.

Jeszcze niedawno bycie żakiem wiązało się zdecydowanie z przyswajaniem wiedzy, niekiedy z jej podważaniem czy kwestionowaniem (te niezapomniane długie dyskusje w nielicznych kawiarniach), z zabawą i politycznymi protestami. Studia były czasem poświęconym wyłącznie na własny rozwój intelektualny i tylko w dość luźny sposób wiązały się z przyszłą karierą zawodową. Inna rzecz, że edukacja na poziomie szkół wyższych miała lepszą jakość i bardziej elitarny charakter. Dzisiaj obie te rzeczy są już przeszłością. Studia stały się czasem przygotowania do dalszej pracy zawodowej, a jednocześnie spadająca z wielu powodów ich jakość wymaga od studentów zrobienia „czegoś więcej”, aby do tej pracy być lepiej przygotowanym (i mieć na nią większe szanse). Tak więc sytuacja żaka stała się chyba trudniejsza. Musi się on wykazać i większą dojrzałością, i aktywnością.

Pracodawcy mają kłopot z absolwentami. Polega on na tym, że – jak mówią rekrutujący – absolwenci nie potrafią myśleć. Co to oznacza? Na rozmowie kwalifikacyjnej pracodawca bardzo często sprawdza wiedzę i/lub umiejętności kandydata, między innymi prosząc go o rozwiązanie hipotetycznych sytuacji problemowych. Zdaniem pracodawców studia dają dziś raczej gotowe wzorce rozwiązań, a nie umiejętności samodzielnego do nich dochodzenia, więc absolwent zbyt szybko poddaje się w takich sytuacjach i mówi: „Nie wiem”. Nie próbuje wykorzystać posiadanej wiedzy, by samemu rozwiązać problem.
Student bywa więc dobry, ale niezaradny. Dlatego też coraz częściej studenci zamiast przeznaczać czas na wakacje lub zabawę, wybierają staż. Trwa on w jednej firmie od jednego do dwóch miesięcy i najczęściej jest bezpłatny (ale zdarzają się staże płatne). Najgorsza wersja stażu to „nauka przez obserwację”, czyli regularni pracownicy firmy pracują, a stażysta się przygląda. Wersja najlepsza: stażysta ma swoje stałe obowiązki (i ich rodzaj zmienia się w czasie trwania stażu), a jego zadania są znacząco związane z pracą innych ludzi. Dobrze jest też, kiedy student stażuje w różnych miejscach (np. w dużej korporacyjnej firmie, ale także w niewielkiej, o innej strukturze i kulturze). W ten sposób może doświadczyć różnic w sposobie pracy, w relacjach między ludźmi itd., a także określić, w jakich warunkach czuje się lepiej. Staż jako rzeczywisty kontakt z „wnętrzem” firmy daje studentowi wyobrażenie o przyszłej pracy, pozwala sprecyzować swoje oczekiwania itp.

Staż ma także inne zalety. Nie jest to egzamin, który można zdać w pierwszym lub drugim terminie, a potem czekać do następnej sesji. W firmie każdy dzień może stać się egzaminem z wiedzy, aktywności, umiejętności i motywacji. Co szalenie istotne, podczas stażu student uczy się czegoś, czego nie dają chyba żadne wyższe uczelnie: że od jego pracy zależą także praca i wyniki innych osób. Studia raczej nigdy nie były lekcją dysc...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy